Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. H: Na koniec Polki pokazały, na co je stać

WGP, gr. H: Na koniec Polki pokazały, na co je stać

W ostatnim swoim spotkaniu w cyklu World Grand Prix Polki pokazały swoje prawdziwe oblicze. Bez większych problemów i po dobrej grze pokonały 3:0 reprezentację Turcji.

Dopiero w dziewiątym swoim występie w tegorocznej edycji Grand Prix Polki odniosły pierwsze zwycięstwo. Podopieczne Marco Bonitty pokonały 3:0 Turcję, która jeszcze przed meczem miała cień szansy na awans do turnieju finałowego.

Polki rozpoczęły z Anną Barańską w składzie. Pierwszy set rozpoczął się bardzo dobrze dla naszych zawodniczek, które mimo błędów w polu zagrywki prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Polki grały na luzie, bez presji i dzięki temu mogły pokazać wszystkie swoje siatkarskie umiejętności. Rywalki dość szybko znalazły receptę na ataki Barańskiej i dzięki dobrej grze Ezry Gumus odrobiły straty prowadząc jednym punktem na drugiej przerwie technicznej. Świetna gra w bloku Agnieszki Bednarek oraz as serwisowy Anny Woźniakowskiej pozwoliły jednak Polkom na zdobycie kolejnych punktów i doprowadzenie do wyniku 19:17. Po drugiej stronie siatki coraz skuteczniejsza była Seda Tokatlioglu, Polki nie ustrzegły się błędów własnych, ale końcówka należała do podopiecznych trenera Bonitty. Seta zakończyła mocnym atakiem Barańska.



Po wyrównanym początku drugiej partii nasze rywalki zaczęły się coraz częściej gubić. Polki bezlitośnie wykorzystywały wszystkie błędy Turczynek i na pierwszą przerwę techniczną zeszły z trzema punktami przewagi. Coraz lepiej na środku siatki spisywała się Agnieszka Bednarek, trener Bonitta zdecydował się na zastąpienie Joanny Kaczor Karoliną Ciaszkiewicz. W zespole Turcji nie do zatrzymania w tej fazie gry była dopiero co wprowadzona na parkiet Duygu Bal. Dzięki jej atakom ze środka rywalki zniwelowały przewagę punktową Polek. Dzięki dobrej grze Ciaszkiewicz i jej atakom z drugiej linii nasz zespół w końcówce seta odskoczył jednak przeciwniczkom i pewnie wygrał drugą partię.

Polki dobrze rozpoczęły trzeciego seta, jednak po chwili pozwoliły Turczynkom na zdobycie trzech punktów z rzędu i straciły prowadzenie. Odrobiły jednak swoje błędy dzięki skutecznej zagrywce Katarzyny Gajgał i Anny Barańskiej. Polki uzyskały już czteropunktową przewagę (10:6), jednak zmiana rozgrywającej pozwoliła rywalkom na ponowne wyrównanie. Nasze zawodniczki jednak wygrały pięć kolejnych akcji i tak wypracowaną przewagę dociągnęły niemal do końca spotkania. Przy stanie 24:19 nasze reprezentantki nie potrafiły jednak zakończyć trzech kolejnych piłek meczowych. Dopiero atak Anny Barańskiej pozwolił na zwycięstwo w trzecim secie 25:22 i w całym spotkaniu 3:0.

Polska – Turcja 3:0

(25:21, 25:22, 25:22)

Składy zespołów:

Polska: Gajgał (11), Bednarek (8), Woźniakowska (11), Barańska (15), Kaczor (3), Skorupa, Sawicka (l) oraz Ciaszkiewicz (8)

Turcja: Avci (1), Toksoy (4), Hakyemez (10), Gumus (8), Tokatlioglu (9), Aydemir (1), Yeldan (l) oraz Altay (2), Bal (6), Kirdar (2), Celik (1) i Ozsoy (1)

Po meczu powiedzieli:

Marco Bonitta (trener reprezentacji Polski): – To dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Jestem całkiem zadowolony z rezultatu. Abstrahując od wyniku graliśmy naprawdę bardzo dobrze, co jest przyzwoitą nagrodą za nasz cały wysiłek. Dla zespołu z małym doświadczeniem to bardzo trudne grać na tym poziomie przeciwko takim rywalom. Jestem zadowolony, że w końcu mamy dziś powód do uśmiechu.

Alessandro Chiappini (trener reprezentacji Turcji): – Źle zaczęliśmy to spotkanie. Naprawdę nasza forma spadła po wczorajszym meczu. Polki zagrały w tym meczu dobrze, prawdopodobnie na swoim zwykłym poziomie. Pozytywne jest to, że wiele nauczyliśmy się od najlepszych zespołów na świecie i pokazaliśmy tu dobrą formę.

Zobacz również:

Wyniki i tabela World Grand Prix siatkarek

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved