Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Jakub Szałankiewicz i Michał Kądzioła o siatkówce i… maturze

Jakub Szałankiewicz i Michał Kądzioła o siatkówce i… maturze

- Rok 2007 był dla nas idealny, bo wygraliśmy wszystko, co się dało - mówi Jakub Szałankiewicz. - Wydaje się, że dobrze udało mi się połączyć sport i naukę - twierdzi Michał Kądzioła. Nasza reprezentacyjna para siatkarzy plażowych niedawno zdawała egzamin maturalny.

Matura to najważniejszy egzamin w życiu. Jakie przedmioty zdawaliście?

Jakub Szałankiewicz: Pisemnie zdawałem polski, angielski oraz geografie. Ustnie odpowiadałem na pytania z polskiego i angielskiego. Kierowałem się głównie tym, że są to najłatwiejsze przedmioty. Wiedziałem, że nie będzie wiele czasu na naukę. A jeśli chodzi o angielski, to zawsze się uczyłem tego języka i dobrze nim władam.



Michał Kądzioła: Polski pisemnie i ustnie podstawowy, angielski to samo oraz biologię. Podobnie, jak Kuba, nie chodziłem do szkoły, która stawiała na naukę na pierwszym planie, więc wszystko zdawałem w poziomie podstawowym. Uważam, że biologia przyda mi się dalej w życiu.

I jak wam poszło?

Jakub Szałankiewicz: Uważam, że dobrze. Jeśli chodzi o polski i angielski, to napisałem wszystko i teraz wszystko zależy od interpretacji egzaminatora, który będzie sprawdzał moją pracę. Z ustnego angielskiego uzyskałem 65%, z czego jestem zadowolony, bo wiele czasu na naukę nie poświęciłem. Z geografii mój wynik to około 55%.

Michał Kądzioła: Z egzaminów pisemnych jestem zadowolony, nie były trudne. Z ustnego angielskiego uzyskałem 90%, co uważam za bardzo dobry wynik. Ustny polski tuż tuż przede mną.

Sport nie przeszkadzał wam w nauce?

Jakub Szałankiewicz: Myślę, że nie. Idąc do takiej szkoły i kierując się w życiu sportem wiedziałem, że muszę jakoś to pogodzić. Ale wiem, że nie będę grał przez całe życie, mimo, że siatkówka plażowa jest sportem, w którym gra się najdłużej. Już teraz najlepsi zawodnicy mają ok. 40 lat. Najlepszym przykładem jest Franco.

Michał Kądzioła: Wydaje się, że dobrze udało mi się połączyć sport i naukę. Jeżdżąc na zgrupowania brałem ze sobą książki i w wolnych chwilach brałem je do ręki.

Miesiąc przed maturą trenowaliście jeszcze w Kalifornii i Australii… Kiedy znaleźliście czas na naukę?

Jakub Szałankiewicz: Między treningami i posiłkami. Było trochę ciężko. Ale mamy najlepszego trenera, jakim jest Czesław Kolpy, który pomagał nam i doskonale rozumiał, a porozumienie między zawodnikami a trenerem jest najważniejsze.

Michał Kądzioła: Siatkarze plażowi to bardzo inteligentni ludzie i nie potrzeba im wiele czasu do przyswojenia materiału. Przy współpracy z profesorami, którzy zadawali nam na wyjazdy różne prace, zdołaliśmy się przygotować.

Jakie rady dalibyście kolegom, którzy prowadzą podobny tryb życia?

Jakub Szałankiewicz: Aby się nie załamywali, jeśli coś im nie idzie i zawsze dążyli do postawionych sobie celów.

Michał Kądzioła: Na pewno, że nie wolno martwić się na zapas i spokojnie podchodzić do nauki. Matury to tylko egzamin, podobno najważniejszy w życiu, ale nie odzwierciedla naszych prawdziwych umiejętności i wiedzy.

Co dalej z edukacją? Znajdziecie czas na studia?

Jakub Szałankiewicz: Jasne, że znajdę. Mam zamiar iść na studia. Wiem, że w Łodzi otwierają filię gdańskiej AWF, więc tam mam zamiar się wybrać.

Michał Kądzioła: Oczywiście, mam zamiar kontynuować naukę. Również wybieram się do filii AWF w Łodzi. Będę też próbował swoich sił w psychologii.

Swoją przyszłość wiążecie również z siatkówką?

Jakub Szałankiewicz: Tak. Zostaję w Łodzi, bo dalej muszę trenować i szkolić swoje umiejętności, aby z roku na rok być coraz lepszym. Siatkówka plażowa z roku na rok idzie do przodu, a my musimy robić postęp wraz z nią. a przy tym coraz bardziej się do niej zbliżać.

Michał Kądzioła: Na pewno, siatkówka to całe moje życie. Patrząc trochę wyimaginowanym okiem w przyszłość, gdy już skończę karierę, chciałbym pomagać innym zawodnikom od strony psychicznej.

Pierwsze sukcesy już są… Jakie macie dalsze plany sportowe na ten rok?

Jakub Szałankiewicz: Cel jest taki, aby dobrze grać. A z nią sukcesy same przyjdą. Rok 2007 był dla nas idealny, bo wygraliśmy wszystko, co się dało. Ciężko będzie to powtórzyć. Bardzo zmartwiło nas to, że nie będziemy mogli bronić tytułu mistrza Polski ze względu na ME U-20. Dlatego chcemy powalczyć na tej imprezie i przywieźć jakiś medal.

Michał Kądzioła: Bronić wszystkich tytułów jakie możemy. Celem jest również kąsać doświadczonych zawodników podczas World Tour i Nestea Cup.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved