Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Sebastian Świderski: Potrzebuję wielu treningów

Sebastian Świderski: Potrzebuję wielu treningów

fot. archiwum

Sebastian Świderski jest zadowolony z faktu, że polska reprezentacja skończyła ciężkie podróże i gra w końcu w Polsce, gdzie sama ustala sobie warunki przygotowań. Podkreśla, że brakowało mu gry i ciężkiego trenowania.

Jak Pan oceni pierwsze spotkanie reprezentacji Polski w tegorocznej edycji Ligi Światowej przed własną publicznością?

 

Sebastian Świderski : – Na pewno to nie był łatwy mecz. Reprezentacja Chin zapowiadała walkę o zwycięstwo i rzeczywiście tak było. Nasza drużyna gra ciężko, jesteśmy zmęczeni. Zresztą widać, że brakuje nam świeżości, brakuje dynamiki. Na szczęście przed własną publicznością potrafiliśmy wygrać końcówki i zwyciężyć w tym spotkaniu, zwłaszcza miało to znaczenie w czwartym secie. Nie chcę mówić, czy byłoby ciężko w tie-breaku, tego nie wiadomo, jednak w miarę upływu czasu zaczęło nam brakować sił. Z każdą minutą graliśmy coraz wolniej i coraz bardziej niedokładnie .



 

Jeśli zwyciężycie po raz drugi z Chinami finał w Rio będzie już blisko.

 

Będzie blisko, ale nie w 100 procentach. Ani Japonia, ani Egipt nie złożą broni. W tej grupie wszystko jeszcze się może zdarzyć, niestety między innymi z naszego powodu. Nie gramy tak, jak chcielibyśmy, jak powinniśmy grać. Liga Światowa jest to etap przygotowań. Inne reprezentacje przygotowują się w taki sam sposób do igrzysk jak my, wystawiają drugie szóstki, pokazują się zawodnicy rezerwowi. Także widać, że trochę tej formy brakuje .

 

Skoro Liga Światowa to element przygotowań do igrzysk, czy turniej w Rio będzie miał duże znaczenie?

 

Na pewno będzie bardzo ważnym etapem, jednak nie najważniejszym, ponieważ zostanie jeszcze około dwóch tygodni, nawet trzech po tym turnieju. Jeśli zbudujemy szczyt formy na turniej finałowy w Rio, wtedy będzie ciężko utrzymać tę formę do samych igrzysk. Musimy postarać się, aby nasza forma rosła z każdym dniem, z każdym meczem. Natomiast sam turniej, jeśli tam awansujemy, będzie dobrym przetarciem i sprawdzeniem się w pojedynku z najlepszymi, a wśród nich z naszymi przyszłymi rywalami w Pekinie. Przekonamy się, w jakiej są formie. Na pewno wyjdzie to nam na dobre .

 

Na ile pomaga wam fakt, że teraz czekają was spotkania w Polce?

 

Na pewno cieszymy się, że mamy w perspektywie trzy weekendy u siebie w Polsce, ponieważ daje nam to możliwość na lepsze przygotowanie się. Nie jesteśmy od nikogo uzależnieni, tak jak było w Japonii, gdzie nie dostaliśmy hali, czy wcześniej, kiedy trzeba było zmienić przygotowania. Tu wszystko zależy od nas, my ustalamy godziny i trenujemy wtedy, kiedy chcemy. Na pewno jest to dla nas wielki plus. Możemy także lepiej podróżować, to nie jest dwanaście godzin czy piętnaście w samolocie w ciężkich warunkach, gdzie siedzi się praktycznie z kolanami na głowie. Również cieszymy się, ponieważ będzie to dobry moment na "odbicie się" i naładowanie akumulatorów, chociażby w siłowni czy na hali podczas treningów. Myślę, ze z każdym dniem, z każdym meczem będzie coraz lepiej .

 

Na ile pomagają wam kibice i jakie znaczenie ma fakt, że w Pekinie będzie ich na pewno niewielu?

 

Na pewno pomagają w znacznym stopniu. Przed taką publicznością, jaka jest w Polsce, gra się naprawdę bardzo dobrze. W trudnych momentach pomagają, mobilizują i wyzwalają dodatkowe siły. Podejrzewam, że gdyby to spotkanie było toczone w Pekinie, to te końcówki mogłyby inaczej wyglądać. Mogłoby być tak, że to Chińczycy byliby w nich lepsi, natomiast, między innymi dzięki naszym kibicom, byliśmy lepsi i udało się je rozstrzygnąć na naszą korzyść .

 

Jakie elementy w waszej grze wymagają szczególnej pracy przed Pekinem?

 

Każdy element jest do poprawy, nie ma takiego, który wymagałby mniej pracy, byłby już bardzo wyszkolony i z którego bylibyśmy bardzo zadowoleni. Na pewno musimy popracować nad koncentracją, aby nie grać falami, ponieważ po trzech-czterech dobrych akcjach następuje przestój i potrafimy stracić kilka punktów z rzędu. Koncentracja, a co za tym idzie utrzymanie odpowiedniego poziomu gry, jest na pewno bardzo ważna, ale to się wytrenuje tylko i wyłącznie podczas treningów i to ciężkich treningów, a tego jak na razie nam brakuje .

 

Jak Pan ocenią swoją formę w obecnym momencie przygotowań?

 

Pozostawia ona wiele do życzenia, zresztą chyba nie tylko moja, jak również kilku innych zawodników. To są oczywiście jeszcze przygotowania, mamy jeszcze trochę czasu. Ja jestem takim zawodnikiem, który potrzebuje wielu treningów i spędzania sporej ilości czasu na boisku. Niestety, tego czasu do tej pory nie było i trzeba teraz bazować na tym, co się ma. Jak to ktoś powiedział, trzeba umieć ukryć swoje wady, a jak najbardziej wykorzystywać swoje zalety. Myślę, że w tym momencie tak właśnie robimy i na razie nam to wychodzi w miarę poprawnie .

 

Co Pan sądzi o młodzieżowym turnieju rozgrywanym w ten weekend w Spodku?

 

Takie inicjatywy zawsze są wspaniałe. Ogromnie się cieszymy, że ta młodzież jest zainteresowana siatkówką, ponieważ to jest przyszłość tej dyscypliny sportu w Polsce. Moim zdaniem powinno być jak najwięcej takich inicjatyw i myślę, że przyniesie to taki efekt, że nasza siatkówka będzie coraz mocniejsza .

 

Rozmawiała: Magdalena Neumann (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved