Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Kowalczyk: Nic mnie nie powinno zaskoczyć

Krzysztof Kowalczyk: Nic mnie nie powinno zaskoczyć

Z Politechniki odeszli już podstawowi zawodnicy – Pavel Chudik i Przemysław Michalczyk. Ich los podzielił trener warszawskiego zespołu Jerzy Taczała. Jego miejsce zajął pracujący już kiedyś w stolicy Krzysztof Kowalczyk.

Taczała wykonał w Warszawie kawał dobrej roboty. Przyszedł do stolicy na początku tego roku (zastąpił Edwarda Skorka), kiedy zespół przeżywał ogromny kryzys. Przegrywał wtedy mecz za meczem. Zadanie miał więc proste – utrzymać Politechnikę w ekstralidze.

Wykonał je perfekcyjnie. Po ciężkich barażach z Delectą i dużo łatwiejszych z KS Poznań stało się jasne, że akademicy zostaną w lidze. Pod jego wodzą zespół zanotował dziesięć zwycięstw oraz dziewięć porażek.



Nowy opiekun zna dobrze warszawski zespół. Przez pierwszą część sezonu 2007/2008 był asystentem szkoleniowca zespołu Edwarda Skorka. Odpowiadał za analizę gry przeciwników i przygotowanie taktyczne. Tym razem jego rola będzie zdecydowanie bardziej odpowiedzialna. Dostał trudniejsze zadanie niż Taczała: budowana przez niego drużyna ma ze spokojem utrzymać się w ekstraklasie.

Siatkarze Politechniki mają teraz urlopy. Przygotowania do sezonu rozpoczną na przełomie lipca i sierpnia. Z zespołem pożegnali się już Pavel Chudik i Przemysław Michalczyk. Doszedł na razie tylko rozgrywający Bartłomiej Neroj.

Czy wie pan, w jakie kłopoty się pakuje. Chyba zdaje pan sobie sprawę, że zespół jest w ogromnym kryzysie?

Krzysztof Kowalczyk: – Wiem. Dostałem dokładną i szczerą informację co do sytuacji w drużynie. Nic więc mnie nie powinno zaskoczyć. Przyzwyczaiłem się do pracy w trudnych warunkach. Poza tym pieniądze nie są najważniejsze. Największym problemem będzie zbudowanie zgranego zespołu, który od początku rozgrywek będzie grał na przyzwoitym poziomie ligowym.

Czy dostał pan chociaż zapewnienie, że zostanie najlepszy zawodnik Politechniki Radosław Rybak? Bez niego byłoby już bardzo ciężko…

Nie mam takich zapewnień. We wtorek mam z nim rozmawiać. Jednak warszawscy kibice po tym spotkaniu nie powinni być zawiedzeni.

Prezes Dolecka powiedziała niedawno, że musicie kimś grać. Kto dołączy więc jeszcze do składu?

Może nawet przyjść około czterech, pięciu nowych siatkarzy. W tej chwili prowadzę już rozmowy z kilkoma graczami na temat ewentualnych wzmocnień. Chcę także zatrzymać w klubie kilku obecnie grających zawodników. Niestety, nie mogę jeszcze podawać żadnych konkretów. W następnym tygodniu będzie już wszystko wiadomo.

Rozmawiał Piotr Kaszubski – Życie Warszawy

źródło: Życie Warszawy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved