Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Ruciak: Nie było sytuacji, że kogoś oszukałem

Michał Ruciak: Nie było sytuacji, że kogoś oszukałem

Duże emocje wzbudza odejście z Olsztyna Michała Ruciaka. Bogusław Cieciórski na radiowej antenie wypowiedział się niepochlebnie o byłym zawodniku AZS Olsztyn. Na reakcję zawodnika nie trzeba było długo czekać. Ruciak tłumaczy, że cała sytuacja miała całkiem inny przebieg.

Kibice AZS Olsztyn za pośrednictwem Radio Olsztyn wysłuchali dość obszernej wypowiedzi Bogusława Cieciórskiego, prezesa spółki akcyjnej AZS UWM Olsztyn. Podczas rozmowy prezes Cieciórski zapewniał kibiców by nie martwili się o przyszłość swojego zespołu, gdyż wszystko idzie w dobrym kierunku. Poruszony został również temat odejścia Michała Ruciaka do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, w którym Bogusław Cieciórski wypowiedział się niepochlebnie o byłym zawodniku AZS Olsztyn.

Na reakcję byłego już olsztyńskiego przyjmującego nie trzeba było długo czekać, Michał Ruciak tłumaczy, że cała sytuacja miała całkiem inny przebieg.



Jest mi bardzo przykro, skoro prezes odebrał całą sytuację w ten sposób. Z mojej strony sytuacja wyglądała całkiem inaczej. Spotkaliśmy się bodajże w kwietniu, potem to się ciągnęło troszkę, żona była w szpitalu z dzieckiem, dlatego też byliśmy praktycznie na telefon. Pod koniec maja moje telefony nie były odbierane przez prezesa, a także prezes nie oddzwaniał, także tych spotkań nie mogło być siłą rzeczy – tłumaczy w rozmowie z Radiem Olsztyn były już zawodnik AZS Olsztyn.

Parę razy w klubie nie zastałem prezesa, nie było takiej możliwości, aby się spotkać i wcześniej na spokojnie porozmawiać. Później raz jeszcze przyszedłem do klubu dowiedzieć się o obecną sytuację, akurat był prezes. Przyszliśmy razem z żoną zapytać o naszą umowę, a w odpowiedzi usłyszeliśmy, że jest ona nieważna, bo jest niepodpisana. Człowiek w takiej sytuacji może się zdenerwować. W tym momencie postanowiliśmy z żoną poczekać co dalej będzie. Nie było takiej sytuacji, abym kogoś oszukiwał. Z mojej strony wygląda to tak i nie chciałbym więcej na ten temat się wypowiadać – kończy Michał Ruciak.

Przyglądając się całej sytuacji, nasuwa się refleksja, że olsztyńskie władze nie szanują swoich zawodników, którzy wiele zrobili dla swojego zespołu. Michał Ruciak nie jest pierwszym siatkarzem, który odchodzi z Olsztyna, zostawiając za sobą konflikt z zarządem. Warto również wspomnieć Mariusza Sordyla, który jeszcze jako zawodnik AZS Olsztyn przez dłuższy czas był trzymany w niepewności o swoją dalszą grę w Olsztynie, jak się skończyło wszyscy doskonale wiemy.

źródło: inf. własna, Radio Olsztyn

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved