Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Waldemar Wspaniały: Drużynie potrzebny jest spokój

Waldemar Wspaniały: Drużynie potrzebny jest spokój

Radość z awansu polskich siatkarek na igrzyska została zmącona porażkami z Czarnogórą i Estonią drużyny Raula Lozano w eliminacjach mistrzostw Europy. Polacy będą musieli we wrześniu zagrać w barażach z Grecją lub Belgią.

Jest mi przykro, że tak się stało, że nie zdołaliśmy wywalczyć awansu do finałów mistrzostw Europy. Jest to bardzo dziwne, że dwa spotkania rozgrywamy w identyczny sposób. Prowadzimy po dwóch setach, wygranych wysoko i przegrywamy mecz w tie breaku. Niestety stajemy się zbyt nerwowi, gdy nie możemy skończyć ataku i rywale to wykorzystują – tłumaczył trener Lozano.

Siatkarze wrócili ze stolicy Estonii w fatalnych nastrojach, a przecież już w piątek rozpoczną batalię o igrzyska. W portugalskim Espinho o olimpijski awans zagrają z gospodarzami, Indonezją i Portoryko.



W tej chwili awans na olimpiadę jest dla nas priorytetową sprawą – uważa wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Waldemar Wspaniały. – Nie dopuszczamy nawet myśli, że nie pojedziemy do Pekinu. Nie widziałem spotkań w Tallinie, nie mogę więc mówić o formie zawodników. Jest jednak jeszcze trochę czasu, aby coś zrobić, naprawić, by uniknąć kolejnej kompromitacji. Drużynie potrzebny jest teraz spokój.

Trener Lozano przed wyprawą do Portugalii nie miał za dużo czasu by poprawić grę Polaków. Po powrocie z Tallina odbyły się zaledwie dwa treningi, jutro nasi siatkarze odlecą już do Portugalii. Najpierw samolotem do Porto, a potem kilka godzin spędzą w autobusie.

Teraz nie ma czasu już na eksperymenty – dodaje Wspaniały. – Zawodnicy mogą być przybici, trzeba jak najszybciej zmotywować ich, dodać wiary. To są wicemistrzowie świata i muszą o tym pamiętać.

Nad polskim zespołem zbierają się czarne chmury, ale może je rozwiać dobra postawa w Espinho. Natomiast jeśli nie uda się wywalczyć awansu na igrzyska trener Lozano może stracić pracę. – Nie wybiegajmy aż tak daleko – uspokaja jednak wiceprezes Wspaniały. – Jeszcze raz powtarzam, że w tej chwili najważniejszą sprawą jest awans na igrzyska.

W zupełnie innych nastrojach wróciły wczoraj z Tokio polskie siatkarki. Podopieczne Marco Bonnity, po czterdziestu latach przerwy, zagrają na igrzyskach. Gra Złotek w Japonii nie była jeszcze perfekcyjna.

Całe szczęście to wszystko jest już za nami – powiedział po powrocie włoski szkoleniowiec polskiego zespołu. – Nie ważny jest styl, ważne jest, że jedziemy na igrzyska Cel został osiągnięty. Przed nami jeszcze sporo pracy, a igrzyska już w sierpniu.

źródło: Gazeta Krakowska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved