Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Krzysztof Ignaczak: Ciężko jest rozgryźć trenera Lozano

Krzysztof Ignaczak: Ciężko jest rozgryźć trenera Lozano

fot. archiwum

- Rywalizacja miedzy mną a Piotrkiem nadal trwa. Dopóki trener nie ogłosi 12-osobowego składu na Igrzyska niczego nie można być pewnym - twierdzi libero polskiej reprezentacji, Krzysztof Ignaczak.

Po drugim zwycięstwie z Chinami zostaliście liderami grupy. Jednak ostatnie wyniki Waszych spotkań są nieco zaskakujące. Co ma wpływ na taką jakość Waszej gry?

 

Krzysztof Ignaczak : – Myślę, że tutaj trener skorzystał z możliwości pokazania wszystkich dziewiętnastu zawodników, którzy znajdują się w reprezentacji. Liga Światowa ma to do siebie, że przy tych zmianach klimatycznych czasem ciężko jest przestawić się. To zostało udowodnione naukowo, że zmiana stref czasowych, męczące podróże na pewno nie służą żadnej drużynie biorącej udział w tak elitarnych rozgrywkach jak Liga Światowa. Ponadto trener rotuje składem, daje odpocząć niektórym zawodnikom i to też ma to wpływ na to, że nasza gra nie wygląda jeszcze tak jakbyśmy chcieli. Gramy teraz u siebie, przy publiczności zapewniającej nam fantastyczny doping i na pewno jesteśmy faworytami kolejnych spotkań. Objęliśmy fotel lidera w grupie po dwóch zwycięstwach z Chinami. Na pewno to cieszy, że przy naszej nie najlepszej grze, wygraliśmy z reprezentacją Chin, która pokazała się w tym dwumeczu z jak najlepszej strony. Byli naprawdę trudnym przeciwnikiem i postawili nam wysoko poprzeczkę. Szczególnie groźni byli w grze w obronie oraz w ataku. Dzięki naszej determinacji, mimo nierównej gry, przestojów, ponownie my okazaliśmy się drużyną lepszą .



 

Który mecz z Chinami można nazwać trudniejszym?

 

Oba spotkania stały na mniej więcej równym poziomie. Tak samo jak w pierwszym meczu w pierwszym secie zagraliśmy dobrze, prowadziliśmy, w drugim nasza gra wyglądała zdecydowanie gorzej i Chińczycy wyrównali. Myślę, że dzisiaj zaskoczyliśmy rywali trochę innym ustawieniem. Szóstka, która grała wczoraj pojawiła się dopiero w ostatnich minutach.

 

Czy ta rotacja składem w dużym stopniu wpływa na Waszą dekoncentrację?

 

W pewnym stopniu tak. W tym tygodniu nie grał Krzysztof Gierczyński, w następnym kolejni zawodnicy będą dostawać po tygodniu odpoczynku, także cały czas następuje rotacja składem.

 

Spotkanie w Katowicach potwierdziło, że nasza reprezentacja ma długą ławkę rezerwowych.

 

Zgadza się. Trener Lozano ma do dyspozycji dziewiętnastu równych zawodników, którzy stanowią o sile drużyny.

 

Kiedy na boisku będzie można zobaczyć ostateczny skład, który pojedzie do Pekinu?

 

Myślę, że ostateczny skład będzie grał w Bydgoszczy, jednak ciężko jest rozgryźć trenera Lozano.

 

W następny weekend w Łodzi czekają Was spotkania z reprezentacją Japonii. Jak zapatrujesz się na te pojedynki?

 

Na wyjeździe zagraliśmy z nimi dwa bardzo dobre spotkania, drugie niestety przegraliśmy. W tie-breaku w pewnym momencie Japończycy mocno się sprężyli i dali nam przysłowiowego „łupnia”, ale myślę, że tu w Polsce na swoich obiektach i przy takiej publiczności jesteśmy faworytami dwumeczu z Japonią.

 

Czy w związku z tym, że mecze odbędą się w Polsce Wasza gra będzie lepsza?

 

Jeszcze raz podkreślę – gramy u siebie. Jest nam zdecydowanie łatwiej. Nie musimy latać i ciągle się aklimatyzować, nie przeszkadzają nam podróże. Myślę, ze nasza gra będzie wyglądała coraz lepiej, będziemy koncentrować się na treningu, którego będzie teraz więcej Treningi to jest coś, czego nam naprawdę brakowało. W rozjazdach ciężko jest pozbierać zespół. Ale taka jest Liga Światowa większość czasu spędza się w samolotach i „na walizkach” teraz mamy chwilę spokoju i wytchnienia, którą chcemy wykorzystać na spokojny trening.

 

Czy w reprezentacji wyczuwa się już napięcie, presję związaną ze zbliżającymi się Igrzyskami?

 

Każdemu zawodnikowi siedzi w głowie, że wielkimi krokami zbliżają się Igrzyska i każdy chciałby się do tej dwunastki „załapać”. Każdy stara się wykorzystać swoją szansę, jaką daje mu trener. Na treningach jest mnóstwo rywalizacji między zawodnikami na poszczególnych pozycjach i myślę, że to jest korzystne zarówno dla zespołu jak i dla samych zawodników.

 

Czy czujesz się już „pewniakiem” na Igrzyska?

 

Absolutnie nie. Rywalizacja miedzy mną a Piotrkiem nadal trwa. Dopóki trener nie ogłosi dwunastoosobowego składu na Igrzyska niczego nie można być pewnym.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved