Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Marco Bonitta: Mamy wielką szansę awansu

Marco Bonitta: Mamy wielką szansę awansu

Nieco znudzone, a może bardziej zmęczone, schodziły na śniadanie polskie siatkarki, które od tygodnia przygotowują się w Szczyrku do olimpijskiego kwalifikacyjnego turnieju interkontynentalnego w Tokio (17–25maja).

To ostatnia szansa Złotek, aby pojechać do Pekinu. Nasze reprezentantki zagrają z Japonkami, Tajlandią, Koreą, Kazachstanem, Serbią, Dominikaną i Portoryko. Awans wywalczą trzy czołowe zespoły plus najlepszy z Azji. Najpoważniejszymi kandydatkami do zwycięstwa oprócz Polek będą Serbki. Do Tokio Złotka lecą przez Paryż już w niedzielę. – Obojętnie czy jesteśmy faworytkami, czy nie, wszystkie rywalki musimy potraktować bardzo poważnie, żadnych nie możemy lekceważyć, bo to może się zemścić – uważa przyjmująca naszej kadry Milena Rosner, jakby odpowiadając tym, którzy uważają, że tego turnieju nie da się przegrać i że kwalifikacje Polki mają w kieszeni (jest wśród nich choćby były trener kadry Andrzej Niemczyk). – Może to dobrze, że na razie niewiele się o nas mówi. Nie czujemy dzięki temu presji, choć ciśnienie rośnie – dodaje Rosner, znów odnosząc się do konkretnej sytuacji.

Gdy patrzy się na Pańskie podopieczne podczas zajęć, wydaje się, że w ogóle nie denerwują się tym, że olimpijski turnieju jest już tak blisko, a szansa wyjazdu na igrzyska tak wielka.



Marco Bonitta: To złudzenie. One naprawdę mocno się angażują w każdy trening. Widzę, że mentalnie już są nastawione na walkę o olimpiadę. To zresztą wydaje się być kluczem do tego, aby w Japonii grać dobrze. Atmosfera w kadrze podobna jest do tej, jaka panował w trakcie przygotowań do turnieju w Halle, gdzie zagraliśmy przecież bardzo dobrze, a awans przegraliśmy w finale po zaciętym meczu z Rosją.

W kadrze jest tylko jedna zawodniczka Muszynianki, klubu, który zdobył mistrzostwo Polski. Dlaczego?

Rozmawiałem z zawodniczkami z Muszny już dwa miesiące temu i wtedy powiedziały, że nie są gotowe, aby ćwiczyć dwa razy dziennie, siedem razy w tygodniu. Zdaję sobie sprawę, że to straszna harówka, ale tylko tak możemy przygotować się do walki o igrzyska. Dziewczyny mają problemy zdrowotne i prosiły, aby ich nie powoływać. Uszanowałem ich zdanie.

W Szczyrku nie ma także Małgorzaty Glinki.

Maggie dołączy do nas dopiero na lotnisku w Warszawie lub Paryżu. W piątek i być może w sobotę zagra jeszcze w finale ligi w Hiszpanii.

Z jakimi nadziejami wyjeżdżacie do Tokio?

Mamy wielką szansę na awans i wierzę, że dziewczyny to wykorzystają.

Czasu na przygotowania nie było jednak zbyt wiele.

Dziewczyny są zmęczone sezonem, to widać, ale pracują solidnie. W ich głowach przewija się coraz częściej myśl o igrzyskach. To dobrze. Każdy trener chciałby mieć wystarczająco dużo czasu na przygotowanie zespołu do tak ważnego turnieju, ale to nie zależało ode mnie. Przecież dopiero kilka dni temu zakończyła się liga w Polsce, a w Hiszpanii jeszcze grają.

Z Marco Bonittą rozmawiał Leszek Jaźwiecki – Dziennik Zachodni

źródło: Dziennik Zachodni, Głos Wielkopolski, naszemiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved