Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Mariusz Wlazły: Nic się nie stało

Mariusz Wlazły: Nic się nie stało

fot. archiwum

W wygranym 3:0 z Japończykami, sobotnim spotkaniu Ligi Światowej, drobnego urazu kciuka nabawił się atakujący reprezentacji Polski, Mariusz Wlazły. - Na razie boli, ale nic się nie stało - uspokaja zawodnik.

Doznałem drobnego urazu kciuka, takie rzeczy zdarzają się w siatkówce często. Powybijane palce to równie częste kontuzje co skręcone kostki. Za parę dni powinno być w porządku. Na razie boli, ale nic się nie stało – uspokaja Mariusz Wlazły , atakujący reprezentacji Polski, który w spotkaniu Ligi Światowej z Japonią wybił kciuk.

 

Nie spodziewałem się takiego przebiegu meczu z Japonią, z Chinami było ciężko, a tu wygraliśmy bardzo łatwo pierwsze dwa sety. Myślę, że nasza forma może jeszcze iść w górę. To co dziś się stało może być efektem świeżości, wolnego, które dostaliśmy od trenera – mówi Wlazły.



 

Na pewno będą zdarzały się też cięższe, gorsze spotkania. Przygotowujemy się przecież do Olimpiady i tam chcemy grać najlepiej, a Liga Światowa to dla nas dobre sparingi. Będziemy chcieli awansować do finału LŚ i tam zmierzyć się z lepszymi od nas – opowiada polski atakujący.

 

Na pewno mecze w Brazylii (finał LŚ odbędzie się w tym kraju – przyp. WP) dużo nam dadzą przed Olimpiadą. Tam spotkają się wszyscy najlepsi. Jeśli tam nie awansujemy, nie będzie okazji zagrać tuż przed Igrzyskami z silnymi rywalami – tłumaczy Mariusz Wlazły.

źródło: wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved