Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Politechnika Warszawska o krok od utrzymania

PLS: Politechnika Warszawska o krok od utrzymania

Podopieczni trenera Jerzego Taczały po raz drugi pokonali KS Poznań i do utrzymania potrzebują jeszcze tylko jednej wygranej. Kolejna konfrontacja tych zespołów 9.05 w Poznaniu.

Dzisiejsze spotkanie dostarczyło o wiele więcej emocji niż wczorajsze, chociaż początek nie do końca na to wskazywał. Wprawdzie goście początkowo wyszli na prowadzenie 4:2, ale gospodarze szybko doprowadzili do remisu i gra toczyła się punkt za punkt do stanu 10:10. Skuteczny atak Radosława Rybaka i błąd gości dały Politechnice dwupunktowa przewagę (12:10), która potem wzrosła do sześciu (21:15) po punktowej zagrywce Wiktora Położewicza. Po zdobyciu punktu przez Michała Kubiaka (21:16) trener poznańskiej drużyny, Sławomir Gerymski, próbował jeszcze ratować sytuację dokonując podwójnej zmiany. Ale akademicy zdobyli trzy punkty z rzędu od stanu 21:17 i właściwie tylko jakaś katastrofa mogłaby im odebrać wygraną w tym secie. Tak się nie stało i warszawianie zapisali pierwszą partię meczu na swym koncie.

Początek drugiego seta zaczął się od punktowej serii zagrywek Wiktora Położewicza, po której Politechnika prowadziła 3:0. Ta przewaga stopniała do jednego „oczka” po asie serwisowym Michała Kubiaka (7:6), ale gospodarze ponownie odskoczyli rywalom po serii skutecznych bloków (15:10). Akademicy prowadzili już 23:15 i wydawało się, że kolejny set zaraz przejdzie do historii. Jednak w tym momencie coś się w grze warszawian zacięło, a poznaniacy potrafili tę słabość wykorzystać. Po asie serwisowym Tomasza Kamudy zrobiło się gorąco, bo już tylko dwa punkty dzieliły obydwie drużyny (24:22), a Politechnika miała już na sumieniu sześć niewykorzystanych piłek setowych. Co gorsza, po czasie wziętym przez trenera Jerzego Taczałę, Radosław Rybak zaatakował w aut. Zrehabilitował się jednak w następnej akcji, która była zresztą ostatnią w tej partii (25:23).



Trzecią odsłonę meczu można podsumować przysłowiem „miłe złego początki”. Warszawianie zaczęli dobrze te partię, wychodząc nawet na trzypunktowe prowadzenie (10:7) po skutecznym bloku Przemysława Michalczyka. Ale ambitny rywal podbudowany dobrą końcówką drugiego seta, wcale nie zamierzał odpuszczać. Doprowadził do remisu 16:16, a potem toczyła się walka o każdy punkt, która w samej końcówce seta nabrała jeszcze więcej rumieńców. Po ataku Michała Kubiaka i asie serwisowym Arkadiusza Świechowskiego goście odskoczyli na dwa „oczka” (22:20). Poszli dalej za ciosem i po przedarciu się Bartosza Mischke przez warszawski blok, mogli się cieszyć z pierwszego w tym spotkaniu wygranego seta (25:22).

Czwarta partia meczu ponownie dostarczyła kibicom wiele emocji, bo mimo, że akademicy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5, to ponownie dali się dogonić rywalowi. Po dwóch udanych atakach Antona Kulikowskiego (19:14) mogło się wydawać, że już jest po meczu, ale stało się to, co w partii poprzedniej. Poznaniacy zaczęli odrabiać straty i nie dość, że doprowadzili do remisu (20:20), to jeszcze wyszli na prowadzenie po błędzie gospodarzy (21:20).W tym momencie żarty się skończyły, bo tie-break zawsze jest loterią, a do tego warszawianie nie chcieli dopuścić. Dzięki temu, że zachowali troszkę więcej zimnej krwi, dali radę zakończyć to spotkanie w czterech setach. Przy stanie 24:24 goście bowiem zepsuli zagrywkę, a potem kropkę nad „i” postawił niezastąpiony Radosław Rybak. Dzięki temu już tylko jedno zwycięstwo dzieli warszawski AZS od utrzymania się w PLS.

AZS Politechnika – KS Poznań 3:1

25:17, 25:23, 22:25, 26:24

Składy drużyn:

J.W. Construction Osram AZS Politechnika Warszawska: Kowalczyk, Rybak, Michalczyk, Markiewicz, Kulikovskiy, Położewicz, Wojtaszek (L) oraz Chaberek, Chudik, Buszek, Gałązka

KS Poznań: Lach P., Wieczorek, Kamuda, Syguła, Mischke, Kubiak, Krypel (L) oraz Walendzik, Świechowski, Kaczorowski, Zbierski

Zobacz również:

Baraże o PlusLigę mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved