Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. H: Polki musiały uznać wyższość Amerykanek

WGP, gr. H: Polki musiały uznać wyższość Amerykanek

Siatkarki reprezentacji Polski rozpoczęły kolejny weekend World Grand Prix od porażki z zespołem USA 1:3. W czwartym secie Amerykanki zdeklasowały biało-czerwone 25:10.

Mecz rozpoczął się od niespodziewanie wysokiego prowadzenie polskiej reprezentacji, która zdobyła aż pięć punktów przewagi. Amerykanki próbowały ataków z drugiej linii, co nie przyniosło jednak wymiernych korzyści. Reprezentantki USA zdawały się być zaskoczone dobrą postawą podopiecznych Marco Bonitty. Polki grały bardzo dobrze w ataku. Popełniały jednak zbyt dużo błędów w elemencie zagrywki, czym łatwo oddawały piłkę swoim rywalkom. Końcówka tej partii meczu należała do Polek. Amerykanki nie potrafiły zablokować efektownych ataków Joanny Kaczor i Anny Woźniakowskiej. 25. punkt zdobyła Karolina Ciaszkiewicz (25:20).

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od serii błędów Polek, po której na trzypunktowe prowadzenie wyszły podopieczne Lang Ping. Nasze reprezentantki zaczęły odrabiać straty dzięki atakom Anny Woźniakowskiej oraz Kaczor. Amerykanki na pierwszą przerwę techniczną, po punktowym zagraniu Kim Willoughby, schodziły z przewagą dwóch piłek (8:6). Po czasie, toczyła się gra punkt za punkt. W elemencie ataku świetnie spisywały się Anna Woźniakowska i Karolina Ciaszkiewicz, a po stronie USA Tayyiba Haneef-Park oraz Heather Bown. Pomimo dobrej gry, żadnej z drużyn nie udało się uniknąć błędów w polu zagrywki. Polki kilkakrotnie posyłały piłkę w siatkę, co pomogło Amerykankom wyjść na prowadzenie (16:14). Końcówka tej partii była niezwykle nerwowa. Reprezentantki USA zwiększyły swoją przewagę do 4 „oczek”. Polki odpowiedziały mocnymi atakami Anny Woźniakowskiej i Karoliny Ciaszkiewicz. Nie uniknęły jednak prostych błędów, co ostatecznie przesądziło o wyniku tej części spotkania. Amerykanki wygrały 25:23 i zremisowały w dużych punktach 1:1.



Reprezentantki USA wyszły na trzecią partię spotkania z nowymi pokładami energii i zapału. Szybko przejęły inicjatywę. Polki, wydawać by się mogło, straciły natomiast wolę walki, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku. Po dynamicznych atakach Kimberly Glass oraz Kim Willoughby Amerykanki prowadziły już trzema punktami (8:5). Po przerwie technicznej sytuacja wyglądała jeszcze gorzej. Punkty zdobywały tylko podopieczne Lang Ping. O czas poprosił Marco Bonitta. Nie przerwało to jednak świetnej serii Amerykanek, które na drugą przerwę techniczną schodziły z przewagą aż 8 piłek (16:8). Po wznowieniu, inicjatywę przejęły Polki. Dobra postawa Joanny Kaczor oraz Karoliny Ciaszkiewicz pozwoliła nieco odrobić straty. Nasze reprezentantki „obudziły” się jednak zbyt późno – Amerykanki pewnie wygrały tego seta 25:19 i objęły prowadzenie w całym spotkaniu.

Czwarta odsłona meczu była popisem umiejętności zawodniczek z USA. Polki, choć dobrze sprawujące się na boisku, zupełnie przestały wierzyć w możliwość zwycięstwa. Zatrważający okazał się fakt, że Amerykanki zdobywały po 5 punktów w jednym ustawieniu. Świetne ataki Tayyiby Haneef-Park oraz Danielle Scott-Arruda pozwoliły na uzyskanie aż siedmiopunktowej przewagi (14:7). Polki odpowiadały nielicznymi atakami Anny Woźniakowskiej. Sytuacji nie zmieniło pojawienie się na boisku Joanny Frąckowiak. Nasze reprezentantki popełniały zbyt dużo błędów własnych, co było szczególnie zauważalne pod koniec spotkania. Amerykanki pewnie wygrały tego seta 25:10, a całe spotkanie 3:1.

USA – Polska 3:1

(20:25, 25:23, 25:19, 25:10)

Składy zespołów:

USA: Scott-Arruda (13), Haneef-Park (18), Berg, Bown (7), Willoughby (14), Tom, Davis (l) oraz Barboza, Glass (8), Ah Mow-Santos (1), Richards i Akinradewo

Polska: Gajgał (4), Ciaszkiewicz (9), Bednarek (2), Woźniakowska (16), Kaczor (10), Skorupa (2), Sawicka (l) oraz Frąckowiak (1), Godos, Rosner i Tomsia (5)

Po meczu powiedzieli:

Marco Bonitta (trener Polek): Jestem dosyć zadowolony z występu mojej drużyny, szczególnie z dwóch pierwszych setów. Nie przyjechaliśmy tutaj, aby wygrać. Zdawaliśmy sobie sprawę z różnicy poziomów. Dążymy natomiast cały czas do zdobycia doświadczenia, nowych umiejętności, których nauczyć nas mogą także nasi przeciwnicy.

Lang Ping (trener USA): Powoli robiliśmy postępy w tym meczu, byliśmy pod presją mocnych zagrywek polskiego zespołu. Jest tylko niewielka przerwa pomiędzy najlepszymi drużynami. Ważne jest dla zawodników, aby utrzymać koncentrację przez cały mecz. Chwila odprężenia może kosztować drużynę utratę seta, czego dzisiaj doświadczyliśmy.

Zobacz także:

Wyniki i tabela rundy eliminacyjnej WGP

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved