Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Respekt przed Jastrzębiem

Puchar CEV: Respekt przed Jastrzębiem

Gracze Olympiakosu Pireus nie mieli wesołych min, gdy okazało się, że w Pucharze CEV trafili na polski zespół. Strefa Siatkówki poprosiła Greków o skomentowanie wyników losowania.

Jeszcze tydzień temu kibice Jastrzębskiego Węgla byli zadowoleni z losowania Pucharu CEV. Czwarty zespół ostatniego sezonu trafił bowiem na grecki Olympiakos Pireus, drużynę, która borykała się z problemami kadrowymi. „Tylko” brązowy medal na zakończenie sezonu był porażką zespołu i jej włodarzy. Do tego doszły również niesnaski wewnątrz zespołu oraz na linii zawodnicy-trener.

Mogliśmy trafić lepiej – mówił tuż po losowaniu Vasilis Kournetas, rozgrywający Olympiakosu i jednocześnie były gracz kadry narodowej Grecji w rozmowie ze Strefą Siatkówki. – Polskie zespoły są zawsze bardzo silne, zwłaszcza gdy grają na własnym terenie. Gracz przyznał, że jeśli jego zespół się nie wzmocni, nie będzie miał szans w starciu z Jastrzębskim Węglem. – Jeśli w Olympiakosie nie zajdą żadne poważne zmiany będzie ciężko – dodał. – Pocieszam się jednak tym, że zespół nie jest jeszcze kompletny, więc wszystko jest możliwe dopóki okienko transferowe nie zostanie zamknięte.



Kournetas jakby przewidział zdecydowany ruch wewnątrz drużyny. Kilka dni temu kontrakt z Olympiakosem podpisał Ivan Miljković, którego również zobaczymy w Jastrzębiu. – Uważam, że mamy duże szanse aby awansować do kolejnej rundy – dodał libero reprezentacji Grecji i Olympiakosu, Achilleas Papadimitriou. – Będzie bardzo ciężko, ale wierzę w mój zespół. W nowym sezonie będziemy na pewno silniejsi i to zdecydowanie w ataku, za sprawą Ivana Miljkovića. Myślę, że to będzie nasza główna broń w walce o zwycięstwa.

Obaj zawodnicy przyznali, że mecze w Polsce różnią się tym, od tych rozgrywanych w Helladzie, że na widowni zasiada nieporównywalnie więcej widzów. – Nigdy w życiu nie grałem przed taką publicznością, o jakiej słyszałem, że jest w Polsce – przyznał Papadimitriou.- Najważniejszy będzie pierwszy mecz, który najprawdopodobniej zagramy u siebie. Wynik może okazać się decydujący podczas rewanżu w Polsce.

Zarówno Papadimitriou jak i Kournetas wykazali dużą wiedzę na temat polskiego klubu. – Specjalnie przeglądałem internet tuż po losowaniu – przyznał Kournetas. – Jastrzębie należy do polskiej czołówki zespołów i to już dla nas ważna informacja, ponieważ oznacza, że nasz rywal jest bardzo dobrym zespołem. Papadimitriou potrafił nawet wymienić nowych gracz polskiego klubu. – Wiem, że w zeszłym sezonie zajęli czwarte miejsce. W Jastrzębiu będzie grał Samica, Hardy, Freriks, to gracze uznani i na pewno podniosą poziom gry w zespole.

Zawodnicy Olympiakosu są przekonani, że o wyniku spotkań zadecydują niuanse. – Szanse są wyrównane – powiedzieli obaj. – Wiemy jedno – bardzo cieszymy się na przyjazd do Polski.

* Z zawodnikami rozmawiała Anna Więcek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved