Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. C: Druga przegrana Polek

WGP, gr. C: Druga przegrana Polek

Po wczorajszej porażce z Kubą dziś reprezentantki Polski uległy 1:3 Włoszkom. Ostatnią szansę na zwycięstwo w Allasio Polki będą miały w niedzielę w meczu z Dominikaną.

Mecz lepiej rozpoczęły aktualne mistrzynie Europy. Determinacja widoczna w ich szeregach oraz stosunkowo mało błędów w grze pozwoliły im szybko objąć prowadzenie. Na pierwszej przerwie technicznej przewaga ta wynosiła zaledwie dwa oczka (8:6), ale po wznowieniu gry znakomicie zaczął funkcjonować włoski blok i strata polskiego zespołu zwiększyła się do czterech punktów (12:8). O czas poprosił trener reprezentacji Polski Marco Bonitta. Efektu słów trenera nie było jednak widać na parkiecie, Włoszki nadal spokojnie kontrolowały sytuację i na drugą przerwę techniczną zeszły prowadząc 16:12. Przy stanie 13:20 widząc zupełną bezradność swoich podopiecznych polski szkoleniowiec ponownie poprosił o czas. Bezskutecznie. Znakomite obrony włoskich zawodniczek, które podbijały atak za atakiem polskich siatkarek sprawiły, że gospodynie turnieju w Alassio łatwo, w osiemnaście minut rozstrzygnęły na swoją korzyść pierwsza partię 25:17.



Polki szybko otrząsnęły się z wysokiej porażki w pierwszym secie i do drugiego przystąpiły w bojowych nastrojach. Oba zespoły toczyły wyrównaną walkę. Potem inicjatywę przejęły reprezentantki Polski i udało im się zbudować trzypunktową przewagę (10:7). Nie na długo. Objawił się włoski blok, biało-czerwone zaczęły popełniać błędy w ataku i wiceliderki światowego rankingu FIVB wróciły do gry (11:11). Powróciła walka punkt za punkt, lecz tylko do stanu 13:13. Nasze zawodniczki zaczęły błyszczeć w obronie, co zaowocowało dwupunktowym prowadzeniem (18:16). Ponownie nie było dane dwukrotnym mistrzyniom Europy cieszyć się długo. Włoszki odzyskały dobrą dyspozycję w obronie, skutecznie punktowały w ataku. Udało im się wyrównać, przez chwilę wrzała walka punkt za punkt. W końcówce polskie siatkarki nie były jednak w stanie powstrzymać rozpędzonych podopiecznych Massimo Barboliniego i ponownie musiały pogodzić się z porażką 22:25. Drugi set był bardziej wyrównany i dawał nadzieję, że w trzecim secie reprezentacja Polski jeszcze powalczy o zwycięstwo.

Polki już w początkowych minutach trzeciej odsłony uzyskały minimalną przewagę. Nie zdołały jej zwiększyć i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły jednym oczkiem 8:7. Co prawda popełniając kolejne błędy polskie siatkarki traciły punkty na rzecz rywalek, lecz po drugiej stronie siatki były duże kłopoty z przyjęciem, co ułatwiało naszym zawodniczkom grę i pozwalało utrzymać mały dystans. Na drugą przerwę techniczną podopieczne trenera Bonitty schodziły prowadząc 16:14. Włoszki zaczęły popełniać błędy, co dało polskiej drużynie pięciopunktowe prowadzenie (22:17). Pomyłki popełniane w kluczowych momentach niweczyły wysiłki reprezentantek Italii zmierzające do zniwelowania strat. Polski zespół spokojnie utrzymał inicjatywę do końca i mógł się cieszyć ze zwycięstwa 25:23 oraz powrotu do walki o wygraną i punkty z tego pojedynku.

Na początku czwartego seta przewagę uzyskały siatkarki włoskie i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:4. Po powrocie na parkiet włoski atak był praktycznie nie do zatrzymania, Polki nie istniały w bloku i bardzo szybko przewaga Włoszek urosła do ośmiu punktów (16:8). Reprezentacja Polski była bezradna wobec świetnie dysponowanych przeciwniczek. Wynik 21:9 dokładnie oddawał obraz wydarzeń na boisku. W końcówce polskie siatkarki poderwały się jeszcze do walki i zdołały odrobić kilka punktów, lecz była to kropla w morzu. Reprezentacja Włoch zwyciężyła w czwartym secie 25:16.

Największym błędem polskich zawodniczek w konfrontacji z Włoszkami było popełnianie błędów. W ten sposób reprezentacja Polski „podarowała” aż trzydzieści punktów swoim rywalkom, podczas, gdy one sprezentowały polskiej drużynie o dziesięć oczek mniej. Znaczna różnica występowała również w grze blokiem. Reprezentantki Italii trzynaście razy powstrzymały polski atak, natomiast Polki zaledwie pięć razy punktowały w tym elemencie. Ponadto w polskim zespole na znacznie niższym poziomie „stało” przyjęcie. Najskuteczniejsza w ataku w polskie drużynie była Joanna Kaczor (16pkt), po drugiej stronie siatki palmę pierwszeństwa w ataku dzierżyła Serena Ortolani (13pkt).

Włochy – Polska 3:1

(25:17, 25:22, 23:25, 25:16)

Składy zespołów:

Włochy: Anzanello (8), Secolo (13), Ortolani (17), Lo Bianco (5), Del Core (12), Gioli (11), Croce (l)

Polska: Frąckowiak (8), Dziękiewicz (7), Ciaszkiewicz (4), Bednarek (7), Kaczor (17), Skorupa (3), Sawicka (l) oraz Gajgał (8), Barańska (6) i Rosner

Powiedzieli po meczu:

Massimo Barbolini, trener reprezentacji Włoch: Zwycięstwo z Polską to bardzo istotny sukces w perspektywie awansu do turnieju finałowego World Grand Prix. Aby ten cel zrealizować potrzebujemy sześciu wygranych. Wprawdzie dopiero drugi raz schodzimy z parkietu w roli zwycięzcy, lecz jestem dobrej myśli przed następnym meczem z drużyną Kuby.

Marco Bonitta, trener reprezentacji Polski: Dzisiejszego wieczoru graliśmy przeciwko drużynie lepszej od nas zarówno pod względem technicznym jak i taktycznie. Zwycięstwo w trzecim secie przeciwko tak silnej drużynie jest czymś pozytywnym. Sądzę, że w drugim i trzecim secie nasza drużyna pokazała się z dobrej strony, jednak w czwartym kompletnie zawiedliśmy. Możliwe, że nasz zespół jest już zmęczony.

Zobacz również:

Wyniki i tabela World Grand Prix siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved