Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Agata Mróz: Tęsknię za córką

Agata Mróz: Tęsknię za córką

Sterylny zamknięty pokój. Łóżko, kroplówka, laptop, telewizor i telefon. Tak od tygodnia żyje Agata Mróz. Siedem dni po przeszczepie szpiku kostnego we wrocławskiej Klinice Transplantologii nasza siatkarka już zaczyna się uśmiechać.

Jak znosisz samotność?

Nie jestem sama. Jest przy mnie moja mama. Pomaga mi we wszystkim. Przychodzi też do mnie mój mąż, Jacek. Tylko że zanim wejdą do mnie, muszą się ubrać w sterylne stroje.



A córeczka?

Dostaję codziennie jej nowe zdjęcia. Niestety, jest malutka, a bakterii w szpitalu strasznie dużo. Po co ryzykować? Tęsknię za nią, ale wiem, że to wszystko, przez co teraz przechodzę, jest dla moich najbliższych.

Kiedy opuścisz ten sterylny pokój?

Nie wiem. Na razie przyjmuję tylko kroplówki. Normalne jedzenie nie wchodzi w grę. Mogę jedynie pić.

Kiedy się wyjaśni, czy zabieg się powiódł?

Mija dopiero ósmy dzień. To zbyt wcześnie. Myślę, że 2-3 tygodnie trzeba poczekać. Lekarze też jeszcze tego nie wiedzą. Codziennie robią mi badania i jest nieźle. Najważniejsze, że nic mnie nie boli.

Już ponad pół roku przebywasz w szpitalu. Najpierw Warszawa, teraz Wrocław – jak to znosisz?

Człowiek jak musi, to zniesie wszystko. Wiem, że muszę to wszystko wytrzymać. Innego wyjścia nie mam. Dla mojej córki i męża muszę być zdrowa.

Siatkarki po awansie na igrzyska w Pekinie dzwoniły do ciebie z Japonii…

Zaskoczyły mnie. Łza się w oku zakręciła, gdy usłyszałam, jak mi wszystkie śpiewają „Sto lat” do telefonu. Fajnie… Super, że awansowały. Byłam zresztą pewna, że pojadą do Pekinu.

*Autor: Paweł Rassek

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved