Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Gwardia wciąż w niepewności

I liga: Gwardia wciąż w niepewności

Do końca tygodnia powinno się wyjaśnić, czy EnergiaPro pozostanie sponsorem strategicznym Gwardii. Jeśli decyzja będzie negatywna, wrocławianie być może nie wystartują w rozgrywkach I ligi. Albo wystartują, zagrają juniorami i będą się bronić przed spadkiem.

Za miniony sezon do Gwardii nie można mieć większych pretensji. Faworytem numer jeden był Trefl Gdańsk i na finiszu I ligi to właśnie ten zespół wywalczył awans do PLS. Wrocławianie zdołali przebić się do pierwszej czwórki, co i tak było sporym sukcesem Zważywszy, że w kluczowych meczach sezonu nie mógł zagrać kontuzjowany lider zespołu Michał Chadała. Wiele jednak wskazuje, że w nowym sezonie Gwardia już nie będzie wymieniana w gronie kandydatów do awansu. Teraz musi się martwić o skonstruowanie budżetu.

Najważniejsze decyzje w tej sprawie powinny zapaść do końca tygodnia. Wszystko uzależnione jest od przedłużenia umowy z dotychczasowym sponsorem – EnergiąPro. Jeśli negocjacje zakończą się fiaskiem, Gwardia być może nie wystartuje w rozgrywkach I ligi. Albo wystartuje, tyle że zagra juniorami i będzie się bronić przed spadkiem. Dla Gwardii optymalną opcją byłoby podpisanie umowy na okres trzech lat, ale taki wariant jest raczej mało realny. Inna sprawa, że teraz, w połowie czerwca, bardzo trudno będzie zbudować silny zespół. Wielu zawodników jest już po słowie z innymi klubami. O swoją przyszłość obawiają się także siatkarze, którzy w tym roku decydowali o obliczu Gwardii. Oni też prowadzą negocjacje. Daniel Wilk z Energetykiem Jaworzno, Arkadiusz Terlecki z Jadarem Radom, a środkowy Rafał Jarząbki z Orłem Międzyrzecz. Ważną umowę na kolejny sezon ma tylko Łukasz Karpiewski.



Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że siatkarze i trener Maciej Jarosz wciąż czekają na zaległe wypłaty, ostatnią otrzymali w styczniu…

W tym tygodniu wszystko będzie jasne. Mam nadzieję, że rozmowy z EnergiąPro zakończą się pomyślnie, bo naprawdę chciałbym dalej pracować we Wrocławiu. Czuję się związany z tym miastem i nie interesują mnie wycieczki po Polsce. Oczywiście, rzeczywistość może zweryfikować te plany, ale oby tak nie było. W ostatnich dniach dostrzegam pewne pozytywy, nowy prezes Mariusz Żebrowski stara się o dobry kontakt ze sponsorami. Tyle tylko, że poza EnergiąPro nasz los nikogo właściwie nie obchodzi. Inne kluby dostają godziwe pieniądze od władz miast, my możemy o takich dotacjach pomarzyć – powiedział specjalnie dla Gazety Wyborczej, trener wrocławskiej drużyny, Maciej Jarosz.

Autor: Jakub Michalak – Gazeta Wyborcza Wrocław

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved