Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Medal siatkarzy w Pekinie? Czemu nie

Medal siatkarzy w Pekinie? Czemu nie

W ćwierćfinale nie ma rywala nie do zatrzymania. W półfinale też, o ile nie będzie to Brazylia. Polscy siatkarze spokojnie mogą myśleć w Pekinie o medalu. - Od dawna mówiłem, że łatwiej zdobyć medal na igrzyskach, niż się do nich zakwalifikować - mówi Alojzy Świderek.

Niemal na pewno znamy już skład grup w siatkarskich turniejach olimpijskich. Niemal, bo w Japonii trwa właśnie ostatni turniej kwalifikacyjny, z którego awans uzyskają dwie drużyny – zwycięzca oraz najlepszy zespół z Azji. Po dwóch seriach spotkań (dziś kolejna, transmisje w Polsacie Sport), zdecydowanymi faworytami są Włosi oraz Japończycy i Australijczycy (ci ostatni w siatkówkę grają jako Azjaci).

11 czerwca w Pekinie odbędzie się podział 12 finalistów na dwie grupy. – Właściwie rzecz sprowadzi się tylko do ustalenia terminarza, bo grupy dzielone są według tzw. serpentyny – opowiada Natalia Kostulska z Polskiego Związku Piłki Siatkowej. – Chiny jako gospodarz traktowane są jako zespół nr 1 w rankingu FIVB, choć faktycznie zajmują dopiero 21. miejsce, i zagrają w grupie A. Do grupy B przypisujemy dwa kolejne zespoły, do grupy A dwa następne itd.



Oznacza to, że Polacy zmierzą się w grupie z Brazylią, Rosją, Serbią, Egiptem i Niemcami. To dobra wiadomość, bo do ćwierćfinału awansuje czołowa czwórka, a zagra ona z niżej notowanymi rywalami.

Od dawna mówiłem, że łatwiej zdobyć medal na igrzyskach, niż się do nich zakwalifikować – mówił po wczorajszym meczu Alojzy Świderek, drugi trener reprezentacji. Jego zawodnicy nie zaprzeczali, wielu zaczęło wspominać o podium igrzysk.

Wystarczy zatem pokonać Niemców i Egipcjan, choć przecież wcale nie stoimy na straconej pozycji w walce z Rosjanami czy Serbami – mówi Mazur.

Cieszymy się z awansu, ale mam nadzieję, że będziemy bardziej szczęśliwi po igrzyskach – optymistycznie mówi Sebastian Świderski, dla którego udział w igrzyskach może być ostatnią dużą światową imprezą.

„Świder” nie ukrywa, że w Espinho, podobnie jak kilku innych jego kolegów, grał na silnych środkach przeciwbólowych. Pewnie Świderski, podobnie jak i Paweł Zagumny, Michał Winiarski, Daniel Pliński oraz Mariusz Wlazły, nie będzie musiał występować w trzech najbliższych dwumeczach w Lidze Światowej.

Lozano planuje do Egiptu, Chin i Japonii zabrać głównie zawodników rezerwowych. Podstawowi siatkarze w tym czasie będą trenować w Spale, a do gry wrócą podczas spotkań Ligi Światowej w Polsce: 4 i 5 lipca Polacy zagrają w Katowicach z Chinami, tydzień później w Łodzi z Japonią, a 18 i 20 lipca z Egiptem w Poznaniu i Bydgoszczy.

O Lidze Światowej zresztą nikt nie myśli. Najważniejsze są igrzyska. – Oczywiście, można palnąć, że jedziemy po złoto – żartuje Łukasz Kadziewicz. – Było już kilku, którzy tak mówili. My przede wszystkim chcemy zagrać w Pekinie dobry turniej, taki turniej naszego życia.

Biało-czerwoni, którzy w Espinho koncentrowali się na swoim awansie, ale również kibicowali walczącym o olimpijskie paszporty polskim piłkarzom ręcznym, nie mogą już doczekać się turnieju w Pekinie. Po niedzielnym meczu z Portugalią nasłuchiwali wieści z Wrocławia, gdzie nasi szczypiorniści pokonali Argentynę, a kapitan reprezentacji Piotr Gruszka zadzwonił nawet do trenera Bogdana Wenty z gratulacjami.

Trzymaliśmy kciuki za chłopaków, bo im więcej Polaków w Pekinie, tym lepiej – potwierdza Kadziewicz.

Czy forma z Espinho wystarczy na turniej olimpijski?

Ta dyspozycja wystarczyła na Portugalię, Portoryko i Indonezję – mówi Mazur. – Jednak zespół miał też mankamenty w grze, ale wynikało to z tego, że niektórzy zawodnicy są na innym poziomie przygotowania.

Jego zdaniem Lozano ma bardzo dużo czasu, by w Pekinie wszyscy gracze byli w życiowej formie.

Pamiętajmy, że przez jakiś czas nie grali Paweł Zagumny czy Łukasz Kadziewicz, a po sezonie w lidze włoskiej później doszedł do reprezentacji Michał Winiarski – zauważa były selekcjoner. – Czas pracuje na naszą korzyść, więc do sierpnia na pewno zdążymy.

Nieco trudniej będą miały siatkarki. Z grupy Polki powinny wyjść bez problemów, ale w ćwierćfinale trafią zapewne na Brazylię, Włochy, Rosję lub Serbię.

A kto powiedział, że nie możemy ich pokonać? – mówi Eleonora Dziękiewicz, środkowa reprezentacji. Choć w rankingu jesteśmy dziewiąte, to ja klasyfikuję nas w czołowej piątce świata, nie niżej. Pokazałyśmy już na Grand Prix, że z każdym możemy wygrywać, nawet z Włoszkami. A Serbki ostatnio regularnie od nas dostawały baty.

źródło: gazeta.pl, naszemiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved