Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > K. Skowrońska i E. Dziękiewicz – o Tajkach i nie tylko…

K. Skowrońska i E. Dziękiewicz – o Tajkach i nie tylko…

Katarzyna Skowrońska była czołową zawodniczką dzisiejszego meczu Polek z Tajkami. Zaś Lena Dziękiewicz pojawiła się dziś na parkiecie w tym meczu, wchodząc do gry z pola dla siatkarek rezerwowych. Co sądzą o Tajkach... i nie tylko.

Lena Dziękiewicz

O grze Tajek



Tajki grają bardzo specyficznie, szybko na siatce. Dlatego trzeba im jak najmocniej utrudnić życie kąśliwą zagrywką, po to, aby nie mogły grać tego, co lubią najbardziej.

O tym, które zawodniczki grają, a które nie…

W naszym zespole wszystkie zawodniczki grają na podobnym poziomie. Do trenera należy decyzja, która z nas jest aktualnie na boisku. Wszystkie jednak mamy świadomość, że te, które są w kwadracie dla rezerwowych, zawsze są gotowe przyjść drużynie z pomocą.

O szansie zespołu na awans

Nie wiadomo, czy już jutro będziemy miały zapewniony awans. W razie czego, mamy jeszcze w ostatnim dniu mecz z Portoryko (śmiech). Myślę, że jeżeli jutro przypadkowo nie udało by się nam uzyskać awansu do Pekinu, to w ostatnim meczu, nikt nam go nie wyrwie z rąk.

Katarzyna Skowrońska-Dolata

O specyficznym stylu gry Tajek

Z Tajkami nigdy nie grało się łatwo i przypuszczam, że łatwo nigdy z nimi nie będzie. Siatkówka europejska różni się zdecydowanie od azjatyckiej. One podbijają niesamowite piłki. Jeżeli ataku nie wyprowadzi się z maksymalną siłą i we właściwie wybranym kierunku, to nie ma szans, żeby wszedł on w parkiet. Kiwanie i lekkie mijanie w meczu z Tajkami, nie ma sensu – dojdą bowiem do każdej piłki. Z nimi trzeba po prostu atakować na maksimum siły i szukać za każdym razem innego kierunku. Jeżeli każdy atak będzie wyglądał tak samo, to szybko rozszyfrują nasz sposób gry i będą wszystko broniły.

O rewanżu na Serbkach…

Nasz zespół ma w tej chwili wystarczająco dużo pozytywnej motywacji do gry. Najważniejsze dla nas jest to, aby wygrywać. Ja należę do zawodniczek „pamiętliwych” – Serbkom też pamiętam to, co nam narobiły. Ale najważniejsze jest to, aby jutro wyjść na boisko i zagrać swoje, a w efekcie wygrać. Tylko to się liczy. Jakieś porachunki, zadośćuczynienie za dawne krzywdy, nie mają najmniejszego znaczenia i nie liczą się.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved