Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Nowe w GTPS: Wszystko zapłacą na czas

Nowe w GTPS: Wszystko zapłacą na czas

- Po doświadczeniach ostatnich sezonów to jest tak nierealne, że... aż realne - mówi przewrotnie atakujący Rajbud Development GTPS Krzysztof Śmigiel. - Po tym co się działo w klubie, jest nadzieja na sezon bez zmartwień. Przy takim komforcie pracy, my też będziemy inną drużyną.

To, że gorzowska siatkówka właśnie wychodzi z kolejnego, ostrego zakrętu, po raz wtóry potwierdził we wtorek sponsor tytularny, szef firmy Rajbud Development Grzegorz Drwięga. – Po wielkiej burzy i okresie dołującej niepewności, teraz mamy naprawdę mocne postanowienie, aby klub stanął na twardych, realnych nogach – zapowiedział Drwięga. – Dziękuję bardzo miastu, dziękuję ludziom, którzy podjęli wyzwanie. Dzięki nim siatkówka w Gorzowie nadal będzie istniała. Jestem również zbudowany zrozumieniem zawodników. Podpisaliśmy z nimi ugody dotyczące zaległości, a po południu zawrzemy ze wszystkimi nowe umowy. To ma być rok, w którym pensje będą trafiać do siatkarzy na bieżąco. Ta wielka zmiana jakościowa musi pomóc klubowi i zespołowi – dodał właściciel Rajbudu.

Zaległe 100 tys. zł zawodnicy mają dostać w najbliższych tygodniach, a pozostałe 65 tys. w ratach, razem z pensjami, najpóźniej do końca roku. – Trudno nie być optymistą, gdy jeszcze tydzień temu myśleliśmy, że zostaniemy na lodzie, bo klub przestanie istnieć – mówił kapitan Rajbud Development GTPS Paweł Kupisz. – Rozmowy się przeciągały, ale dla nas najważniejsze jest to, że właśnie mamy ich szczęśliwy finał. I działacze pokazują nam konkretne źródła finansowania. Pewne źródła, które pozwolą nam skupić się tylko na dobrej grze w siatkówkę.



Przede wszystkim miasto Gorzów i Rajbud Development oraz Meprozet Stare Kurowo, Hestia, PZU, Velux, Multimedia, PKO, Bank Spółdzielczy Barlinek, Copy Line, Olwit… Oni mają złożyć się na budżet, który będzie wynosił ok. 900 tys. zł. Z wyliczeń działaczy wynika, że na najbliższy sezon to w zupełności wystarczy. – Wiemy, że hala przy Czereśniowej jest już prawie miejska, jesienią ma być remontowana, a więc będziemy mogli pokazywać nasz zespół w bardziej komfortowych warunkach – powiedział prezes GTPS Zenon Michałowski. – Mam również nadzieję, że ta drużyna bez większych zmian skonsoliduje się i pokaże dużo dobrej siatkówki. Stawiamy przed zawodnikami jasny cel. Chcemy, aby skutecznie powalczyli o awans do czołowej czwórki pierwszej ligi.

Trzon Rajbudu Development GTPS już jest. Do zatrudnionych wczoraj siatkarzy ma jeszcze dojść trzech młodych, z kraju. Bardzo ciekawym transferem może być pozyskanie rozgrywającego Łukasza Wrońskiego. Ten 19-latek właśnie skończył Szkołę Mistrzostwa Sportowego i w kategoriach młodzieżowych odniósł sporo sukcesów. Ma podobno duży talent. Nie wiadomo jeszcze kto poprowadzi gorzowską drużynę – ma to się wyjaśnić w tym, albo najpóźniej w przyszłym tygodniu. Bardzo, przez kwestie finansowe, zmalały szanse na powrót do GTPS trenera Jerzego Taczały. Wczoraj pojawiło się nazwisko Rolanda Dembończyka, byłego zawodnika, a obecnie drugiego szkoleniowca w Kędzierzynie-Koźlu. – Mamy jednak też inne, ciekawe rozwiązania – zakończył prezes Michałowski. – Nie, nie, to nie będą żadne włoskie eksperymenty. Z tym już koniec. Kandydatów mamy dwóch, obaj są Polakami. Któryś z nich wkrótce trafi do Gorzowa i z początkiem sierpnia rozpocznie z naszymi siatkarzami przygotowania do nowego sezonu.

RAJBUD DEVELOPMENT GTPS 2008/09:

rozgrywający – Tomasz Borczyński, Łukasz Wroński; przyjmujący – Krzysztof Grzesiowski, Radosław Maciejewicz; środkowi – Paweł Kupisz, Arkadiusz Kamiński; atakujący – Krzysztof Śmigiel, Marcin Olichwer; libero – Damian Kaniowski.

Autor tekstu: Ireneusz Klimczak (gazeta.pl)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved