Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Katarzyna Gajgał: Mogę jedynie przeprosić kibiców

Katarzyna Gajgał: Mogę jedynie przeprosić kibiców

- To nie jest tak, że my nie chcemy grać przed własną publicznością, każda z nas chce zagrać jak najlepiej. Nie udało się, my też nie jesteśmy z tego zadowolone i też jesteśmy złe - powiedziała po meczu z USA Katarzyna Gajgał.

Trudno jest komentować turniej we Wrocławiu, myślę, że większość dziewczyn gra po raz pierwszy w Grand Prix. Jest to dla nas bardzo męczące. Mamy też ciężkie treningi, bo wiadomo najważniejsza jest Olimpiada. To wszystko widać, stąd taka a nie inna nasza gra. Wiadomo, że to nie jest tak, że my nie chcemy grać przed własną publicznością, każda z nas chce zagrać jak najlepiej. Nie udało się, my też nie jesteśmy z tego zadowolone i też jesteśmy złe. Nie powinnyśmy tak grać i trzeba przyznać, że w kiepskim nastroju jedziemy do Tajpej – mówiła zawodniczka.

Ciągle brakuje nam zgrania, weszłyśmy w ten turniej nie grając razem żadnych spotkań. Przez to znalazłyśmy się w ciężkiej sytuacji, która właśnie wynika z braku zgrania. Każdy zespół przygotowuje się dwa lub trzy miesiące, a nam dano dwa trzy tygodnie. Miałyśmy stworzyć zespół, który porozumie się na boisku. Myślę, że to za mało czasu i to jest minus tego wszystkiego.



Fizycznie mamy się dobrze, psychicznie nieco gorzej. Mamy w głowie, że to już nasza szósta porażka w bardzo krótkim czasie, to pozostawia ślad w psychice i wpływa na nas – dodała.

Lepiej gra mi się dla własnej publiczności. Obecność kibiców pomaga, jest to dla mnie troszeczkę bardziej stresujące, bo wiadomo publiczność domaga się tego, by wygrać. Chce, żeby ich zespół dobrze zagrał, żeby było widowisko. Ono niestety się nie udało. Mogę jedynie przeprosić kibiców za to. Cieszę się, że była hala pełna ludzi, bo jak się dowiedziałyśmy ten turniej został przeniesiony z Orbity na Halę Stulecia właśnie z powodu zainteresowania. Mamy nadzieję, że w końcu coś wygramy, choćby na otarcie łez, bo po sześciu porażkach samopoczucie nie jest za dobre. Myślę, że na mecze w Tajwanie nie będzie większych zmian w składzie – przyznała Katarzyna Gajgał.

Po Grand Prix część dziewczyn dostanie parę dni wolnego. Później czeka nas obóz w Szczyrku, turniej i Igrzyska. Czuje się już na plecach oddech konkurencji, to najważniejsza impreza w sezonie i każda z nas chciałaby na niej zagrać. To jest dla nas dodatkowym obciążeniem psychicznym – powiedziała na zakończenie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved