Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Marek Kisiel o „śląskiej” siatkówce

Marek Kisiel o „śląskiej” siatkówce

- Mieliśmy cztery bardzo dobre lata dla siatkówki w naszym regionie i to na każdym szczeblu! W przyszłości nadal głównie zajmiemy się rozwojem sportu młodzieżowego – III i IV liga – tym, co jest nam zlecone przez PZPS – mówi Marek Kisiel, Prezes Śląskiego Związku Piłki Siatkowej.

Marcin Wypych: Trwa w Rudzie Śląskiej Festiwal Siatkówki młodzieży. Jak pan podsumuje ten festiwal organizacyjnie oraz sam pomysł?

Marek Kisiel (Prezes Śląskiego Związku Piłki Siatkowej): Ja się bardzo cieszę, że wyszła taka inicjatywa z Halemby, to też jest nowy ośrodek siatkówki młodzieżowej na Śląsku i trzeba się z tego cieszyć. Sama impreza zorganizowana jest na wysokim poziomie, jest wiele zespołów – to bardzo cieszy.



Klub KPKS pnie się w górę, chce zaistnieć? Seniorki awansowały do III ligii, mamy festiwale ect.

Nie jest tak łatwo w Śląskim Związku Piłki Siatkowej wejść na wyżyny, szczególnie jeżeli chodzi o rozgrywki młodzieżowe. Tutaj na Śląsku mamy najmocniejszy ośrodek młodzieżowy w kraju, mamy najwięcej zespołów i od kilku lat wygrywamy klasyfikację młodzieżową w Polsce, to już nawet 10 rok. Wiele jeszcze potrzeba pracy drużynie z Halemby aby dorównać wielkim ośrodkom siatkarskim dziewczyn na Śląsku, jak np. Mysłowice, Bielsko Biała, kiedyś Dąbrowa Górnicza itp. Trzeba jednak podkreślić znacząco że ten awans to wielki sukces tutaj młodych trenerów, działaczy i przede wszystkim dziewczyn. Bardzo się cieszę z tego i patrzę optymistycznie w przyszłość pod tym względem.

Zakończyła się Polska Liga Siatkówki i Liga Siatkówki Kobiet. Jak pan podsumuje udział śląskich zespołów w tych rozgrywkach?

Powiem szczerze, wierzyłem że w finale będzie zespół z Bielska Białej, tak na to wszystko wskazywało. Grali naprawdę doskonale, aż od pewnego momentu zaczęło się coś dziać złego i powiem szczerze, że nie jestem zadowolony z postawy w ostatnim etapie. Czwarte miejsce to dla Bielska niewątpliwie porażka. Tak samo jeżeli chodzi o finał Pucharu Polski, bez udziału tegoż zespołu. W tym sezonie dwa cele zespołu nie zostały spełnione. Co się stało? Wnioski to już muszą wyciągnąć działacze z Bielska. Dla mnie na plus to postawa MKS Dąbrowy Górniczej. Ich zasadniczym celem było utrzymanie się w lidze, a zajęli wysokie 5 miejsce, więc max co można było zdobyć – olbrzymi sukces.

Poruszyliśmy sprawę Dąbrowy Górniczej. W najbliższym sezonie będziemy mogli oglądać tam rozgrywki europejskie. Czy pana zdaniem Dąbrowa jest gotowa organizacyjnie na te rozgrywki?

Ja znam doskonale atmosferę jaka panuje w tym mieście bo mieszkam niedaleko – w Będzinie. Dąbrowa stworzyła wspaniałe warunki do rozwoju siatkówki w tym mieście, władze miasta zdecydowanie są za tym i pomagają, jest kilku młodych działaczy którzy wspólnie z zarządem i trenerami przygotują zespół i całe środowisko na te rozgrywki. Nie ulega wątpliwości jedynie co do wzmocnień. Dwie, trzy zawodniczki wyższej klasy muszą zasilić szeregi zespołu, aby ten mógł powalczyć w tych pucharach. Jest piękna hala, ludzie przychodzą na mecze… nic więcej nie trzeba!

Zespół z Bielska Białej zajął czwarte miejsce w lidze, to podobnie jak Jastrzębski Węgiel.

Zacznę wpierw od pozytywów w męskich ekipach. Bardzo dobrze wypadł zespół AZS Częstochowa. Zajęcie drugiego miejsca i zdobycie Pucharu Polski to maksimum na co było ich stać. Dla mnie zdecydowanie najlepszym zespołem jest Skra Bełchatów i słusznie zdobyli Mistrzostwo Polski. Jedno mnie martwi, Częstochowa po zdobyciu tych tytułów praktycznie się rozpadła, nie ma zespołu, który odniósł te zwycięstwa. I znów Prezes oraz Rysiu Bosek będą mieli dużo do roboty, ponieważ trzeba skompletować skład na Ligę Mistrzów. Jeżeli chodzi o Jastrzębie, to nieźle zapowiadała się tutaj rywalizacja, tylko… brakło czegoś w końcówce. Ładnie wypadli w Pucharze Polski, i cieszy mnie że finał Pucharu Polski rozegrały dwie śląskie drużyny, bo nie pamiętam kiedy ostatnio miało miejsce takie zdarzenie. Niestety jastrzębie czwarte i znów ruch należy do działaczy i prezesów, wyciągnąć wnioski i budować zespół na kolejny sezon. W Jastrzębiu są dobre warunki do gry, są finanse, a brakuje jedynie hali, ale znam prezesów i działaczy i tak jak mówię, jestem dobrej myśli że w przyszłym roku porządna hala tam powstanie – jestem optymistą.

Poproszę o pana dwie opinie, jako prezesa i zwykłego kibica o zespole z Sosnowca.

Proszę pana, ja jestem wychowankiem Płomienia i na sercu bardzo leży mi to, żeby Płomień był silnym zespołem. To nie zależy od Śląskiego Związku Piłki Siatkowej. My możemy im pomóc jedynie pod względem organizacyjnym, reszta zależy od działaczy, władz i sponsorów. W Sosnowcu od wielu lat właściwie pan Hałasik, właściciel robi bardzo wiele, aby ten zespół mógł grać, nie wiem jak będzie w przyszłym sezonie. Życzę im wszystkiego dobrego, żeby znaleźli sponsora, bo szkoda żeby w Zagłębiu nie było takiej drużyny z olbrzymimi tradycjami. Chciałbym, żeby ten zespół istniał dalej, ale boję się najgorszego w obliczu tych kłopotów. Mówię to jako działacz ale także jako kibic, bo serem jestem przy nich. Na tyle ile możemy im pomóc, to czynimy!

Jakie są główne cele ŚZPS na kolejny sezon?

Proszę pana, mija teraz kadencja zarządu 4-letnia i nowy zarząd, nowe władze, które zostaną wybrane w czerwcu pewnie postawią sobie nowe zadania, cele, a niektóre będą stałe. Naszym zadaniem głównie jest rozwój sportu młodzieżowego – III liga, IV liga – to co jest zlecone przez PZPS i tutaj według mnie to zadanie przez ostatnie cztery lata zostało wykonane bardzo dobrze. Pod względem finansowym, organizacyjnym związek, jest bardzo silnym związkiem. Mamy we władzach PZPS w każdym wydziale przedstawicieli, a trzech członków zasiada w zarządzie. Uważam, że te cztery lata były bardzo dobre! Nowy zarząd winien kontynuować wieloletnią działalność naszego związku, zwiększenie ilości zespołów, pomoc klubową, młodzieży oraz szkolenie kadry wojewódzkiej. Sprawy sportu zawodowego to już sprawa gmin, władz i sponsorów. Tutaj za dużo nie możemy zrobić, możemy jedynie apelować. Zadania będą podobne jak w poprzednich latach – głównie utrzymanie na bardzo wysokim poziomie siatkówki. Nie wspomniałem jeszcze o imprezach, których robimy najwięcej w Polsce. Liga Światowa, to duży współudział naszego związku, czy siatkówka plażowa w Mysłowicach. Mamy mnóstwo imprez i w każdym wydarzeniu bierzemy udział. Także zakres pracy jest niesamowity w ostatnich latach i chciałem tu bardzo podziękować tym, którzy pomogli nam w tym, żeby to zrealizować. Myślę że mieliśmy cztery bardzo dobre lata dla siatkówki w naszym regionie i to na każdym szczeblu!

Czego więc życzyć na przyszłość?

Żeby na olimpiadę weszły obie nasze drużyny do rozgrywek.

Dziękuję za rozmowę.

* rozmawiał Marcin Wypych – Strefa Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved