Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Asseco Resovia Rzeszów w komplecie

Asseco Resovia Rzeszów w komplecie

Podpisując kontrakt z Bartoszem Gawryszewskim szefowie Asseco Resovii Rzeszów zakończyli budowę zespołu, którego skład świadczyć może tylko o jednym zamiarze - grze o najwyższe cele w kolejnym sezonie PLS i pucharów europejskich.

Gawryszewski jest piątym zawodnikiem, który w obecnym okresie transferowym wzmocnił rzeszowian. Wcześniej do zespołu dołączyli Fin Mikko Oivanen, Marcin Wika, Paweł Woicki i Krzysztof Gierczyński. Nowy nabytek Resovii związał się z Rzeszowem na trzy lata.

Ten pierwszy wpadł nam w oko jeszcze w czasie mistrzostw Europy w Moskwie – mówi wiceprezes klubu Marek Karbarz. – Wypatrzyliśmy wówczas młodego, atletycznie zbudowanego Fina. Swoje umiejętności potwierdził w innych spotkaniach. Atakuje skutecznie po prostej i skosie. Ma 198 cm wzrostu i piłkę łapie na dużej wysokości. Oglądając Oivanena pomyślałem, że ktoś taki nam przydałby się. Zasięgaliśmy języka. Dzwoniliśmy do Finlandii. Marek Karbarz podkreślił, że Mikko Oivanen jak otrzymał propozycję to przystał z ochotą. Reprezentant Finlandii ma 22 lata, urodził się w Kuopio. „Janne Heikkinen jest bardzo zadowolony więc dlaczego ze mną miałoby być inaczej – mówi atakujący czwartego zespołu mistrzostw Europy. – Opowiadał mi o wspaniałej polskiej publiczności, o meczach rozgrywanych przy pełnej widowni. Myślę, że możliwość gry w Polsce będzie dla mnie pożyteczną lekcją i wiele u was się nauczę. Macie nie tylko dobrych zawodników, ale coraz więcej graczy zagranicznych występuje na waszych parkietach.



Innym graczem zagranicznym będzie sławny kubański środkowy Ihosvany Hernandez. On obecnie ma włoski paszport i będzie grać w Rzeszowie drugi sezon. Bartosz Gawryszewski będzie piątym środkowym w Asseco Resovii. Poza nim oraz Kubańczykiem w składzie są Michał Kaczmarek, Łukasz Perłowski i Tomasz Kusior, choć ten ostatni zapewne zostanie wypożyczony do innego klubu.

Budowaliśmy klub z myślą o sukcesach – mówi Marek Karbarz. – Dlatego też chcieliśmy zabezpieczyć się przed wypadkami losowymi jakie miały miejsce w ostatnich latach. Był np. taki sezon, że gracze z innych pozycji grali na środku. W poprzednim sezonie po rozegraniu czterech meczów w PLS-ie Łukaszowi Perłowskiemu odnowiła się kontuzja biodra. Musiał poddać się operacji. Stracił szanse gry w klubie, walki o miejsce w reprezentacji. Według ostatnich informacji wszystko wskazuje, że ten utalentowany zawodnik powróci do pełni sił i będzie mocnym punktem Asseco Resovii.

W Rzeszowie pozostaną też Serbowie Ilja Ilić i Aleksandar Mitrovic. Na pozycji atakującego grać będzie też Paweł Papke. Libero pozostanie Krzysztof Ignaczak. Do tego grona dodać trzeba jeszcze Piotra Łukę, którego brak w fazie play off w meczach przeciwko Mlekpolowi AZS Olsztyn dał się mocno odczuć. Klub prowadził rozmowy ze znanym szkoleniowcem Lubomirem Travicą. Złożyliśmy mu propozycję, powiedzieliśmy o swoich nadziejach i planach związanych również z jego osobą – powiedział Marek Karbarz. – Mam nadzieję, że podejmie on korzystną dla nas decyzję.

Pisząc o rzeszowskim klubie nie sposób nie wspomnieć o Adamie Góralu, szefie firmy Asseco Poland. Jest rzeszowianinem, dużo dobrego zrobił i robi dla naszej siatkówki – mówi Marek Karbarz. – Jesteśmy przekonani, że przy współpracy z nim zajdziemy na sam siatkarski szczyt, tak jak Adam Góral w działalności biznesowej.


Trzy pytania do Bartosza Gawryszewskiego

Bez zbędnego rozgłosu podpisał pan kontrakt z Resovią…

Trochę tak z „partyzanta”, ale tak na poważnie to oferta jaką dostałem z Rzeszowa była bardzo dobra. Oczywiście nie było by tematu, bo mam jeszcze przez rok ważny kontrakt z Jadarem, ale prezes Kupidura poszedł mi na rękę. Były też inne propozycje, ale wybrałem tą z Resovii, gdzie powstał bardzo mocny zespół z wysokimi aspiracjami.

Na pozycji środkowego w Resovii panuje teraz duży ścisk. Czy nie obawia się pan, że zamiast w meczowej dwunastce wyląduje na trybunach?

To moja świadoma decyzja i zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo. Rywalizacja o skład to już jest wkalkulowana w naszą pracę. Na pewno pod względem sportowym mogę dużo zyskać i przy takich doświadczonych zawodnikach będzie okazja podnosić swoje umiejętności. Oczywiście może się okazać, że raz będę na trybunach, a innym razem w składzie, ale takie są uroki rywalizacji.

W zespole Asseco Resovii nie brakuje panu znajomych twarzy…

Połowa drużyny jest mi bardzo dobrze znana. Przez trzy lata grałem w Częstochowie z Pawłem Woickim i Krzyśkiem Gierczyńskim, przez rok z Marcinem Wiką. Kilku zawodników znam z kadry B. Z aklimatyzacja w nowym otoczeniu nie powinno być problemów.

źródło: pls.pl, Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved