Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Liga Światowa – dwie strony medalu

Liga Światowa – dwie strony medalu

fot. archiwum

Przeloty, zmiany stref czasowych, oczekiwania na lotnisku, brak możliwości na przeprowadzenie normalnego treningu - skarżą i narzekają trenerzy wielu reprezentacji biorących udział w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej.

Sami widzieliście w jakich warunkach przygotowujemy się – powiedział do towarzyszących ekipie Rosji dziennikarzy, jej trener Władimir Alekno . – Nie mogę tego nazwać treningiem. Dużo czasu tracimy na procesy odnowy i aklimatyzację. Jedyne co dużo robimy, to latamy. Jeżeli można mówić o przygotowaniach, to tylko do najbliższych spotkań. Inna sprawa, że medal ma swoją drugą stronę. Gdzie znalazłbym tak silnych rywali jak Kuba czy Włochy w przygotowaniach do igrzysk olimpijskich? Gdyby nie Liga Światowa, to również byłoby niedobrze .

 

W grupie B przeloty międzykontynentalne czekają dwóch uczestników igrzysk olimpijskich – Rosję i Włochy. W grupie D, gdzie gra Polska, cała czwórka awansowała do igrzysk olimpijskich. Nasi wylecieli do Egiptu, skąd droga prowadziła do Chin, a następnie Japonii. Podobne przykłady można mnożyć w przypadku Serbii, Bułgarii, USA, Brazylii.



 

Rosjanie 11 czerwca wylecieli do Seulu. Następnie jechali autokarem dziesięć godzin do Suwonu. Tam rozegrali dwa mecze, wrócili do Moskwy 16 czerwca i dzień później polecieli na Kubę. Grali o różnych porach czasu moskiewskiego. Z Hawany odlecieli do Włoch, gdzie w czwartek rozegrają pierwsze spotkanie z reprezentacją tego kraju. Do domu wrócą 29 czerwca.

 

Po drodze ekipy spotykają różnego rodzaju przygody. Przed rokiem Rosjanie byli na Kubie i zamieszkali w hotelu Riviera. Gospodarze umieścili ich na siedemnastym piętrze. W czasie pobytu wicemistrzów Europy przez dobę była zepsuta winda…

 

W tym roku ze schodów nie trzeba było korzystać, ale nie działała klimatyzacja. W tamtych warunkach niewiadomo, co jest gorsze. Pokoje zamieniły się w saunę. W hotelu Riviera nie wytrzymali nawet Kubańczycy. Obie ekipy zostały przeniesione (goście i gospodarze muszą mieszkać w tym samym miejscu) do hotelu National, zbudowanego w 1930 roku i uważanego za najlepszy na wyspie. Mieszkali w nim m.in. Buster Keaton, Winston Churchill, Frank Sinatra i Jurij Gagarin. Część drugiego piętra należała do jednego z najsłynniejszych gangsterów wszech czasów Lucky Luciano. Obok jego apartamentu umieszczono siatkarzy rosyjskich. Od tego momentu nic już nie przeszkadzało sbornej.

 

Do Hawany trener Władimir Alekno zabrał zespół, który najprawdopodobniej zagra w igrzyskach olimpijskich. Rosyjski szkoleniowiec temu nie zaprzecza. Co prawda, w meczach z Kubą Siergiej Tietiuchin więcej odpoczywał niż był na parkiecie, ale co do możliwości tego zawodnika rosyjski szkoleniowiec jest spokojny.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved