Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kadziewicz: W Gdańsku nic złego mnie nie spotka

Łukasz Kadziewicz: W Gdańsku nic złego mnie nie spotka

- Powstaje tu ciekawy zespół, a jeśli uda się jeszcze dopiąć transfery Brazylijczyków, o których się mówi, będziemy groźni dla każdego - powiedział Łukasz Kadziewicz, od przyszłego sezonu nowy zawodnik gdańskiego Trefla.

Ostatni sezon Kadziewicz spędził w Mediolanie, skąd wrócił rozczarowany – zarówno miastem („jak każde inne, nic oryginalnego”), jak i klubem („w Sparklingu nikt nie znał się na siatkówce i biznesie”), który nadal zalega mu z wypłatą pieniędzy.

W Treflu nic złego mnie raczej nie spotka. Gdańsk to dobre miasto, by znów zacząć dużo i dobrze grać w siatkówkę. Powstaje tu ciekawy zespół, a jeśli uda się jeszcze dopiąć transfery Brazylijczyków, o których się mówi, będziemy groźni dla każdego – mówi Łukasz Kadziewicz.



Dwaj canarinhos, którzy mają trafić do Trefla to rozgrywający Rafael Redwitz, występujący ostatnio w Paris Volley i skrzydłowy Bruno Zanuto z włoskiej Latiny. Obaj mieliby szansę zostać gwiazdami PlusLigi. Taką szansę ma też Kadziewicz. – Teraz najważniejsza dla mnie jest gra, bo ostatni sezon był całkowicie stracony. Kontuzja, kłopoty Sparklingu, mało meczów – to wszystko sprawiło, że chcę o minionym roku jak najszybciej zapomnieć. Teraz cieszę się, że jestem w dwunastce, która pojedzie na mecze Ligi Światowej do Egiptu, Chin i Japonii. Część reprezentantów chce odpoczywać, ale nie ja. Ja odpoczywałem przez ostatnie miesiące – mówi Kadziewicz.

Środkowy reprezentacji Polski wspominał wcześniej, że chciałby nadal grać we Włoszech. Mówiono, że jego menedżer Andrzej Grzyb szuka dla niego klubu w Rosji. – Mówiło się o tych ofertach i rozmowach, ale na wiążące decyzje Włochów trzeba byłoby dość długo czekać. A ja chciałem już teraz wiedzieć, gdzie będę grał. I myślę, że naprawdę dobrze trafiłem, że będę się mógł tu nadal rozwijać. Fajne jest także to, że z Gdańska mam zaledwie 180 kilometrów do Olsztyna, gdzie mieszka moja córka. Teraz będzie mi zdecydowanie łatwiej ją odwiedzać – kończy Łukasz Kadziewicz, który już w poniedziałek stawi się na spotkaniu kadrowiczów przed wylotem do Egiptu.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved