Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D: Z Wlazłym lepiej – 3:2 z Chinami

LŚ, gr. D: Z Wlazłym lepiej – 3:2 z Chinami

fot. archiwum

Reprezentacja Polski po wczorajszej porażce dziś pokonała Chiny 3:2 w meczu grupy D Ligi Światowej. Nasi siatkarze po dzisiejszym spotkaniu zajmują drugie miejsce w tabeli.

Pierwszy set Polacy rozpoczęli bardzo mocno, silne zagrywki Daniela Plińskiego umożliwiły szybkie wyprowadzenie kilkupunktowej przewagi nad gospodarzami. Przy stanie 2:5 dla gości, trener Chin Sheng Qiong poprosił o czas dla swojego zespołu. Po upływie regulaminowego czasu gospodarze nadal nie mogli nawiązać równorzędnej walki z przeciwnikiem. Kiedy goście z Europy schodzili na pierwszą przerwę techniczną 5:8 wydawać się mogło, że Polacy objęli dość bezpieczną przewagę. Po powrocie na boisko drużyna gospodarzy zaczęła skrzętnie odrabiać straty. Dobra gra w obronie, a także spora liczba błędów Polaków wyrównały stan gry na 8:8. Na reakcję Raula Lozano nie trzeba było długo czekać i Argentyńczyk wstrzymał grę w celu uspokojenia swoich zawodników. Manewr ten przyniósł pożądany skutek, Marcin Wika pewnie zaatakował ze skrzydła, a kiwka Pawła Woickiego , a także as serwisowy w wykonaniu tego samego zawodnika dała kolejne kilkupunktowe prowadzenie. Na drugą przerwę techniczną podopieczni Raula Lozano schodzili przy prowadzeniu 14:16. Po tej przerwie, Chińczycy kolejny raz zaczęli odrabiać straty. Skuteczny atak w boisko gości oraz blok na Krzysztofie Gierczyńskim zniwelowały tą przewagę (16:16). Od tego momentu gra w pierwszym secie rozpoczęła się do nowa. Przełomowym momentem był as serwisowy Bartosza Kurka , który przybliżył Polaków do zwycięstwa w tej partii meczu (20:22). Aby odwrócić losy gry o czas poprosił szkoleniowiec Sheng Qiong. Nie przyniosło to pożądanego rezultatu, Polacy grali coraz pewniej. A wprowadzony za Bartosza Kurka Mariusz Wlazły , skutecznie zablokował wspólnie z Łukaszem Kadziewiczem atak ze strony gospodarzy (20:23). Mimo dość sporej przewagi Polaków Chińczycy nie dawali za wygraną, mocny atak Shen Qiong przybliżył gospodarzy do przeciwnika. A nieporozumienie pomiędzy Mariuszem Wlazłym a Piotrem Gackiem , tylko polepszyło sytuację rwala (22:23). Autowy atak Krzysztofa Gierczyńskiego na pojedynczym bloku dał kolejny remis w pierwszym secie. Skuteczny atak gospodarzy, dał im pierwszą piłkę setową w tej części meczu, Polakom udało się wybronić pierwszego setballa. Jednak Chińczycy nie zmarnowali drugiej okazji i wygrali 26:24 w pierwszym secie.

 

W drugiej części meczu Polacy wyszli na boisko bardzo zdeterminowani. Znakomita gra na środku Daniela Plińskiego, dało dwupunktowe prowadzenie (0:2). Szczelny blok Plińskiegi i Kurka zmusił trenera Sheng Qiong o wzięcie czasu dla swojego zespołu (0:4). Na nic to się zdało, podopieczni Raula Lozano grali pewnie i skutecznie wykorzystywali każdy błąd po stronie gospodarzy. Mocny atak Bartosza Kurka umożliwił zejście polskiej drużynie na pierwsza przerwę techniczną (2:8). Po powrocie na boisko, sędzia odgwizdał zawodnikom z Chin błąd ustawienia (2:9). W tym secie na Polaków nie było mocnych. Chińczycy pomimo wielu prób nie byli w stanie zatrzymać świetnie spisującego się Marcina Wiki. Po drugiej przerwie technicznej stan gry nie zmienił się. Zespół Raula Lozano pewnie zmierzał do zwycięstwa w tym secie. Po błędzie Łukasza Kadziewicza oraz punktowym ataku Chińczyków, Raul Lozano wziął czas dla swojej drużyny (23:15). Po czasie Daniel Pliński ze środka posłał piłkę w boisko (24:15) on także zdobył ostatni w tym secie zdobył blokując rywala.



 

Po miażdżącej przewadze w trzecim secie wydawać by się, ze Polacy złapali odpowiednie tempo i nic już nie jest w stanie przeszkodzić w wygraniu całego spotkania. Pierwszy punkt zdobył Bartosz Kurek atakując po rękach chińskiego bloku. Yuan Zhi nie pozostawał dłużny i szybko umieścił piłkę w boisku Polaków (1:1). Dość pechowo piłka powróciła po ataku Kurka i dotknęła pleców młodego atakującego dając kolejny punkt dla gospodarzy(2:3). Po chwili Kurek zrekompensował się i zapunktował dla swojego zespołu. Na przemian obie drużyny prezentowały swoje najmocniejsze strony. Blok na Łukaszu Kadziewiczu oraz autowy atak Kurka umożliwiły Chińczykom objęcie trzypunktowej przewagi (10:13). W tym momencie argentyński szkoleniowiec poprosił o czas dla swojego zespołu. Na nic to się zdało, Polacy popełniali zbyt dużo własnych błędów a przy dobrej grze gospodarzy tracili wiele punktów. Widząc nieporadność zawodników Raul Lozano wprowadził na boisko Mariusza Wlazłego oraz Łukasza Żygadło , jednak ta zmiana nie przyniosła pożądanego efektu. Chińczycy coraz pewniej czuli się w ataku, zdobywając kolejne punkty. Blok Mariusza Wlazłego zmusił Sheng Qiong do wzięcia czasu dla zespołu (22:20). Ostatnie akcje w tym secie należały do gospodarzy, którzy wygrali trzeciego seta 25:22.

 

Czwarty set był ostatnią deską ratunku dla polskiej drużyny aby utrzymać się w tym meczu. W wyjściowej szóstce pozostał Mariusz Wlazły, który zastąpił w trzecim secie Bartosza Kurka. Początek czwartej partii był wyrównany, obie ekipy walczyły punkt za punkt. Ale od pierwszej przerwy technicznej (6:8) to Polacy przejęli inicjatywę. Daniel Pliński skutecznie spisywał się na środku siatki a szczelne bloki uniemożliwiały gospodarzom wyprowadzenie kolejnych akcji. Obecność Mariusza Wlazłego dała się we znaki podopiecznym trenera Sheng Qiong. Polski atakujący sprawnie zdobywał punkty dla swojego zespołu. Na drugą przerwę Polacy schodzili z prowadzeniem 12:16. Po przerwie stan rywalizacji nie uległ zmianie. Dodatkowo błędy popełnianie przez gospodarzy przybliżały Polaków do zwycięstwa w tym secie. As serwisowy Mariusza Wlazłego tylko utwierdził w tym przekonaniu kibiców. Na niewiele się zdał się wzięty czas przez szkoleniowca Chin (18:12). Błędy popełnianie przez Chińczyków tylko ich pogrążały co skutecznie i bezlitośnie wykorzystali goście wygrywając w czwartym secie 19:25.

 

Piaty set staje się powoli tradycją w spotkaniach z udziałem Polaków. Pierwszy punkt po błędzie Chińczyków zdobyli podopieczni Raula Lozano. Blok na Marcinie Wice dał pierwszy remis w tej części seta. As serwisowy Krzysztofa Gierczyńskiego dał dwupunktowe prowadzenie 4:6. Trener gospodarzy od razu poprosił o czas dla swojego zespołu. Przyniosło to pozytywny skutek i kolejny punkt dla jego zespołu 5:6. Na szczęście w polskiej drużynie był dzisiaj świetnie dysponowany Mariusz Wlazły. Podstawowy atakujący reprezentacji Polski bez problemu poradził sobie z postawionym przez Chińczyków blokiem i zanotował na swoim koncie kolejny punkt (8:10). Po asie serwisowym Wlazłego trener Chin wziął drugi już czas (13:10). Na nic to się zdało, podopieczni trenera Lozano, pewnie szli w kierunku zwycięstwa. A przysłowiową „kropkę nad i” postawił nie kto inny, ale Mariusz Wlazły.

 

Chiny – Polska 2:3

(26:24, 15:25, 25:22, 19:25, 12:15)

 

Statystyki:

            CHINY


                       POLSKA



razem| V IV III II I | sety | I II III IV V |razem
97 | 12 19 25 15 26 |punkty | 24 25 22 25 15 | 111
57 | 8 10 14 10 15 | atak | 10 13 15 12 8 | 58
11 | 2 1 3 0 5 | blok | 3 3 2 3 1 | 12
0 | 0 0 0 0 0 |serwis | 4 0 1 1 2 | 8
29 | 2 8 8 5 6 | błąd | 7 9 4 9 4 | 33

 

 

Składy zespołów:

Chiny : Bian Hongmin (5), Yuan Zhi (28), Cui Jianjun (4), Jiao Shuai (3), Yu Dawei (10), Shen Qiong (12), Ren Qi (l) oraz Guo Peng, Shi Hairong (5), Jiang Fudong, Sui Shengsheng i Fang Yingchao (1)

Polska : Pliński (10), Kurek (11), Wika (18), Kadziewicz (6), Woicki (2), Gierczyński (10), Gacek (l) oraz Żygadło (1), Wlazły (20) i Bartman

 

Zobacz również :

Wyniki i tabela grupy D Ligi Światowej

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved