Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. H: Postraszyły Włoszki i jak zwykle… przegrały

WGP, gr. H: Postraszyły Włoszki i jak zwykle… przegrały

Polskie siatkarki prowadziły już z Włoszkami 2:0. Później zaczęło się to co zwykle. Była jeszcze szansa na zwycięstwo w tie-breaku, ale końcówka należała do rywalek.

Spotkanie udanie rozpoczęły Polki, które po ataku Joanny Kaczor zdobyły pierwszy punkt w spotkaniu. Biało-czerwone znacznie lepiej spisywały się w ataku, silną bronią okazała się być także zagrywka, dzięki czemu „Złotka” na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6. Zaraz po powrocie na boisko zebrani kibice mieli możliwość obejrzenia długiej i bardzo zaciętej wymiany, która zakończyła się efektownym atakiem Joanny Frąckowiak. Trener Massimo Barbolini długo nie czekał na rozwój wypadków i zaraz przywołał swoje podopieczne. Po powrocie na boisko Włoszki zaczęły grać o wiele skuteczniej, a co najważniejsze były znacznie bardziej skoncentrowane. Co prawda nasze reprezentantki zaczęły popełniać proste błędy, ale Polki ciągle bardzo dobrze spisywały się w ataku: za blok plasowała Milena Rosner, a atakiem z obejścia popisała się Katarzyna Gajgał. Na drugą przerwę techniczną zawodniczki schodziły przy prowadzeniu Polek 16:12. Przerwa w grze gorzej wpłynęła na Polki, które po powrocie na boisko przegrały dwie kolejne akcje. Co prawda biało-czerwone po ataku Kaczor zdobyły 19 punkt, ale po dwóch błędach straciły kolejne dwa i na tablicy widniał remis 19:19. Złą serię próbował przerwać trener Bonitta, prosząc o przerwę dla swojej drużyny. Poskutkowało to i po powrocie na boisko punkt zdobyła Milena Rosner. Niestety „Złotka” nie potrafiły kontynuować tej serii, a to za sprawą słabego przyjęcia. Na szczęście w końcówce więcej zimnej krwi zachowały Polki, które po ataku Agnieszki Bednarek zwyciężyły w pierwszej partii 25:23.

Początek drugiego seta należał do Włoszek, które już na początku wyszły na prowadzenie 5:2. Polki jednak zaczęły powoli odrabiać straty. W obronie znakomicie spisywała się Rosner, a w ataku nie do zatrzymania była Kaczor. Po kiwce Francesci Ferretti Włoszki schodziły na pierwsza przerwę techniczną, prowadząc 8:6. Po powrocie na boisko atak Frąckowiak został powstrzymany przez włoski blok i podopieczne trenera Barboliniego odskoczyły naszej reprezentacji na trzy punkty (9:6). Chwilę później na tablicy widniał już wynik 12:12, a to dzięki znakomitym zagrywkom Anny Barańskiej oraz po bardzo dobrej grze blokiem. Polki grały uważnie i potrafiły zdobywać punkty nawet w niezwykle trudnych akcjach (np. Katarzyna Skorupa po słabym przyjęciu kiwnęła na dziewiąty metr). Na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły przy jednopunktowym prowadzeniu „Złotek”. Od tego momentu trwała wyrównana walka, a żadna drużyna nie potrafiła odskoczyć na większą liczbę punktów. W końcówce jednak to Polki okazały się lepsze. Stało się tak za sprawą wyśmienitej gry w bloku. Wynik seta na 25:23 ustaliła skutecznym atakiem Anna Barańska.



Pierwsze akcje trzeciej partii pozwalały mieć nadzieję polskim kibicom na szybkie zakończenie meczu. Podopieczne trenera Bonitty prowadziły 2:0, by chwilę później przegrywać 3:6. Dobrą serie starał się przerwać włoski trener Polek, który poprosił o czas dla swojej drużyny. Na niewiele się to jednak zdało i Włoszki utrzymały trzypunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej. Mistrzynie Europy utrzymywały ten dystans punktowy w dalszej części seta i ponownie po kiwce Francesci Ferretti drużyny schodziły na przerwę techniczną przy stanie 16:12. Po powrocie na boisko obraz gry nie zmienił się, a Włoszki dzięki dobrzej grze w obronie i na kontrach powiększyły przewagę do pięciu punktów (20:15). Co prawda Polki zerwały się jeszcze do odrabiania strat, ale nie zdołały już odwrócić losów partii i uległy w niej 20:25.

Przegrany set wyraźnie zdekoncentrował Polki, które bardzo nerwowo rozpoczęły czwartą partię. W polskiej drużynie mnożyły się błędy, na co Włoszki odpowiadały znakomitą grą w bloku. Trener Bonitta starał się przerwać tą serię, najpierw prosząc o przerwę dla swojej drużyny, a następnie zmieniając rozgrywającą (Magdalena Godos). Na niewiele się to zdało i na pierwszej przerwie technicznej Polki przegrywały 8:2. W dalszej części seta obraz gry nie zmienił się. Złotka straciły koncepcję gry, a co najważniejsze myliły się we wszystkich elementach. Skrupulatnie wykorzystały to Włoszki, które już na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:7. Polki bez walki oddały tego seta i po raz kolejny w tegorocznej edycji Grand Prix przegrały bardzo wysoko, tym razem do 14.

O losach meczu zadecydować miał tie-break, który rozpoczął się od mocnego uderzenia Włoszek (4:1). Polki odzyskały jednak wolę walki i już chwilę później odrobiły straty, a na tablicy widniał wynik remisowy (6:6). Zmiana stron nastąpiła przy jednopunktowym prowadzeniu Mistrzyń Europy. Po wznowieniu gry kibice mogli oglądać wyrównaną grę punkt za punkt. Co prawda w końcówce seta w polskie szeregi wdało się rozluźnienie, dzięki czemu Włoszki zdobyły dwupunktowe prowadzenie (14:12), ale dzięki atakom Kaczor i Gajgał reprezentacja Polski wyrównała. Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych trenera Barboliniego, które po asie serwisowym cieszyły się z wygranej w secie i w całym meczu. Dzięki temu zwycięstwu Włoszki zapewniły sobie udział w turnieju finałowym tegorocznej World Grand Prix.

Włochy – Polska 3:2

(23:25, 23:25, 25:20, 25:14, 18:16)

Składy zespołów:

Włochy: Anzanello (11), Barazza (12), Secolo (12), Ortolani (26), Ferretti (5), Bosetti (17), Cardullo (l) oraz Croce, Guiggi (2), Piccinini i Lo Bianco

Polska: Gajgał (17), Bednarek (18), Woźniakowska (5), Rosner (16), Kaczor (16), Skorupa (2), Sawicka (l) oraz Ciaszkiewicz, Godos, Barańska (7) i Tomsia


Po meczu powiedzieli:

Marco Bonitta (trener reprezentacji Polski): Można powiedzieć, że zagraliśmy dzisiaj trzy różne mecze. Moje zawodniczki nie potrafiły utrzymać dobrej gry w krytycznych momentach. Decydujący set był dla nas jak loteria.

Massimo Barbolini (trener reprezentacji Włoch): Cieszę się bardzo z tej wygranej. Zaprezentowaliśmy dziś dobrą siatkówkę, a co najważniejsze byliśmy wystarczająco cierpliwy by zdobywać punkt za punktem. Cieszę się także z tego, że wszystkie moje podopieczne miały możliwość pokazania na parkiecie swoich umiejętności. Bez wątpienia było to dla nich bardzo ważne doświadczenie.

Zobacz również:

Wyniki i tabela World Grand Prix siatkarek

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved