Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Manuel Coscione: Dwa oblicza Romy

Manuel Coscione: Dwa oblicza Romy

Barw Romy broni dopiero od roku. – Roma to świetny zespół – przekonuje Coscione. – Mimo to zdajemy sobie sprawę, że powinniśmy zajść dużo wyżej niż zaszliśmy. Gracz opowiedział Strefie Siatkówki o minionym sezonie w Italii.

Roma przegrała półfinałowe starcia z późniejszym triumfatorem serie A, Itas Diatec Trento. – W naszym zespole jest wielu znakomitych graczy, ale w sezonie były momenty, gdy nie byliśmy prawdziwym zespołem – przyznaje zawodnik. – Gorąco jednak wierze, że ten zespół w następnym sezonie pokaże na co tak naprawdę go stać.

Mimo to, włoski rozgrywający uważa, że jego zespół zapisał na swoim koncie całkiem udany sezon, oczywiście poza kilkoma wpadkami. – Wygraliśmy puchar CEV a na dodatek dostałem podczas tamtego Final Four nagrodę indywidualną – wymienia udane momenty zawodnik. – Niestety przegraliśmy finał Pucharu z Maceratą. Byłaś na tym meczu w Mediolanie, widziałaś jak zagraliśmy. Lepiej powiedzieć, że w ogóle nie zagraliśmy, bo to co zaprezentowaliśmy dalekie było od meczu siatkówki – dodał nieco poirytowany wspomnieniami z marca Coscione. – Zaprezentowaliśmy się nieźle przeciwko Piacenzie w ćwierćfinale pucharu, w półfinale pokonaliśmy Treviso, ale na finał z Maceratą wyszedł inny zespół. Zostawiliśmy nasze głowy w szatni.



Roma odwdzięczyła się Maceracie w ćwierćfinałach ligi. – Tak wygraliśmy wtedy, ale w półfinale polegliśmy z Trento. Mistrzostwo Italii zwinęli Romie gracze Trento, w tym dwóch Polaków, Michał Winiarski i Jakub Bednaruk. – Trento zasłużyło na tytuł – uważa Coscione. – Przez cały sezon grali bardzo dobrze. Zachwycali grą w bloku i obronie. Ich zagrywka sprawiała wszystkim wiele problemów. Miłych słów Coscione nie szczędził również Polakom. – Michał Winiarski jest graczem światowego formatu. Wielką zaletą drużyny z Trento był jej spokój podczas meczów. Od początku do końca byli skoncentrowani i pewni swego. To przyniosło im sukces.

Coscione nie ma wątpliwości, że liga włoska jest wciąż najsilniejszą w Europie. – Wystarczy przyjechać do nas na jeden chociażby sezon. Czternaście zespołów gra na wysokim poziomie i każdej niedzieli trzeba podejść do meczu maksymalnie skoncentrowanym jeśli chce się myśleć o zwycięstwie – twierdzi zawodnik. Coscione występuje w serie A już od 2000 roku. Zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywek w wieku dwudziestu lat. W trakcie dotychczasowej kariery występował w Cuneo, Montichiari oraz Padovie.

Jak zdradził Strefie Siatkówki Manuel, pozostanie on w zespole M Roma Volley również na kolejny sezon. – Tak zostaję w Rzymie i mam ogromną nadzieję, że zbyt wiele nie zmieni się w składzie naszego zespołu. Rewolucje kadrowe nie wpływają dobrze na drużynę, a my podczas minionego sezonu zdążyliśmy się dopasować. Czas aby to wykorzystać.

* Z Manuelem Coscione rozmawiała Anna Więcek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved