Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Chcę znów usłyszeć, jak mówisz: „no hej”

Chcę znów usłyszeć, jak mówisz: „no hej”

Trudno pisać o Niej w czasie przeszłym. Słyszę przecież Jej głos na taśmach, które przerzucam teraz gorączkowo w poszukiwaniu zapisów rozmów z ostatnich lat.

Mistrzostwa Europy 2003, Puchar Świata, Grand Prix, kolejny czempionat Starego Kontynentu. Wszędzie Jej pełno. Mówi spontanicznie, czasem nieudolnie układając zdania, ale chętnie. Dwukrotna mistrzyni Europy, najlepsza blokująca Ligi Mistrzyń, jedna z najlepszych siatkarek świata. Mogła nie mieć sobie równych, gdyby tylko Ktoś na górze dał jej jeszcze trochę czasu… (…)

Moja ostatnia rozmowa z Agatą. 25 maja, wieczór w Japonii, wczesne popołudnie w Polsce. Jestem w Tokio, gdzie polskie siatkarki właśnie wywalczyły kwalifikację do igrzysk. Agata odbiera telefon niemal od razu. – No hej – to jak zwykle Jej pierwsze słowa do słuchawki.



Jednak tym razem były cichsze, bez entuzjazmu. I to mnie niepokoi, bo nawet w okresie ciąży, kiedy bardzo cierpiała i później, tuż przed przeszczepem, mówiła inaczej. – Jak się czujesz? – to brzmi banalnie, ale trudno w takiej chwili zapytać o coś innego. – Dobrze – odpowiada jak zwykle. Ale tym razem to „dobrze“ brzmi bardzo niedobrze…

Rozmawiamy o Jej zdrowiu, o tym, jak wyglądał zabieg przeszczepu, który przeszła trzy dni wcześniej. Kiedy pytam o córeczkę Lilkę, trochę się ożywia, jednak to jeszcze nie uśmiech. – Oczywiście nie ma szans, by wnieść ją tutaj do sali. Ale Jacek spaceruje z nią codziennie pod moim oknem. Mogę im przynajmniej pomachać – mówi.

Jedyny śmiech słyszę w chwili, gdy opowiada o tym, jak koleżanki zatelefonowały do Niej kilka godzin wcześniej z imprezy, jaką urządziły w hotelu po wywalczeniu kwalifikacji. – Wariatki – mówi rozbawionym, cieniutkim głosikiem i od razu mam Jej obraz przed oczami. Ale nie ten ze szpitala, ze zgoloną głową, podpiętymi do rąk rurkami. Widzę Agatę radosną, na podium po zdobyciu mistrzostwa Europy 2005, kiedy gryzie złoty medal. Widzę Ją na Balu Mistrzów Sportu, odbierającą nagrodę dla Drużyny Roku. Widzę w Baku, kiedy wkurzona, rzucając niecenzuralne słowa, wyraża niezadowolenie z tego, że mistrzyniom Europy nie udało się awansować do igrzysk w Atenach. Widzę na zdjęciu, które zrobiłem podczas zgrupowania w Szczyrku w 2004 roku, kiedy Polki grały serię meczów towarzyskich. Leży na boisku podczas rozgrzewki, opiera się na długich rękach, rozciągając plecy i mięśnie szyi. I wpatruje się gdzieś wysoko. Niby w sufit hali, ale tak naprawdę wygląda, jak gdyby Jej wzrok przebijał tę stalowo-drewnianą konstrukcję i sięgał dalej. – Będzie dobrze, musi być. No pa – to ostatnie słowa, które usłyszałem od Agaty. (…)

„Hej, tu Agata, zostaw wiadomość. Pa.“. Takie nagranie na poczcie głosowej jej telefonu można było usłyszeć, kiedy nie podnosiła słuchawki. Zostawiam więc wiadomość dla Agaty:

Byłaś jedną z kilku najlepszych siatkarek, z jakimi dane mi było współpracować w karierze dziennikarskiej. Ale też człowiekiem, z którym potrafiłem rozmawiać jak z mało kim. Zawsze mówiłaś to, co myślisz, nawet jeśli były to niepopularne i kontrowersyjne opinie. Potrafiłaś mnie zrugać, ale umiałaś też przeprosić za to, że odmówiłaś wywiadu. Dziś wiem, że nie musiałaś grać w siatkówkę, żeby o Tobie mówiono, żeby zarabiać krocie, żeby stawać na podium z zawieszonym medalem. Musiałaś grać żeby żyć. I żyłaś po to, żeby grać. Teraz mogę Ci już powiedzieć prawdę: wiedziałem, że nie wrócisz do siatkówki. Ale wierzyłem, że będziemy się widywać poza boiskiem, prywatnie, albo na meczach, na które będziesz przyprowadzać Lilkę. Pamiętasz? Obiecałaś, że to będzie już za kilka miesięcy. Wierzyłem w cud, który się nie spełnił. Ale jest inny cud: poznałem Cię – pięć lat temu po raz pierwszy, a w ostatnich miesiącach na nowo.

Pa, Agatko.

Autorem artykułu jest Rafał Bała z Przeglądu Sportowego

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved