Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Delecta ma szanse kupić miejsce Jadaru w PLS

Delecta ma szanse kupić miejsce Jadaru w PLS

Radom jest już drugim miastem, po Sosnowcu, chcącym sprzedać swoje miejsce w PlusLidze na kolejny sezon. To dobra wiadomość dla klubu z Bydgoszczy, który pomimo spadku miałby szansę na to, aby nadal występować w elicie.

Warunek jest tylko jeden. Trzeba znaleźć pieniądze na wykupienie akcji klubu. Bydgoszczanie choć oficjalnie zaprzeczają rozmowom z podmiotami chcącymi sprzedać miejsce w lidze, to wiadomo, że negocjacje są prowadzone. Pomimo spadku do I ligi nasi działacze ciągle mają nadzieję na pozostanie drużyny w PLS. Pierwszym pomysłem było powiększenie ekstraklasy, ale na to nie zgodziły się cztery kluby i sprawa ostatecznie upadła. Potem pojawiła się oferta Płomienia Sosnowiec, którego włodarze nie mogąc sprostać wymaganiom finansowym, ogłosili chęć sprzedaży miejsca w lidze. Nieoficjalnie wiadomo, że propozycję kupna otrzymali bydgoszczanie, ale rozmowy bardzo szybko się zakończyły, gdy okazało się, że klub z Zagłębia żąda równego miliona złotych.

Nie wiem, czy kogoś w Polsce stać na spełnienie ich wymagań – mówił wtedy Marek Kazimierczak, dyrektor Delekty.



Kolejna szansa pojawiła się w sobotę. Prezes Jadar Sport Radom Tadeusz Kupidura zwołał konferencję prasową, na której poinformował o zamiarze sprzedaży akcji prowadzonego przez siebie klubu. – Na dzień dzisiejszy jedyną alternatywą jest wystawienie akcji spółki na sprzedaż. Kontrahenci mogą być różni. Najlepiej byłoby, gdyby to wszystko zostało na miejscu, w Radomiu. Jednak nie mogę wykluczyć, że będą to siatkarskie ośrodki z innych rejonów kraju. Może Bydgoszcz, może Poznań, nie wiem – informował prezes Kupidura.

Choć w Bydgoszczy już wcześniej wiedziano o konferencji, to trener Rostislav Chudik nie krył zdziwienia z jej przebiegu.

Jestem teraz w drodze na Słowację, gdzie chcę oglądać mecz Słowaków z Australią. Jestem trochę zaskoczony tymi wieściami. Nie wiedziałem, że działacze zdecydowani są na tak drastyczne kroki – mówił Chudik. Na pytanie, czy chciałby ewentualnie zająć miejsce Jadaru, odpowiedział: – Decyzja nie należałaby do mnie, dlatego wolę nie zapeszać.

Na razie nie wiadomo, czy zapowiedzi prezesa Jadaru to tylko zasłona dymna w celu zwrócenia uwagi miasta na siatkówkę, czy rzeczywista chęć pozbycia się drużyny, która rocznie kosztuje go prawie 3 mln zł. Radom opuściła większość graczy, którzy znaleźli już sobie nowych pracodawców.

Bydgoszczanie natomiast budują bardzo silną drużynę, która odpowiednio wzmocniona mogłaby rywalizować w PLS. W Delekcie nadal grać będą Słowacy: Martin Sopko, Michal Cerven. Po rocznej przerwie nad Brdą pojawi się Stanisław Pieczonka. Nadal trwają negocjacje z Krzysztofem Janczakiem.

Na liście życzeń są także: Wojciech Serafin, Marcin Drabkowski, Jarosław Stancelewski (wszyscy Trefl Gdańsk) i Damian Domonik z ZAK Kędzierzyn-Koźle. Ten ostatni nie ukrywa, że liczy na dalszą grę bydgoszczan w elicie. – Jeśli okazałoby się, że Delecta zostaje w PLS, to pewnie natychmiast podpisałbym umowę – zapewnia Domonik.

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved