Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D: Fatalna gra i porażka Polaków

LŚ, gr. D: Fatalna gra i porażka Polaków

fot. archiwum

W trzecim spotkaniu tegorocznej edycji Ligi Światowej reprezentacja Polski nie sprostała Chinom i przegrała 1:3. Jedynie w trzecim secie Polakom udało się nawiązać równorzędną walkę z rywalem.

Od licznych błędów polskiej reprezentacji rozpoczęło się spotkanie w Chinach. Autowy atak Gierczyńskiego, zbicie w antenkę Gruszki dało gospodarzom prowadzenie 4:1. Potrójny blok Gruszki , Kadziewicza i Gierczyńskiego zmniejszył straty Polaków do dwóch punktów (4:6). Na pierwszej przerwie technicznej sytuacja polskiej drużyny wyglądała już gorzej. Po nieporozumieniu Gacka i Woickiego Chiny prowadziły 8:4. Dwie skuteczne akcje Polaków po przerwie ponownie pozwoliły zbliżyć się biało-czerwonym do Chin na dwa punkty (6:8). Gdy po skutecznym ataku, w pole zagrywki udał się Gierczyński , asem serwisowym dopisał kolejny punkt na koncie Polaków. W kolejnej akcji pojedynczym blokiem popisał się najniższy wśród polskich siatkarzy – Woicki , dzięki czemu na tablicy wyników widniał remis 9:9. Dalsza część seta to wymiany punkt za punkt. Po kolejnym potrójnym bloku Polaków ciągle był remis 13:13, a na boisku w miejsce Woickiego pojawił się Żygadło . Natomiast, przy stanie 15:15 w miejsce Wiki, Raul Lozano desygnował do gry Bartmana , który w swoim pierwszym ataku został zablokowany. Dodatkowe nieporozumienie w polskiej ekipie sprawiło, że gospodarze odskoczyli na trzy punkty przewagi (20:17). Wtedy to, w polu zagrywki pomógł Nowakowski , zdobywając punkt bezpośrednio z serwisu. Jego kolejny świetny serw sprawił, że z piłką przechodzącą na siatce nie miał problemu Gruszka , po którego bloku był już remis 21:21. Atak Yuana i blok na atakującym lewą ręką Gierczyńskim dał chińskiej drużynie piłkę setową przy stanie 24:22. Polacy dzięki autowym ataku Yuana i kontrze Gruszki wyrównali po 24. Chiny zakończyły partię wątpliwym atakiem po polskim bloku (26:24).

 

Początek drugiej partii to wyrównana gra obu drużyn. W zespole gospodarzy gra opierała się na Yuanie . W naszej drużynie, jak na kapitana przystało atak opierał się na Gruszce . Po jego świetnej zagrywce, Polacy nie wykorzystali kontry, co w przeciwieństwie do naszych siatkarzy zrobili gospodarze i dzięki czemu prowadzili 7:5. Kolejna kontra Chińczyków pozwoliła im zejść na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:5. Po zablokowanym kontrataku Gruszki było 10:7 dla gospodarzy. Skuteczny atak Plińskiego i kontra popularnego "Gieroja" zniwelowały straty Polaków do jednego punktu (10:11). Kolejny blok na Gruszce i as serwisowy Shi , dały Chińczykom cztery punkty prowadzenia (15:11). Polacy nie skończyli kolejnych trzech prób w ataku, co oczywiście pozwoliło gospodarzom wyprowadzić skuteczną kontrę i podczas drugiej przerwy technicznej prowadzić 16:12. Na boisko powrócił Woicki , a w miejsce Gruszki pojawił się Kurek , po którego zbiciu w pole zagrywki udał się Pliński i swoim trudnym serwem zmusił drużynę gospodarzy do błędu. Dzięki temu Polakom do odrobienia pozostały już tylko dwa oczka (18:20). Niestety, bardzo słaba postawa Polaków na siatce, która pozwoliła chińskim zawodnikom rozwinąć się w ataku sprawiła, że przy stanie 21:18 Raul Lozano poprosił swoich podopiecznych do siebie. Nie wpłynęło to jednak znacząco na postawę Polaków. Dodatkowo as serwisowy chińskiego siatkarza dał drużynie gospodarzy aż pięć szans na zakończenie tego seta. Polscy zawodnicy już nic nie mogli zrobić i kolejną partię na swoim koncie mogli zapisać Chińczycy (25:21).



 

Gra polskiej drużyny również na początku trzeciej partii nie wyglądała najlepiej. Podopieczni trenera Lozano zupełnie nie radzili sobie z atakami gospodarzy, które raz po raz trafiały w boisko biało-czerwonych. Po bloku Yuana na atakującym z kontry Wice i jego kontrataku, Chińczycy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Ważną rolę w tym okresie seta odgrywała właśnie gra z kontry. Nasi siatkarze zupełnie nie radzili sobie w tym elemencie, za to gospodarze raz po raz punktowali nim Polaków. Dodatkowo wiele punktów nasi reprezentanci oddali rywalom z zagrywki. Odbiło się to na wyniku. Podczas drugiej przerwy technicznej miejscowi prowadzili 16:12. Kiedy wreszcie kontrę polskiego zespołu skończył skutecznym zbiciem Gruszka , Polacy tracili dwa punkty do rywali, a trener chińskiej ekipy poprosił o czas dla drużyny. Kolejnej kontry nie udało się skończyć Bartmanowi i Chińczycy nadal utrzymywali trzypunktową przewagę 18:15. Świetne obrony Polaków pozwoliły Gruszce za trzecim razem skończyć natarcie naszej ekipy. W kolejnej akcji Bartman skończył kolejną kontrę Polaków i na tablicy wyników wyświetlił się remis 18:18, a po świetnej zagrywce Gruszki i błędzie w ataku gospodarzy, biało-czerwoni wyszli na prowadzenie 20:18. Nasi reprezentanci jakby ożyli. Na polskim boisku wreszcie zaczęło się coś dziać. Świetna postawa Kadziewicza na siatce i jego atak ze środka podwyższył prowadzenie podopiecznych Raula Lozano do trzech punktów 22:19. Po bloku polskiego środkowego prowadziliśmy 23:21. Seta zakończył drugi z naszych środkowych bloku, Pliński , który agresywnym blokiem zatrzymał piłkę przechodzącą (25:22).

 

Czwarta partia rozpoczęła się od świetnie kierowanych przez Woickiego piłek do Kurka i Kadziewicza . Już na jej początku Polacy wyszli na dwa punkty przewagi (4:2). Gospodarze jednak szybko dogonili nasz zespół i po asie serwisowym Shi był remis 5:5. Mimo, że Gierczyński swojego ataku nie skończył, świetnie na siatce spisali się Wika i Pliński zatrzymując kontrę Chińczyków. Polacy prowadzili 7:6 i taka też przewaga naszego zespołu utrzymywała się przez dalszą część seta. Biało-czerwoni grali dużo bardziej żywą i zadziorną siatkówkę, czym sprawiali gospodarzom wiele problemów. Po bloku Kadziewicza reprezentacja Polski podwyższyła prowadzenie do stanu 12:10. Jednak kolejny as Shi w tym secie doprowadził do remisu po 12, a w kolejnej akcji kontra Shena wyprowadziła gospodarzy na prowadzenie 13:12. Kolejnego ataku nie skończył Wika, co wykorzystali chińscy zawodnicy, kontratakiem podwyższając przewagę do 14:12. Wtedy o czas dla drużyny poprosił Raul Lozano . Po czasie Kurek zaatakował w aut, a Woicki źle rozegrał akcję do Kadziewicza. Chińczycy odskoczyli na kolejne dwa punkty przewagi (16:12). Liczne błędy w ataku Polaków sprawiły, że coraz bardziej oddalała się myśl o doprowadzeniu do tie-breaka. Prowadzenie Azjatów wzrosło do sześciu oczek (19:13). As serwisowy Younga jeszcze bardziej podłamał polskich graczy, dla których siedmiopunktowe straty były już praktycznie nie do odrobienia. Po bloku Plińskiego i Kurka zmniejszyły się jednak do pięciu oczek. Mimo potężnej zagrywki Wiki nie do zatrzymania w ataku, jak i w praktycznie całym meczu był Yuan , który swoim zbiciem przybliżył drużynę gospodarzy do zwycięstwa w całym spotkaniu. Zepsuta zagrywka Kurka dała chińskiemu zespołowi pierwszą piłkę meczową przy stanie 24:18, a jego atak w taśmę zakończył całe spotkanie.

 

Chiny – Polska 3:1

(26:24, 25:21, 22:25, 25:18)

 

Składy zespołów:

Chiny : Bian Hongmin (9), Yuan Zhi (25), Cui Jianjun, Jiao Shuai (1), Yu Dawei (10), Shen Qiong (10), Ren Qi (l) oraz Guo Peng, Shi Hairong (11), Jiang Fudong i Sui Shengsheng

Polska : Gruszka (15), Nowakowski (1), Wika (8), Kadziewicz (10), Woicki (1), Gierczyński (13), Gacek (l) oraz Żygadło, Bartman (4), Pliński (8) i Kurek (6)

 

Statystyki:

            CHINY


                       POLSKA



razem | IV  III   II    I | sety | I   II  III  IV  | razem



 98   | 25   22   25   26 |punkty


| 24  21   25  18  |   88
 52   | 10   11   16   15 | atak 


| 13  15   15  11  |   54
 7    |  1    2    2    2 | blok 


| 4   0    2   4   |   10
 6    |  3    0    3    0 |serwis


| 2   0    0   0   |    2
 33   | 11    9    4    9 | błąd 


| 5   6    8   3   |   22

 

Zobacz również:

Wyniki i tabela grupy D Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved