Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Zawodniczki Skry już szukają nowych klubów

Zawodniczki Skry już szukają nowych klubów

Po ogłoszeniu decyzji o rozwiązaniu sekcji kobiet w Bełchatowie, sezon 2007/2008 był ostatnim rokiem żeńskiej siatkówki w hali "Energia". Jak tą informację przyjęły dotychczasowe siatkarki pierwszoligowej Skry?

Przyjęłam ją ze smutkiem, ponieważ bardzo dobrze czułam się w bełchatowskim klubie. Szkoda, że nie będzie tutaj Pierwszej Ligi Kobiet, ponieważ był to solidny zespół z zawodniczkami, którym zależało na grze na najwyższym poziomie – powiedziała Katarzyna Zaroślińska. – Szkoda, że nie będzie żeńskiej siatkówki w Bełchatowie bo klub stwarzał dobre warunki do gry. Drużyna była młoda i w perspektywie mogła awansować do LSK – twierdzi z kolei Alicja Leszczyńska, rozgrywająca „żółto-czarnych” w zakończonym niedawno sezonie. Informacja ta zbytnio nie zaskoczyła Barbary Sikory. – Informacja o rozwiązaniu drużyny nieco mnie zaskoczyła, ale już w zeszłym roku były ku temu pewne „przymiarki”, dlatego też nie była to dla mnie informacja bardzo zaskakująca – powiedziała.

Byłe już zawodniczki Skry swój pobyt w Bełchatowie będą wspominały bardzo miło. – W Bełchatowie czułam się bardzo dobrze – twierdzi Zaroślińska, była przyjmująca „żółto-czarnych”. – Mogę szczerze powiedzieć, że od ukończenia Szkoły Mistrzostwa Sportowego, Skra będzie klubem, który będę wspominać jak najbardziej pozytywnie. Począwszy od koleżanek z boiska, poprzez sztab szkoleniowy, kończąc na zarządzie klubu – dokończyła. Kasia skusiła się także na małą analizę ostatniego sezonu Skry. – Myślę, że tą drużynę było stać na więcej. Co najmniej na grę w pierwszej czwórce. Zabrakło nam niewiele i gdybyśmy nie straciły punktów z zespołami teoretycznie słabszymi np. Częstochową, grałybyśmy w czwórce. Niestety Sokół Chorzów wyprzedził nas o jeden punkt.



W podobnym tonie o swym pobycie w Bełchatowie wypowiadała się młoda, perspektywiczna rozgrywająca. – Początki były trudne, ale z każdym kolejnym tygodniem było coraz lepiej. Poznawałam koleżanki, trenerów. Najważniejsze było jednak to, że mogłam się rozwijać sportowo. Na pewno pobyt w Bełchatowie będę mile wspominać – powiedziała Leszczyńska.

Wraz z rozwiązaniem sekcji kobiet w Bełchatowie, byłe siatkarki Skry muszą znaleźć sobie nowego pracodawcę. Jednak nie wszystkie… – Z Bełchatowem się nie rozstaje, osiedliłam się tutaj na dobre (uśmiech) – twierdzi Basia Sikora. – Mam tutaj dom, pracę. W przyszłym sezonie nie zamierzam już grać. To był mój ostatni sezon – zadeklarowała zawodniczka, która często stanowiła o sile „żółto-czarnych”. Zgoła inne plany mają jej koleżanki. – Ze Skrą miała podpisany kontrakt do końca maja 2008 r., więc liczyłam się ze zmianą barw klubowych. W ostatnim czasie otrzymałam kilka propozycji z LSK, o których nie chcę jeszcze mówić. Najważniejsze dla mnie jest to, aby dalej się rozwijać, robić postępy i trafić w ręce dobrego trenera – planuje Leszczyńska. Również w LSK chciałaby zagrać Zaroślińska. – W chwili obecnej nie wiem jeszcze jakie barwy będę reprezentować w przyszłym sezonie. Bardzo bym chciała spróbować swych sił w LSK. W poprzednich sezonach miałam oferty gry w LSK, ale je odrzucałam. Teraz myślę, że czas najwyższy spełnić swoje siatkarskie ambicje i nauczyć się czegoś nowego od doświadczonych zawodniczek – zakończyła.

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved