Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Maciej Wołosz odchodzi z Gorzowa Wielkopolskiego

Maciej Wołosz odchodzi z Gorzowa Wielkopolskiego

Maciej Wołosz odchodzi z Gorzowa po dwóch latach gry. - W środę podziękowałem prezesom za dwa lata szansy na rozwój w Gorzowie. Wybieram ofertę pewniejszą, chcę spróbować swoich sił tam, gdzie będę myślał tylko o grze.

Pochodzący z Elbląga siatkarz trafił do Gorzowa przed dwoma laty z Moderatora Hajnówka. Już wtedy chciało mieć go u siebie większość pierwszoligowców. On jednak wybrał GTPS, gdzie widział szansę na sportowy rozwój. Miał być jednym z liderów ekipy walczącej o czołową czwórkę na zapleczu ekstraklasy. I był. Dwa lata przegrał na pozycji pierwszego przyjmującego w gorzowskiej drużynie. Teraz, gdy wyrósł na lidera GTPS, chce jednak zmienić otoczenie, podjąć nowe wyzwanie. – Naprawdę długo czekałem na konkretną propozycję ze strony Gorzowa. Na wyjaśnienie pewnych spraw, o których rozmawia się w kwietniu, czekałem do czerwca. Związałem się z tym środowiskiem, trudno było mi podjąć decyzję o odejściu z GTPS. Dziękuję za dwa lata gry w Gorzowie. To był dla mnie kolejny krok w przód. Zdecydowałem się jednak na zupełnie nowe wyzwanie, w innym klubie – powiedział w rozmowie z gorzow24.pl Maciej Wołosz. Sam nie chce zdradzić do jakiego zespołu przejdzie. Najprawdopodobniej zwiąże się z pierwszoligowym zespołem z Poznania.

Na moją decyzję wpływ miało kilka czynników. Najprostsze porównanie: propozycja GTPS jest gorsza od tych, który napływały z innych klubów. Gdybym odrzucił lepszą ofertę, a został tu, gdzie w poprzednich latach nie było pewności finansowej, postąpiłbym wbrew sobie. Nie odpowiadał mi też pomysł na spłatę zaległości. Nie będę ukrywał, że ważne było zdanie mojej żony, która była już zmęczona sytuacją finansową w klubie. Ja sam chcę także spróbować sił w innym klubie. Chcę zobaczyć, jak będzie mi szło, gdy moja głowa będzie wolna od zmartwień i pytań: dostanę wypłatę czy nie? W nowym sezonie chcę się martwić tylko o formę i nie zaprzątać sobie głowy problemami z pieniędzmi – argumentował Wołosz.



Wołosz nie jest pierwszym zawodnikiem, który zrezygnował z gry w Gorzowie. Wcześniej drużynę GTPS opuścił Daniel Mróz (zagra w Orle Międzyrzecz). We wtorek i środę klubowi działacze przeprowadzili pierwsze poważne rozmowy z zawodnikami, którzy grali w gorzowskiej ekipie w poprzednim sezonie. – Zaproponowaliśmy chłopakom mniejsze o 20 procent zarobki. Pieniędzy ma być mniej, ale będą na czas. Na kolejny rok w Gorzowie, już w pierwszej turze rozmów, zdecydowali się Krzysztof Śmigiel, Paweł Kupisz, Krzysztof Grzesiowski i Arkadiusz Kamiński. Właśnie dogadałem się z Tomaszem Borczyńskim, jesteśmy blisko podpisania rocznej umowy z Radosławem Maciejewiczem – powiedział nam prezes klubu Zenon Michałowski.

Szef GTPS pochwalił się także nowymi-starymi twarzami w gorzowskiej drużynie. – Na libero ściągamy Damiana Kaniowskiego, który grał u nas rok temu. Maciejewicz ma przejść na przyjęcie z atakiem, za Wołosza. Jestem też po słowie z Marcinem Olichwerem, który dwa lata temu odszedł z Gorzowa do Bydgoszczy. Tam się nie załapał i pojechał do Irlandii na saksy. Teraz wraca do nas, aby się odbudować. Do tej układanki dołożymy jeszcze dwóch młodych, ambitnych chłopaków – zdradził prezes Michałowski.

Wciąż nie wiadomo, kto będzie trenerem gorzowian w przyszłym sezonie. Najbliżej ławki GTPS jest szczecinianin Jerzy Taczała, który w poprzednim sezonie utrzymał w PLS warszawską Politechnikę. – Złożyliśmy mu konkretną propozycję i daliśmy czas na odpowiedź do końca tygodnia – zakończył prezes Rajbud Development GTPS.

źródło: gorzow24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved