Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Walerij Alfierow: W każdej drużynie są dobre i złe okresy

Walerij Alfierow: W każdej drużynie są dobre i złe okresy

W obecnym sezonie występy Lokomotiw Izumrud można nazwać paradoksem. Z jednej strony zespół osiągnął bardzo dobry rezultat i przedostał się do finału Challange Cup, z drugiej strony uplasował się na ostatnim miejscu w tabeli i opuścił ligę A.

W czym tkwi główna przyczyna kontrastów w grze Pana podopiecznych?

Walerij Alfierow: Czterech siatkarzy opuściło drużynę przed rozpoczęciem ubiegłego sezonu. Byli to: Aleksandr Gierasimow, Nikołaj Apalikow, Aleksandr Aleksandrowicz i Aleksiej Babieszyn. Kluczowe okazało się odejście dwóch pierwszych zawodników. Natomiast psychika pozostałych graczy okazała się za słaba. Okazaliśmy się drużyną nie gotową do wykonania nałożonych na nas obowiązków, zadań. Nasza sytuacja kadrowa przełożyła się na zmianę kierownictwa i sponsorów, odpowiedzialnych za budżet. W związku z tym wynikły problemy finansowe i co za tym idzie związane z tym trudności, żeby dobrze skompletować skład. Na zakończenie sezonu spotkaliśmy się w doborowym towarzystwie w finale Pucharu Challnage Cup w Rzeszowie. Puchar ten stanowił wyzwanie i jednocześnie przygodę dla nas, chcieliśmy pokazać i zademonstrować swoje umiejętności i możliwości.



Jaka jest obecnie sytuacja w klubie i drużynie?

Pomijając kweatie związane z osiągniętymi w tym sezonie wynikami to wszystko jest dobrze. Pomaga nam kierownictwo i przedstawicielstwo kolei, miejskie i regionalne władze. Przed rozpoczęciem sezonu spotkaliśmy się z dużym zainteresowaniem ze strony kibiców. Na nasze mecze przychodziło około trzy tysiące widzów. Obecnie mamy sposób na kompleksowe budowanie drużyny. Mamy jedną z lepszych sportowych baz w Rosji, funkcjonuje szkoła olimpijskich rezerw oraz dziecięce i młodzieżowe szkoły w regionie i mieście. Wszak historyczny skład oparty był o naszych wychowanków. Obecnie powstaje pytanie: ”jakimi graczami będą młodzi siatkarze i do czego będą dążyć w drugiej lidze?”

Znane są przykłady, gdzie w elicie nie mogła się utrzymać sławna, utytułowana siatkarska drużyna CSKA Sankt Petersburg. Klub ten już nie pierwszy rok przebywa i gra w trzeciej lidze, a perspektyw nie widać..

Chciałbym zaznaczyć pewne działania naszej federacji. Po zakończeniu rozgrywek w ubiegłym sezonie przedstawiciele Rosyjskiej Federacji Siatkówki przyjęli pewien sposób działania. Pozostawili w Superlidze żeńskiej drużynę „Urałoczki”, która przeżywała wówczas różnego rodzaju trudności. Działacze federacji robili przedtem wszystko, aby popularność siatkówki w poszczególnych regionach wzrosła. Mamy tutaj w superlidze żeńskiej niespodziewane rozstrzygnięcie, które było przyjęte bardzo słusznie. Legendarna „Urałoczka”, która przeżywała trudne chwile gra w lidze i jest chroniona. Do „Urałoczki” ściągnięto tak utytułowanego gracza jak Jewgienij Artamonow, skompletowano dobry, mocny skład i drużyna wraca na swoją pozycję. W tym sezonie drużyna Nikołaja Karpola zdobyła brązowy medal pokazując dobrą i ciekawą grę.

Ponieważ „Lokomotiw-Izumrud” Jekaterynburg przez całe lata opierał swój skład na wychowankach to droga budowania drużyny jest długa i w niedalekiej przyszłości powinna przynieść korzyści. Ma ona chronić przed złymi następstwami, takimi jak w ubiegłym sezonie.

Jakie drogi wyjścia widzi Pan z obecnej sytuacji?

Wydaje mi się, że pomysł jak to robić już jest. Pierwsze kroki ku profesjonalnej lidze zostały podjęte. Pierwszy krokiem była próba włoskiego systemu gry, systemu punktowania, a ten eksperyment spotkał się z uznaniem. Jeśli popatrzeć na ich Serię A to zobaczymy, że we Włoszech występuje 14 klubów, a nie tuzin tak jak obecnie ma to miejsce w rosyjskiej lidze. Myślę, ze przy składzie 14 zespołowym i graniu 26 meczy w sezonie regularnym jest optymalnym rozwiązaniem przy dobrym rozłożeniu terminów meczów. Także inwestorzy, sponsorzy chcą przekazywać środki finansowe do bogatych klubów, a nie tych, które występują w niższych ligach, te kluby ich nie interesują. W naszym regionie są takie przykłady – męska drużyna koszykówki, hokej na lodzie. Ja sam doświadczyłem pracy z różnymi grupami i wiem, jak to jest spaść do niższej ligi. Z takiego piekła ciężko się wydostać na szczyt, jest to proces bardzo skomplikowany i pociąga za sobą obecność różnych czynników. Spadek „Lokomotiwa-Izumrud” z superligi rosyjskiej będzie miał negatywne skutki, z jednej strony odbije się na popularności sportu na Uralu i na zainteresowaniu młodych siatkarzy szkołami sportowymi w naszym regionie. Jednocześnie Ci młodzi siatkarze będą przenosić się do innych regionów. W ten sposób możemy stracić jeden z ważniejszych regionalnych ośrodeków siatkarski.

źródło: inf. własna, volleyservice.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved