Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Kwal. do IO: Pekin na wyciągnięcie ręki

Kwal. do IO: Pekin na wyciągnięcie ręki

Polki są o krok od awansu do Igrzysk Olimpijskich Pekin 2008. Podopieczne włoskiego trenera - Marco Bonitty, nie bez sporych trudności, wygrały dzisiaj 3:1 z reprezentacją Tajlandii.

Spotkanie od dwupunktowej przewagi rozpoczęły reprezentantki Tajlandii. Polki po kontrze Małgorzaty Glinki szybko odrobiły straty (3:3), a po autowym ataku Tajek i asie serwisowym Agnieszki Bednarek to nasza reprezentacja prowadziła dwoma punktami 7:5. Dobra gra tajskiej drużyny na siatce i as serwisowy Onumy sprawiły, że to Tajki ponownie wyszły na przewagę 10:8. Polki nie były w stanie skończyć akcji w pierwszym uderzeniu, co z akcji na akcję mściło się na podopiecznych Marco Bonitty. Dystans do przeciwniczek polskie zawodniczki zniwelowały po atakach Podolec i Barańskiej. Polki przegrywały wtedy jedynie jednym oczkiem. Biało-czerwone nie wykorzystały wielu szans na wyrównanie i to Azjatki zeszły na drugą przerwę techniczną, przy prowadzeniu 16:14. Po przerwie świetny okres gry miały Tajki, które wykorzystywały niemoc Polek w ataku. Dodatkowo w polu zagrywki świetnie spisywała się Onuma, sprawiając naszym reprezentantkom wiele problemów w przyjęciu. Wynikiem tego Tajki zdobyły serię punktów z rzędu i w końcówce seta prowadziły 23:15. Ostatecznie Polki przegrały pierwszą partię 25:18.

Drugą partię polski zespół rozpoczął ze Skowrońską, Skorupą i Rosner w składzie. Zmiany dokonane w końcówce pierwszej partii przyniosły wymierny efekt i Polki świetnie rozpoczęły tę odsłonę spotkania. Dwa bloki polskiej drużyny, błąd w ataku Tajek oraz kontra Katarzyny Skowrońskiej dały naszej drużynie prowadzenie 4:0. Atak Glinki i błąd dotknięcia siatki Tajlandii podwyższył prowadzenie polskiej drużyny do 7:1. Dwie skuteczne akcje przeciwniczek pozwoliły im odrobić dwa oczka straty (7:3), jednak już na pierwszej przerwie technicznej Polki po ataku Bednarek prowadziły pięcioma punktami. Od bloku Skorupy i Liktoras (12:6) Polki rozpoczęły okres wyśmienitej gry. Na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu 16:8 polskie siatkarki zeszły po ataku Małgorzaty Glinki. Po przerwie ta sama zawodniczka wspólnie z Agnieszką Bednarek ustawiła skuteczny blok, Skowrońska zaatakowała z drugiej linii, natomiast Tajki zaatakowały w taśmę. Wszystko to dały Polkom prowadzenie 19:9. Gra podopiecznych Marco Bonitty wyglądała o niebo lepiej w porównaniu z partią pierwszą. Świetna gra naszych siatkarek w obronie i na siatce nie pozwalała przeciwniczkom na rozwinięcie skrzydeł i zmuszała je do błędów. Do końca seta przewaga Polek nie podlegała dyskusji i całą partię zakończyła atakiem z szóstej strefy Katarzyna Skowrońska. Polska wygrała w tym secie 25:14.



Trzecią partię rozpoczęła wyrównana gra obu drużyn. Dopiero błąd w ataku Onumy dał dwupunktowe prowadzenie polskiej drużynie. Na drugiej przerwie technicznej Polki również prowadziły dwoma punktami 8:6. Kolejny błąd Tajek, blok Liktoras i kontra Glinki wyprowadziły podopieczne Marco Bonitty na prowadzenie 11:6. Dwie skuteczne akcje Tajlandii i ich as serwisowy zmniejszył przewagę naszej drużyny do 11:9. Dzięki dwóm skutecznym atakom Bednarek, niesamowitych obronach Glinki i kontrze naszego zespołu przewaga polskich siatkarek wzrosła do czterech oczek (15:11). Kiwka i kontra Tajlandii pozwoliły zbliżyć się przeciwniczkom na dwa punkty (16:14). Polki szybko jednak wzięły sprawy w swoje ręce. Skowrońska skończyła atak z trudnej piłki. Świetna obrona Polek pozwoliła wyprowadzić kontrę, którą skutecznie zakończyła Rosner. Kolejną kontrę skończyła Liktoras, a Skowrońska silnie i kierunkowo uderzyła z drugiej linii. Przewaga biało-czerwonych wzrosła do sześciu oczek, a Polki weszły w decydującą część seta z prowadzeniem 21:15. Podopieczne trenera Bonitty nie oddały inicjatywy już do końca tej partii, a skutecznym atakiem ze środka zakończyła ją Agnieszka Bednarek.

Katastrofa – tak można określić początek czwartej partii w wykonaniu polskiego zespołu. Gra Polek w ogóle się nie kleiła, co wykorzystały Tajki i szybko wyszły na prowadzenie 6:0. Na boisku po raz pierwszy w tym turnieju pojawiła się Eleonora Dziękiewicz. Polki po stracie szóstego punktu jakby otrząsnęły się i po ataku Skowrońskiej i dwóch kontrach Glinki (wyprowadzone dzięki dobrej postawie w obronie Dziękiewicz i Rosner) odrobiły trzy punkty straty (3:6). Gdy ostoja polskiego ataku – Małgorzata Glinka została zablokowana przez tajski blok, straty Polek wzrosły do pięciu oczek (4:9). Nasze reprezentantki nie załamały się tym i dalej goniły przeciwniczki. Kiwka Skowrońskiej i atak z przechodzącej Dziękiewicz zmniejszyły przewagę Tajlandii do 10:7, a dwie autowe akcje Tajek i atomowe zbicie, świetnie spisującej się w tym spotkaniu Glinki sprawiły, że Polkom pozostał tylko jeden punkt do odrobienia (13:14). Jeszcze przed drugą przerwą techniczną naszym siatkarkom udało się dogonić przeciwniczki. Podopieczne włoskiego szkoleniowca wyrównały do stanu 15:15, kiedy to Skowrońska skończyła atak z lewego skrzydła. Powrót do świetnej gry polskiej drużyny zapowiedział potrójny skuteczny blok Podolec, Dziękiewicz i Skowrońskiej, a w kolejnej akcji potężny atak z drugiej linii Glinki, który dał naszym siatkarkom pierwsze prowadzenie w tej partii i nadzieję, na dobre jej zakończenie. Do tego wszystkiego asa serwisowego dołożyła Skowrońska i Polki z dwoma punktami przewagi mogły zacząć swobodniej oddychać. Końcówka partii była niezwykle emocjonująca. Przy stanie 23:21 po raz pierwszy w tym spotkaniu pomyliła się w ataku Bednarek i polska drużyna odczuła na plecach oddech przeciwniczek. Na szczęście podczas rozgrywania akcji Tajki zupełnie się pogubiły, dając tym samym Polkom piłkę setową, przy stanie 24:22. Partię i cały mecz zakończył atak Skowrońskiej. Można powiedzieć, że nasze siatkarki praktycznie dwoma nogami są już w Pekinie. Pozostaje jeszcze tylko jeden mały kroczek.

Polska – Tajlandia 3:1

(18:25, 25:14, 25:19, 25:23)

Skład:

Polska: Sadurek, Liktoras, Bednarek, Podolec, Barańska, Glinka, Zenik (l) oraz Skowrońska, Skorupa, Rosner, Dziękiewicz, Ciaszkiewicz

Statystyki meczowe:

            POLSKA                TAJLANDIA
            sety                         sety
razem| IV   III   II    I |      |  I   II  III   IV |razem
  93 | 25    25   25   18 |punkty| 25   14   19   23 | 81
  59 | 19    16   14   10 | atak | 16   12   14   14 | 56
   8 |  1     1    5    1 | blok |  0    0    0    2 |  2
   3 |  1     0    1    1 |serwis|  2    0    1    0 |  3
  23 |  4     8    5    6 | błąd |  7    2    4    7 | 20

Statystyki indywidualne:

            POLSKA                TAJLANDIA

                         Punkty:
1. Małgorzata Glinka   21 pkt   1. Sittirak Onuma     14 pkt
2. Katarzyna Skowrońska18       2. Apinyapong W.      12
3. Maria Liktoras       9       3. Kanthong Malika    10

                         Atak:
1. Małgorzata Glinka   19 pkt   1. Apinyapong W.      12 pkt
2. Katarzyna Skowrońska16       2. Sittirak Onuma     11
3. Agnieszka Bednarek   7       3. Kanthong Malika    10

                         Blok:
1. Maria Liktoras       6 pkt   1. Paladsrichuay S     1 pkt
2. Katarzyna Skowrońska 1          Sittirak Onuma      1
   Małgorzata Glinka    1

                         Serwis:
1. Katarzyna Skowrońska 1 pkt   1. Sittirak Onuma      2 pkt
   Małgorzata Glinka    1       2. Sanuanram R         1
   Agnieszka Bednarek   1

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved