Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Krzysztof Ignaczak: Spodek to nasza Mekka

Krzysztof Ignaczak: Spodek to nasza Mekka

fot. archiwum

Po meczu w Spodku Krzysztof Ignaczak chwalił kibiców oraz sam obiekt. - Spodek to nasza Mekka. Przy takiej publiczności gra się niesamowicie. Są naszym siódmym zawodnikiem na parkiecie, za to im dziękujemy.

Marcin Wypych: Jak ocenimy to dzisiejsze spotkanie z Chinami?

 

Krzysztof Ignaczak : – Była to bardzo wyrównana gra. Chińczycy zagrali dzisiaj bardzo dobrze w elemencie obrony, podbili także bardzo dużo naszych ataków, co stwarzało im bardzo komfortową sytuację do wyprowadzenia kontrataków. Widzieliśmy klasyczne obrony ich libero, po prostu kunszt siatkarski. Dzisiaj byli w tym elemencie bardzo skuteczni, bardzo dobrze przyjmowali naszą zagrywkę i to stwarzało nam wiele trudności. Widać że Yuan Zhi wiedzie prym w ich zespole i przysporzył nam dzisiaj wiele kłopotów. Cieszy nas jednak wygrana, bo to był ciężki mecz i ważny dla nas po to, by zachować szansę awansu. Do tego dochodzi także jutrzejsze zwycięstwo. Dzisiejszy mecz mamy już za sobą, teraz koncentrujemy się na jutrzejszym. Tak jak powiedziałem, zespół z Chin jest trudnym przeciwnikiem, ale postaramy się jutro o zwycięstwo .



 

W trzecim secie atak Sebastiana to przełomowa akcja?

 

Tak. Na pewno gdzieś tam w nich coś pękło, a my po prostu przeważyliśmy tę przysłowiową szalę na własną korzyść. Dzisiaj należy pochwalić nasz zespół za całokształt i determinację, którą żeśmy się wykazali, ponieważ tak jak mówię był to ciężki mecz – Chińczycy doprowadzili do remisu i ten trzeci set był taki przełomowy. Gdy wygraliśmy go, doprowadziliśmy do tego żeby wygrać cały mecz. Mam nadzieję, że jutro zagramy jeszcze lepiej, jeszcze twardziej i wygramy jutrzejsze spotkanie .

 

Słówko o kibicach…

 

Co tu dużo mówić. To jest nasza Mekka, tutaj zawsze grało nam się znakomicie. Przy takiej publiczności gra się niesamowicie. Oni nas wspierają, są naszym siódmym zawodnikiem na parkiecie, za to im dziękujemy. Dziękujemy, że są z nami na dobre i na złe. Dzisiaj tych złych chwil może nie było aż tak wiele, ale gdy się zdarzają oni zawsze nas wspierają. Doceniamy to i jesteśmy wdzięczni .

 

Jak mocne jest w was to zmęczenie o którym się mówi wokoło?

 

Nie powinniśmy tutaj rozważać zmęczenia. Jesteśmy na etapie przygotowań do Olimpiady i trenujemy dosyć ciężko, natomiast zmęczenie jest – bo musi być, ale musimy wygrywać z takimi zespołami nawet gdy trenujemy bardzo mocno. Myślę, że jutro to spotkanie będziemy w stanie wygrać. Nie możemy myśleć o zmęczeniu, bo jest to jakaś tam rzecz względna i myślę, że jutro wyjdziemy na to spotkanie również z taką determinacją jak dzisiaj i wygramy .

 

Cel jest jasny. Chcecie pojechać do Rio, a później Pekin .

 

Tak! Każdy marzy o tym, żeby znaleźć się w dwunastce na Igrzyska Olimpijskie. Trwa rywalizacja między zawodnikami. Myślę także, że każdy z nas chciałby pojechać na finały Ligi Światowej, bo naszym celem jest zakwalifikować się tam i pograć przed Olimpiadą z najlepszymi drużynami na świecie. Ten cel jest coraz bliżej, tylko musimy jutro wygrać kolejne spotkanie no i nie dopuścić do przegranej z żadnym z zespołów z którymi będziemy grali w Polsce .

 

Czuć wewnętrzną rywalizację w zespole o miejsce w składzie na Pekin?

 

Widać na treningach, że każdy się stara i każdy daje z siebie 100% własnych możliwości, ponieważ każdemu zależy żeby pojechać. Te rywalizacje wyglądają bardzo kolorowo na treningach .

 

* rozmawiał Marcin Wypych – Strefa Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved