Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ gr. B: Rewanż Włochów, druga wygrana Rosjan

LŚ gr. B: Rewanż Włochów, druga wygrana Rosjan

fot. archiwum

Drugi dzień w grupie B rozpoczął się nocnym meczem Kubańczyków z Włochami. Tym razem Hawana była szczęśliwsza dla Azurri. Po raz drugi zwyciężyła także druga europejska drużyna w tej grupie - Rosja.

Kubańczycy byli natchnieni wcześniejszym zwycięstwem nad reprezentacją Włoch. Trener Samuels desygnował do gry taki skład podstawowy jak dzień wcześniej. Trener Anastasi dokonał jednej zmiany, za weterana Luigi Mastrangelo na boisku pojawił się Andrea Sala .

 

Włosi zaczęli od mocnej gry blokiem, który powstrzymywał wiele kubańskich ataków. Jednak nie to było przyczyną tego, że szalejący tłum nagle ucichł. Rolando Jurquin , bohater poprzedniego spotkania nabawił się kontuzji. Sanchez i Simon przejęli jego rolę i Kubańczykom udało się utrzymać wynik do stanu po 22. Końcówka jednak należała do Włochów, którzy zwyciężyli w pierwszej partii 24:26.



 

Jak zwykle miejscowa publiczność używając wszelkich możliwych metod typu krzyki, śpiewy, oklaski, flagi, fale starali się zrobić przyjezdnym prawdziwie piekło. Po raz kolejny ulubioną „ofiarą” tłumu stał się Alessandro Fei , którego wygwizdywano za każdym razem gdy tylko pojawił się w polu zagrywki.

 

Kubańczycy złapali oddech w drugim secie. Kilka asów i bardziej agresywne ataki pozwoliły gospodarzom wyjść na prowadzenie, ale Azurri zdołali zniwelować tę przewagę, a nawet wyjść na prowadzenie w końcówce seta 22:21. Raz jeszcze drużyna Kuby doprowadziła do remisu zdobywając kilka punktów. Żadna z drużyn ani myślała odpuścić tego seta, ale ostatecznie to znów Włosi schodzili z parkietu z uśmiechem po potężnym bloku i zwycięstwie w drugiej partii 27:29.

 

Jak dotąd taki rezultat był szokiem dla kibiców podekscytowanych poprzednim zwycięstwem swoich ulubieńców, pomimo to z minuty na minutę wydawali się być coraz głośniej. Włosi stracili nieco koncentracji, co pociągnęło za sobą kilka łatwo straconych punktów, poza tym Kubańczycy skutecznie atakowali. Henry Bell , który zastąpił kontuzjowanego Jurquina, uzupełniał swój brak wzrostu inteligentną, ofensywną grą. Goście wykazywali pierwsze symptomy zmęczenia, ale mino to udało się doprowadzić do remisu 24:24. Jednak sprytny atak Corralesa , a w kolejnej akcji skuteczny blok dały Kubie zwycięstwo 26:24 i pozwoliły tej drużynie pozostać w grze.

 

Jurquin wrócił na boisko w czwartym secie prezentując dużą skuteczność w ataku. Azzurri jednak zwarli szeregi i na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:14. Fei zaserwował kilka decydujących asów i Włosi mogli cieszyć się z udanego rewanżu, pokonując Kubę w trzeciej odsłonie 25:20.

 

Kuba – Włochy 1:3

(24:26, 27:29, 26:24, 20:25)

 

Składy zespołów:

Kuba : Leal (11), Jurquin (7), Sanchez (9), Simón (13), Camejo (7), Dominico (5), Gutierrez (l) oraz Alvarez, Camejo, Bell (7) i Corrales (16)

Włochy : Vermiglio (1), Cisolla (25), Martino (1), Fei (29), Birarelli (3), Sala (11), Manià (l) oraz Mastrangelo, Paparoni (2) i Casoli

 

Po meczu powiedzieli:

 

Alberto Cisolla (kapitan Włoch): Zagraliśmy piękny mecz na wysokim poziomie, tak jak chcieliśmy. Naszym celem jest finał Ligi Światowej. Byliśmy zmęczeni, ale daliśmy z siebie 110% aby wygrać. Byliśmy skoncentrowani od początku do końca, a mimo tego straciliśmy trzeciego seta.

 

Andrea Anastasi (trener Włoch): Jestem zadowolony z naszych wyników z tego weekendu na Kubie bo walczyliśmy o każdą piłkę. To jest to, co najbardziej mi się podoba w mojej drużynie. Byłem pewny, że Kubańczycy postawią nam duży opór w grze. Szkoda, że nie udało im się zakwalifikować do Igrzysk Olimpijskich, ale przed nimi wielka przyszłość.

 

Roberlandy Simon (kapitan Kuby): Nie potrafiliśmy utrzymać prowadzenia po zdobyciu dwudziestego punktu. Traciliśmy koncentrację, a nasi rywale wychodzili na prowadzenie wykorzystując nasze błędy.

 

Orlando Samuels (trener Kuby): We wszystkich czterech setach byliśmy blisko. Pierwsze trzy zakończyły się na przewagi. Każda z drużyn mogła wygrać. Jeden z kluczowych graczy Rolando Jurquin nabawił się lekkiej kontuzji w pierwszym secie i musieliśmy go zastąpić, jednak wrócił on na boisko w czwartym secie. Nasz blok dobrze funkcjonował, ale nasz serwis był za mało agresywny, poza zagrywką Leala. Jestem zadowolony z moich graczy, z ich postawy i nastawienia. Walczyli twardo do końca.

 


 

Korea rozpoczęła mecz z rozgrywającym Kwon Young-Min , który zastąpił Choi Tae-Woonga . Rosjanie prowadzili w pierwszej części inauguracyjnego seta, ale później, głównie dzięki skuteczności Moon Sung-Mina , Korea wyszła na prowadzenie. Gdyby nie ten siatkarz, zespół Korei nie byłby w stanie uciec Rosji ze stanu 21:20 na 25:22 i zakończyć zwycięsko pierwszej partii.

 

W secie drugim Korea szybko została zatrzymana przez zespół rosyjski, który bardzo mocno zagrywał, co było kluczem do szybkiego zwycięstwa w secie bez historii 25:19.

 

Trzeci set rozpoczął się dobrze dla drużyny Korei, ponownie za sprawą Moon Sung-Mina, wspomaganego przez kolegów, jednak gospodarze musieli stanąć twarzą w twarz z krytycznym momentem, kiedy to punkty zaczęli zdobywać Yury Berezhko , Alexey Ostapenko i Alexander Kosarev . Trzeciego seta także wygrali goście 25:22.

 

W czwartej odsłonie Rosja przez jakiś czas miała problemy z przyjęciem zagrywki, ale możliwości tej drużyny w bloku okazały się być większym atutem przeciwko drużynie Korei. Rosjanie pewnie zwyciężają także i w tej odsłonie tym razem 25:21

 

Korea Płd. – Rosja 1:3

(25:22, 19:25, 22:25, 21:25)

 

Składy zespołów:

Korea Płd. : Kwang-Kyun Chan (9), Young-Min Kwon (1), Sung-Min Moon (23), Sun-Kyu Lee (3), Young-Soo Shin (18), Kyoung-Min Ha (3), Oh-Hyun Teo (l) oraz Tae-Woong Choi, Hee-Jin Ko i Yo-Han Kim (3)

Rosja : Korneev (6), Kruglov (6), Grankin (2), Berezhko (11), Ostapenko (13), Kuleshov (11), Yanutov (l) oraz Kosarev (11), Khamuttskikh (1) i Mikhaylov (7)

 

Po meczu powiedzieli:

 

Vadim Khamuttskikh (kapitan Rosji) : Najważniejsze dla naszego zespołu jest to, że wygraliśmy i że nasza gra była równa i stabilna. Uciekł nam pierwszy set, co było dość denerwujące, ale później wróciliśmy już do naszej normalnej, meczowej koncentracji.

 

Vladimir Alekno (trener Rosji): Nasz zespół zagrał mecz na satysfakcjonującym poziomie. To było dla nas kolejne doświadczenie, które pozwoli nam zlokalizować i wyeliminować słabe punkty zespołu przez zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskimi. W szczególności uważam, że powinniśmy wzmocnić blok i wyeliminować błędy w zagrywce.

 

Choi Tae-Woong (kapitan Korei): Mocna zagrywka naszych rywali sprawiła, że nasza gra nie była zbyt dobra. My z kolei nie poprawiliśmy od wczoraj swojej zagrywki i moim zdaniem to był główny powód naszej porażki. Uważam, że reprezentacja Włoch ma większe umiejętności w obronie i bloku niż nasi dzisiejsi rywale, ale Włosi nie są tak wysokim zespołem jak Rosjanie. Dlatego sądzę, że jeśli zagramy tak jak z Rosją i uda nam się zachować odpowiednią koncentrację spodziewam się, że wynik w przyszłym tygodniu może być lepszy.

 

Seo Nam-Won (trener Korei): Dziś kazałem moim zawodnikom zagrywać mocniej niż wczoraj aby uniknąć szybkich akcji w ataku ze strony Rosjan. Niestety popełniliśmy w tym elemencie dużo błędów, co sprawiło, że grało nam się bardzo ciężko, a drużynie Rosji dużo łatwiej. Potrzebujemy w reprezentacji więcej zawodników, którzy dysponują solidnymi podstawami siatkarskich umiejętności aby zagrać lepiej.

 

Zobacz również:

Pozostałe wyniki gr. B Ligi Światowej

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved