Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > K.Pakosz: Jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze

K.Pakosz: Jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze

Niestety, po zakończeniu sezonu trzon zespołu AZS Częstochowa rozpadł się w mgnieniu oka i przynajmniej na razie przyszłość „Akademików” rysuje się w czarnych barwach. Oto co powiedział na ten temat prezes Konrad Pakosz.

Jak na dzień dzisiejszy wyglądają rozmowy ze sponsorami, bo wiadomo, jak dużą rolę odgrywają oni przy podpisywaniu kontraktów. Jak to w tej chwili wygląda?

Wiele wskazuje na to, że w nadchodzącym sezonie firma Wkręt- Met nie będzie naszym głównym sponsorem. Wynika to z tego, że właściciele firmy rozpoczęli duże inwestycję. Trwają zaawansowane rozmowy z firmami, które dotychczas wspierały nasz klub, mam tu na myśli firmy Domex i Kar-Bud. Poczynione zostały także duże starania, aby w klubie znalazł się Pamapol i mogę zdradzić, że jesteśmy bliscy porozumienia. Podpisała została jedna umowa, chcemy również parafować kolejny kontrakt z tą firmą i wierzę, że w najbliższym czasie uda się to zrealizować. Poza tym prowadzone są zakrojone na dużą skalę rozmowy z dziewięcioma dużymi firmami. W trzech przypadkach decyzje zapadają, jednak poza granicami naszego kraju i ciężko powiedzieć, czy uda się przekonać właścicieli tych firm do wyłożenia pieniędzy na siatkówkę w Częstochowie. Pozostałe sześć firm, to firmy giełdowe, które dostały oferty i wyraziły wstępne zainteresowanie sponsorowaniem naszego klubu. Jaki będzie końcowy efekt, to na razie ciężko powiedzieć. Wiele osób czeka tak naprawdę na zakończenie turnieju kwalifikacyjnego w Espinho, aczkolwiek moim zdaniem nie powinno być to kluczowym elementem w decyzji sponsorowania zespołu, czy też nie.



Jak dotąd szeregi zespołu wzmocnili młodzi, Paweł Zatorski oraz Dawid Gunia. Czy klub dalej będzie szedł tym tropem i w przyszłym sezonie postawicie na młodzież?

Zespół chcemy oprzeć na trzech doświadczonych, zagranicznych zawodnikach, mianowicie dwóch przyjmujących i jednym atakującym. Do tego, chcemy uzupełnić skład dwoma, może trzema obiecującymi juniorami, którzy byli w reprezentacji Polski i mam nadzieję, że znajdą się w kadrze na wrześniowe Mistrzostwa Europy, które odbędą się w Brnie. Jesteśmy blisko parafowania umowy z Fabianem Drzyzgą. W tym przypadku, na drodze stają, jednak kwestie finansowe. Jeśli uda nam się podpisać umowy sponsorskie, wtedy automatycznie podpiszemy umowę z młodym, obiecujących rozgrywającym. Jest jeszcze dwóch zawodników, którzy dostali od nas propozycję i w najbliższych dniach mają się określić w tej kwestii. Jeśli chodzi natomiast o obcokrajowców, to o nazwiskach ciężko mówić, gdyż zawodników na rynku jeszcze troszeczkę pozostało. Ponadto, konkurencja nie śpi i chociażby zespół z Kędzierzyna nadal poszukuje zawodnika na pozycję przyjmującego z atakiem. W związku z tym dyskrecja jest wskazana. Chcemy w najbliższym okresie te umowy podpisać. Nie będę ukrywał, że mamy wstępne deklarację od dotychczasowych sponsorów, firmy Domex i Kar-Bud. Dodatkowo chciałbym ze swojej strony zachęcić wszystkich sponsorów z Częstochowy, gdyż każda złotówka jest w tym momencie niezwykle ważna. Każdego chlebodawcę przyjmiemy z otwartymi rękami i należycie docenimy. Jesteśmy w stanie zaoferować korzystne warunki współpracy. Dlatego też wszystkich chętnych, do których nie udało nam się dotrzeć, zapraszamy do sponsorowania klubu. My ze swojej strony robimy absolutnie wszystko, aby ten zespół istniał i grał możliwie na najwyższym poziomie. Tak, jak już mówiłem, decydującym czynnikiem są finanse, bo trudno podpisywać wirtualne kontrakty, nie mając finansowego zabezpieczenia, gdyż z pewnością nie smaczne byłoby być nie słownym i nie wypłacalnym i ogłosić w trakcie sezonu bankructwo klubu. Klub, to obecnie Sportowa Spółka Akcyjna, jest więc normalną firmą i musi działać zgodnie z literą prawa. Historia pokazuje, że zapotrzebowanie i zainteresowanie siatkówką jest wciąż spore i chcielibyśmy, aby nadal takowe było. Czynimy zatem wszystko, mimo wielu przeciwności losy, aby ta drużyna istniała i grała z najlepszymi o największe cele.

W ostatnim okresie wielu zawodników przewijało się przez listą życzeń częstochowskiego klubu. Mówiło się o zainteresowanie Piotrem Gruszką, Michałem Bąkiewiczem, Danem Lewisem, czy Francuzem Samicą. Tych umów, jednak nie udało się podpisać. Z czego to wynikało?

Wiele nazwisk, które pojawiały się na wirtualnej liście życzeń naszego klubu, to zawodnicy, którymi kompletnie nie byliśmy zainteresowani. Jak zawsze, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Do tej pory nie zostały zawarte żadne umowy sponsorskie, choć myślę, że w przeciągu kilku najbliższych dni, umowy zostaną podpisane. Jest przyzwolenie, aby rozpocząć już te ostateczne negocjacje z zawodnikami zagranicznymi, więc myślę, że jest to o prostu kwestia paru dni. Czasami bywa tak, że kibice, czy zawodnicy mówią o nazwiskach, którymi kompletnie nie jesteśmy zainteresowani. Zatrudnienie zawodnika to nie tylko spojrzenie na zawodnika pod kątem sportowym. Dużą rolę odgrywa również kwestia charakteru, mentalności i jest to bardzo złożony temat. Chcemy, aby zawodnicy przychodzący do zespołu mieli, jak najmniej problemów z wkomponowanie się w zespół, aby ich ciężka praca w perspektywie czasu przynosiła efekty. Myślę, że w tej kwestii więcej mógłby powiedzieć Ryszard Bosek, czy Radosław Panas. Prowadzimy wiele rozmów wewnętrznych w klubie i wszelkie decyzję personalne chcemy podejmować przed ostatecznym zatrudnieniem danego gracza. Rozmawiamy z trenerami, osobami, które miały wcześniej styczność z danym zawodnikiem, dlatego też nazwiska niektórych zawodników podczas tegorocznej „karuzeli” transferowej były wzięte z kapelusza. Z niektórymi zawodnikami nie udało podpisać się kontraktów, gdyż albo byli pod kontraktami z innymi klubami, albo ich żądania finansowe były zbyt duże, aby klub mógł im sprostać. Najlepszym przykładem takich spekulacji jest Bojović, z którego zrezygnowaliśmy już na przełomie kwietnia i maja, tymczasem jego przedstawiciel cały czas przekonywał na do tego gracza. Dopiero po którymś tam z kolei telefonie zrozumiał, że nic z tego nie będzie. Ostatnio modne jest powiedzenie: „fakt medialnym”. Ta sytuacja jest jakby tego najlepszym potwierdzeniem. Klub sonduje rynek, rozmawia z menedżerami, a poważne portale internetowe rozpisują się na temat tego że Umowa jest bliska podpisania, gdy tymczasem nic takiego nie mam miejsca. Zastanawiające jest to. Nieprawdaż?

* Adrian Heluszka (azsczestochowa.pl)

* cały wywiad dostępny jest na stronie: azsczestochowa.pl

źródło: azsczestochowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved