Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Zawodnicy się cieszą i myślą o czekającej ich pracy

Zawodnicy się cieszą i myślą o czekającej ich pracy

fot. archiwum

- Brakuje nam treningu, ciężkiej pracy, ale myślę że dwa tygodnie solidnie teraz przepracujemy - mówi Sebastian Świderski. - Na razie forma jest niestabilna - dodaje Wlazły.

Cieszę się bardzo, że po raz drugi udało się pokonać Chińczyków. Uważam, ze dzisiejsze spotkanie stało na zdecydowanie wyższym poziomie niż wczorajsze, był to bardzo fajny mecz, wspaniałe widowisko dla tych żywiołowych kibiców – cieszył się tuż po spotkaniu Daniel Pliński . – Po raz kolejny potwierdziły się słowa trenera Lozano, że mamy wyrównaną dwunastkę. Rezerwowi zawodnicy pokazali się z bardzo dobrej strony, zarówno Wojtek Grzyb, jak i Paweł Woicki czy Marcin Wika. Najważniejsze, że nie jest nas tylko sześciu, ta drużyna liczy więcej osób.

 

Dlaczego przegrywamy po raz kolejny drugiego seta? Nie wiem, taki jest sport, taka jest siatkówka, w zasadzie każdemu zdarzają się przestoje. Najważniejsze, że w kolejnym secie wracamy do gry i wygrywamy mecz. Teraz pozostaje nam zwyciężyć w kolejnych czterech spotkaniach i pojechać na turniej finałowy do Brazylii. To będzie dla nas dobra okazja do rozegrania sparingów z rywalami z najwyższej półki, co pozwoli się nam jak najlepiej przygotować do Igrzysk Olimpijskich – twierdzi Pliński.



 

Cieszę się że mogłem pomóc w tym ciężkim meczu, ale gratulacje należą się całej drużynie. Na pewno była to dla nas droga przez mękę, nie jesteśmy w takiej formie w jakiej powinniśmy być. Nie bardzo mamy czas na trening i rzeczy, które powinniśmy normalnie robić na tym etapie – mówi Mariusz Wlazły . – Najgorsze, czyli ten długi wyjazd do Afryki i Azji jest już za nami. Taka jest jednak Liga Światowa i trzeba się przystosować. Odczuwaliśmy też różnicę czasową, co miało niewątpliwie wpływ na naszą dyspozycję.

 

Finał Ligi Światowej jest dla nas potrzebnym turniejem przed Igrzyskami Olimpijskimi, tam będą najlepsze drużyny, które będą ze sobą rywalizować. Świetne sparingi, doświadczenia i lekcje – z tego względu przydałoby się tam awansować. Chcielibyśmy tam awansować, będzie szansa zmierzyć z lepszymi od nas. Na razie forma jest niestabilna. W pewnym "zalążku" ją widać, robimy co możemy, trener przygotowuje nas najlepiej jak potrafi. Wszystko rozbija się jednak o brak czasu i podróże. Będzie jednak lepiej, w Polsce możemy porządniej potrenować. Nie jest tak, że nie mam skurczów dzięki klimatyzacji, w Polsce nie jest tak jak na innych halach na świecie. Klimatyzacja jest tutaj "początkująca", ale dobrze, że w ogóle jest. Będziemy chcieli wygrać z Japonią, będzie jednak ciężko. Należy nam życzyć powodzenia – kończy atakujący polskiej reprezentacji.

 

Siatkówka to gra zespołowa, indywidualne nagrody mnie nie interesują, sukces odnosi cały zespół – stwierdził chwalony za drugie spotkanie Sebastian Świderski . – To było ciężkie spotkanie, w drugim secie zupełnie "stanęliśmy". Dziesięć minut przerwy dobrze nam jednak zrobiło. W trzecim secie graliśmy lepiej, w czwartym było natomiast trochę niedokładności.

 

Brakuje nam treningu, ciężkiej pracy, ale myślę że dwa tygodnie solidnie teraz przepracujemy, będzie taka możliwość i będzie coraz lepiej. Każdy element wykonujemy niedoskonale, nad wszystkim trzeba pracować, Przede wszystkim jednak nad brakiem przestojów. Gramy tak: trzy, cztery dobre akcje, potem następuje rozluźnienie, przestój i przewagę szybko tracimy. Jeżeli przez całe sety i mecze będziemy utrzymywać równy poziom gry, możemy myśleć o rywalizacji z najlepszymi. Według mnie wszystkie mecze poza pierwszym w Japonii wyglądały tak jak ten. Gramy nerwowo, skokami i wkrada się w nasze poczynania niepokój, brak pewności, a więc tym, czym wygrywaliśmy na Mistrzostwach Świata w Japonii. Trzeba zatem trenować – twierdzi Świderski.

źródło: inf. własna, Polsat Sport, wp.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved