Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Stanisław Pieczonka wraca do Delecty Bydgoszcz

Stanisław Pieczonka wraca do Delecty Bydgoszcz

Stanisław Pieczonka, który rok temu pomógł utrzymać zespół Delekty w ekstraklasie, dziś podpisze kontrakt z klubem, któremu teraz ma pomóc w powrocie do elity. Miniony sezon Pieczonka spędził we Francji, w Tuluzie.

Pieczonka został ściągnięty do Bydgoszczy w styczniu 2007 roku z Jokera Piła, w którym były finansowe problemy. Bydgoszczanie ciągnęli się w ogonie ligi, nie udało im się wprawdzie zająć wówczas bezpiecznego 5. miejsca, ale w play out odprawili najpierw Gwardię Wrocław 4:0, a potem w barażach z takim samym wynikiem… Jokera. Nie doszło jednak do porozumienia z klubem i miniony sezon siatkarz spędził we francuskiej ekstraklasie, w Tuluzie z którą zajął 9. miejsce (na 14 zespołów). Bydgoscy kibice doskonale znają jego atuty, nie ma więc wątpliwości, że po rocznym pobycie we Francji Pieczonka będzie znakomitym wzmocnieniem zespołu.

Zawodnik dotarł we wtorek z godzinnym spóźnieniem do Bydgoszczy. Zaraz potem podpisał umowę z bydgoskim klubem.



Wtorkowa uroczystość była właściwie formalnością, bowiem już przed kilkoma dniami doszło do ustnego porozumienia pomiędzy bydgoskimi działaczami i zawodnikiem. Ostatecznie sprawę załatwiło podpisanie kontraktu. Pieczonka w siedzibie klubu na bydgoskich Glinkach pojawił się spóźniony o godzinę.

Jechałem z Rzeszowa, a to niemała odległość. Poza tym na trasie był spory ruch – tłumaczył zawodnik, który przyjechał Skodą swojego poprzedniego klubu z Tuluzy.

To mój samochód służbowy, ale powoli się z nim żegnam, bo auto wraca do Francji – mówił Pieczonka, który w Tuluzie spędził poprzedni sezon.

To piękne miasto i fajna, wyrównana liga. Tam nawet jak lider przyjeżdża do słabszej drużyny, to wynik jest sprawą otwartą. Chcieli mnie zatrzymać, ale oferta bydgoszczan była lepsza, poza tym chcę więcej czasu spędzać z rodziną, a z Bydgoszczy do Rzeszowa jest znacznie bliżej niż z Tuluzy – dodał nowy przyjmujący naszej drużyny.

Pieczonka jest trzecim siatkarzem, po Słowakach Martinie Sopko i Michale Cervenie, który bronić będzie barw Delekty w nowym sezonie. Do środy działacze czekają na odpowiedź dwóch rozgrywających Jadaru Radom – Jarosława Maciończyka i Tomasza Lipińskiego. Możliwe, że jeden z nich trafi nad Brdę.

Nie wiem, kto to będzie, ale dobrze byłoby mieć porządnego rozgrywającego – mówił Pieczonka.

W tej sprawie jeszcze wszystko jest możliwe – zapowiada Marek Kaźmierczak, dyrektor klubu.

Do końca tygodnia oczekuje on także odpowiedzi od byłego już środkowego ZAK Kędzierzyn-Koźle Damiana Domonika. Nieoficjalnie wiadomo, że zawodnik byłby skłonny związać się z Delektą, ale jego menedżer szuka mu jeszcze klubu w PlusLidze.

Nadal nie wiadomo czy w klubie pozostanie Krzysztof Janczak. Podstawowy atakujący zespołu nie ma podobno propozycji z kraju, ale są oferty z zagranicy. – Decyzję o tym czy zostanę w Bydgoszczy, mam nadzieję, podejmę do końca tego tygodnia – powiedział Janczak.

Po ogłoszonej decyzji sponsora Jadaru Radom Tadeusza Kupidury, który chce sprzedać miejsce w PLS, znów zaczęto w mediach rozważać możliwe rozwiązania dla Delecty. Czy to jednak słuszna droga?

Na razie takiego scenariusza w ogóle nie rozważamy – mówi Marek Kaźmierczak, dyrektor spółki „Łuczniczka”. – Uważamy, że jeśli kogoś nie stać na utrzymanie zespołu w lidze, to jego miejsce powinno wrócić do ligi, a o tym kto zagra, zadecydować na przykład baraże.

To najbardziej rozsądne rozwiązanie i dziwi, że władze ligi jeszcze tej zasady nie wprowadziły w życie. Płomień i Jadar utrzymały się wprawdzie w PLS, a ich wkład do kasy ligi to 100 tysięcy złotych wpisowego, które w przypadku spadku wraca do klubu. Z jakiej więc racji mają mieć jeszcze prawo handlowania miejscem? Ktoś powie: koszty utrzymania zespołu w lidze, pensje dla graczy itp. A co to ma do rzeczy?

Decydując się na sponsorowanie, udział w rozgrywkach przyjmuje się ryzyko, że wkład finansowy może nie dać spodziewanego efektu. I trudno liczyć na to, że ktoś naiwny da „nieudacznikowi” jeszcze na tym zarobić.

źródło: Gazeta Pomorska, gazeta.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved