Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ gr. B: Tie-break w Hawanie i Suwonie

LŚ gr. B: Tie-break w Hawanie i Suwonie

fot. archiwum

Emocjonujący przebieg miały oba mecze w gr. B. W pierwszym Kubańczycy w tie-breaku pokonali Włochów. Pięć setów było też w meczu Korea-Rosja, a górą byli Rosjanie.

Set otwarcia rozpoczął się od znakomitej gry Kubańczyków. W drużynie gospodarzy znakomicie w obronie spisywali się Simon oraz libero Gutierrez , a ich koledzy bardzo dobrze radzili sobie w ataku i bloku. Włosi starali się przeciwstawić Kubańczykom, ale gospodarze okazali się być zbyt mocni w tej partii, co pozwoliło im zwyciężyć 25:22.

 

Przegrana zmotywowała Włochów, którzy drugą partię rozpoczęli od czterech asów serwisowych Alessandro Fei . Chwilę później na tablicy widniał już wynik 9:1. Kubańczycy nie poddali się jednak i powoli zaczęli odrabiać straty, doprowadzając do remisu 15:15. Od tego momentu rozpoczęła się zacięta walka punkt za punkt. Ostatecznie jednak set padł łupem Włochów, którzy zwyciężyli 33:31.



 

Kolejna partia przez długi okres wyglądała jak kontynuacji drugiego seta – drużyny walczyły punkt za punkt i zanosiło się na kolejną emocjonującą końcówkę. Włosi zaczęli jednak popełniać błędy, które skrupulatnie wykorzystali Kubańczycy, co pozwoliło na wygraną 25:20.

 

Pomimo porażki, Włosi nie poddali się i ciągle walczyli o zwycięstwo. Sprawę ułatwiali im Kubańczycy, którzy mieli co raz to większe problemy z komunikacją i skończeniem ataków. Problemy pojawiły się także w obronie, która do tej pory była ich silną stroną. Swoją szanse wykorzystali Azurri, którzy wyrównali stan meczu, wygrywając czwartego seta, 25:22.

 

Set prawdy, jak zwykło się nazywać tie – break, rozpoczął się od wysokiego prowadzenia Włochów (6:2), którzy znakomicie spisywali się w bloku. Podobnie jak w partii drugiej, gospodarze zaczęli jednak odrabiać straty, doprowadzając do remisu 14:14. Zanosiło się więc na kolejną zaciętą końcówkę. Kubańczycy jednak poszli za ciosem i prowadzeni przez Rolando Jurquina , zwyciężyli w piątym secie, a tym samym w całym spotkaniu. Ostatni punkt meczu zdobył duet Simon – Camejo , który zablokował atak Włochów.

 

Drugi mecz rozegrany zostanie już jutro o godz. 2.40 czasu polskiego.

 

Kuba – Włochy 3:2

(25:22, 31:33, 25:20, 22:25, 17:15)

 

Składy zespołów:

Kuba : Leal (21 pkt.), Jurquin (12), Sanchez (23), Simón (15), Camejo Durruty Oriol (6), Dominico (7) oraz Gutierrez (L), Bell, Camejo Durruty Osmany, Alvarez

Włochy : Mastrangelo (6), Vermiglio (2), Cisolla (18), Martino (10), Fei (28), Birarelli (1) oraz Manià (L), Sala (7), Casoli

 

Po meczu powiedzieli:

 

Roberlandy Simon (kapitan reprezentacji Kuby): To był bardzo dobry mecz. Włosi grali znakomicie w obronie i musieliśmy czekać, gdzie rozgrywający pośle piłkę. Nasza zagrywką zawiodła w wielu momentach, ale na szczęście blok dobrze się spisywał. Postaramy się poprawić we wszystkich elementach by jutro odnieść drugie zwycięstwo .

 

Orlando Samuels (trener reprezentacji Kuby): Cieszę się z wygranej, ale jednocześnie jestem zmartwiony. Po raz kolejny pojawiły się błędy w przyjęciu, ale w końcówce pomogła nam silna zagrywka. To młody zespół dlatego ciągle brak mu doświadczenia. Potrzebują grać długie i trudne mecze, takie jak ten. Koncentracja jest naszą najsłabszą stroną. Gratuluję jednak moim zawodnikom wygranej .

 

Alberto Cisolla (kapitan reprezentacji Włoch): Żałujemy, że nie udało nam się wygrać, pomimo iż zagraliśmy naszą najlepszą siatkówkę. Prowadzenie w meczu przechodziło z rąk do rąk, a w tie – breaku, pomimo dobrego początku, nie potrafiliśmy zwyciężyć .

 

Andrea Anastasi (trener reprezentacji Włoch): To dla nas bardzo ważne, żeby zagrać takie mecze jak ten podczas przygotowań do Igrzysk Olimpijskich. Pokazaliśmy naszą najlepszą siatkówkę, ale błędy w ostatniej partii uniemożliwiły nam wygraną w całym meczu. Jestem zadowolony z formy moich zawodników, ale musimy jeszcze popracować przed jutrzejszym meczem .

 


 

Niespodziewanie wiele kłopotów sprawili Rosjanom Koreańczycy, którzy ulegli dopiero po tie–breaku.

 

Pierwszy set spotkania należał do Rosjan, którzy pomimo znakomitych obron Yuo Oh-Hyun oraz ataków Moon Sung – Min i Lee Sun – Kyu , zdołali zwyciężyć po zaciętej końcówce 31:29.

 

Wydawać mogłoby się, że wyrównana walka w jednym secie, to wszystko na co stać Koreańczyków. Tymczasem w kolejnej partii gospodarze zmietli Rosjan z parkietu, zwyciężając 25:16. Do zwycięstwa znacznie przyczynił się kapitan Koreańczyków, Choi Tae – Woong , który znakomicie rozgrywał w tej partii.

 

Obraz gry nie zmienił się w trzecim secie i Koreańczycy ponownie dyktowali warunki na parkiecie. Tym razem do zwycięstwa poprowadził swoją drużynę Shin Young – Soo . Partia zakończyła się wysoką wygrana gospodarzy, 25:18.

 

Niespodziewana dominacja gospodarzy zmusiła trenera Serebrennikova do przeprowadzenia zmian. Na boisku pojawiło się aż 4 nowych graczy, w tym kapitan Sbornej, Vadim Khamuttskikh . Przyniosło to zamierzony efekt i Rosjanie zdołali doprowadzić do wyrównania w meczu, zwyciężając 25:23.

 

Piąta partia początkowo przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy prowadzili już 10:7. Wtedy jednak w polu zagrywki pojawił się Yury Berezhko , który swoimi serwisami sprawił ogromne problemy przeciwnikom. Pozwoliło to jego drużynie na odrobienie strat, a następnie na wygraną 16:14, a w całym spotkaniu 3:2.

 

Kolejny mecz rozegrany zostanie już jutro w Suwon, o godzinie 7.00 czasu polskiego.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Vadim Khamuttskikh (kapitan reprezentacji Rosji): To był pierwszy mecz w Lidze Światowej. Pomimo iż go wygraliśmy, reprezentacja Korei zagrała lepiej niż się tego spodziewaliśmy. Popełniliśmy wiele błędów własnych i to nam bardzo utrudniło grę. Zwycięstwo jest zawsze czymś, co trudno osiągnąć, dlatego jestem zadowolony z rezultatu. Widzę duże możliwości koreańskiej drużyny .

 

Vladimir Alekno (trener reprezentacji Rosji): Żałuję, że nie byliśmy w pełni przygotowani do tego spotkania, a kilku kluczowych zawodników, ze względu na kontuzje i zmęczenie sezonem, nie mogło tu z nami przyjechać. Wciąż musimy poprawić wiele rzeczy w naszej grze. Naszym celem w tym roku są Igrzyska, a Ligę Światową traktujemy jako element przygotowań do nich .

 

Choi Tae-Wong (kapitan reprezentacji Korei): Mieliśmy szansę zwyciężyć, ponieważ Rosjanie popełnili wiele błędów. Nie potrafiliśmy jednak utrzymać wtedy zachować spokój, jako kapitan drużyny i doświadczony zawodnik. Trener chciał, żebyśmy grali szybko i wydaje mi się, że udało nam się zrealizować te założenia. Niestety nie udało nam się zakwalifikować do Igrzysk, ale dzięki temu mamy możliwość ogrania młodych zawodników w Lidze Światowej .

 

Seo Nam-Won (trener reprezentacji Korei): Niepowodzenie w kwalifikacjach olimpijskich wpłynęło motywująco na moich zawodników. Serwowaliśmy mocno aby uniemożliwić Rosjanom przeprowadzenie szybkich akcji. Skupiliśmy się na atakach ze skrzydeł ponieważ Rosjanie mają bardzo dobrych środkowych. Na szczęście także i oni popełniali błędy. Chcieliśmy pokazać naszym kibicom dobrą i szybką siatkówkę. Mogliśmy zwyciężyć w meczu, ale nie potrafiliśmy przezwyciężyć kryzysu w ostatniej partii .

 

Korea – Rosja 2:3

(29:31, 25:16, 25:18, 23:25, 14:16)

 

Składy zespołów:

Korea: Chang (7 pkt.), Moon (16), Choi (1), Lee (9), Shin (16), Ha (10) oraz Yeo (L), Park Sang-Ha (1), Park Jun-Bum (2), Ko, Kim (9), Kwon (2)

Rosja: Korneev (6), Kruglov (13), Grankin (1), Berezhko (16), Ostapenko (8), Kuleshov (14) oraz Yanutov (L), Kosarev (2), Khamuttskikh , Mikhaylov (12)

 

Zobacz również:

Tabela i wyniki gr. B

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved