Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Podsumowanie sezonu Impel Gwardia Wrocław

Podsumowanie sezonu Impel Gwardia Wrocław

W sezonie 06/07 wrocławianki opuściły LSK. – Już za rok chcemy wrócić do ekstraligi – deklarował wtedy Rafał Błaszczyk i zespół. Słowa dotrzymali. Po świetnym sezonie w I lidze, Impel Gwardia w imponującym stylu awansował do PlusLigi Kobiet.

Przed sezonem

Smutno zakończył się we Wrocławiu sezon 2006/2007 wśród seniorek bowiem będąca od siedmiu lat w ekstraklasie Gwardia Wrocław spadła do I ligi po przegranych barażach z AZS Białystok. Na ostatniej konferencji prasowej w LSK Rafał Błaszczyk powiedział – Spadłem z tym zespołem do I ligi i moją ambicją jest z nim powrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej. Zanim trener dotrzymał słowa musiano wyciągnąć wnioski z porażki i „zakasać rękawy” przed nowym sezonem, aby pobyt w I lidze był skrócony do minimum. Z zespołu odeszło kilka zawodniczek: Paulina Gomułka (AZS Poznań), Daniela Rojkova (VK Prostejov – Czechy), Wioletta Szkudlarek (Valeriano Alles Menorca Volei – Hiszpania), Małgorzata Lubera (Zawisza Sulechów), Anna Wiśniewska (koniec kariery), Joanna Kowalska (SPS Politechnika Częstochowska). Zespół w sezonie 2007/2008 przyjął nazwę Impel Gwardia Wrocław po pozyskaniu nowego sponsora tytularnego Grupę Impel S.A. znaną do tej pory ze wspierania młodzieżowych zespołów Gwardii Wrocław, które osiągały znakomite wyniki w rywalizacji krajowej. Dotychczasowy sponsor tytularny Telefonia Dialog S.A. nie opuściła drużyny wspierając ją również w I lidze. Personalny trzon drużyny został zachowany: Katarzyna Mroczkowska, Marta Haładyn, Bogumiła Barańska, Agnieszka Jagiełło, a w dalszym ciągu zaufanie Zarządu sekcji piłki siatkowej kobiet otrzymał Rafał Błaszczyk, który dostał zadanie powrotu z zespołem do LSK. W trakcie okresu transferowego Impel Gwardia mądrze wydawała pieniądze pozyskując powracającą po kontuzji atakującą Martę Solipiwko (m.in. uczestniczkę finału Ligi Mistrzyń z Vakifbank Stambuł), wyróżniającą się na I ligowych parkietach przyjmującą Agnieszkę Starzyk, przedłużono o rok kontrakt z uniwersalną Joanną Koprowską, wypożyczono z Kalisza mistrzynię Polski z Winiarami środkową Ewelinę Toborek, we Wrocławiu grać również miała jedna z najbardziej uzdolnionych Polskich młodych środkowych Zuzanna Efimienko oraz wróciła po urlopie macierzyńskim Małgorzata Kupisz, która znakomicie wsparła w rozegraniu młodą Martę Haładyn. „Gwoździem do trumny” rywalek był powrót z USA głównie na play-off Joanny Kaczor, jeszcze nie tak dawno reprezentantki Polski. Impel Gwardia jak na standardy I ligi personalnie był dobrze przygotowany, jednak trzeba to było jeszcze udowodnić na boisku.



Runda zasadnicza

Początek nie był łatwy, wrocławianki rozpoczęły bowiem rozgrywki od bolesnej porażki 1:3 z Wisłą w Krakowie. Po dwóch kolejkach (Impel Gwardia startował dopiero od drugiego meczu – red) zespół, który deklarował awans do ekstraklasy miał zero punktów, a niektórzy rywale mieli już ich sześć. Następne mecze pokazały jednak, że siatkarki Rafała Błaszczyka są bardzo mocne w tym sezonie i wygrać z nimi seta, nie mówiąc o meczu, było niezwykle trudno dla ligowych rywalek a Impel Gwardia wciąż gromadził po trzy punkty w kolejnych spotkaniach. Ciekawym akcentem w I rundzie był mecz we Wrocławiu z ówczesnym liderem, rewelacyjnym beniaminkiem z Torunia. Impel Gwardia pokonał wtedy Budowlanych 3:0 wysuwając się po raz pierwszy w sezonie na pozycję nr 1 rozgrywek. Pauzując znów na początku drugiej rundy wrocławianki musiały ustąpić fotel lidera Piastowi Szczecin, a mecze właśnie z Piastem na wyjeździe i Wisłą we Wrocławiu decydowały o prymacie w I lidze kobiet. Nieoczekiwanie dla nadkompletu publiczności Impel Gwardia ponownie przegrał z Wisłą 05.01.2008r., tym razem 3:2, po bardzo emocjonującym widowisku przy Krupniczej, ale niezwykle ważne zwycięstwo 3:1 za tydzień w Szczecinie znów pozwoliło gwardzistkom na objęcie prowadzenia w tabeli. Do końca rundy zasadniczej emocji już specjalnie nie było, rozpędzone zawodniczki z Dolnego Śląska zdobywały na każdym z rywali pewne trzy punkty, pomału myślami będąc przy play-off, w którym przewidywano, że będzie czekać na wrocławianki niepokonana do tej pory przez Impel Gwardię Wisła Kraków, a póki co, po meczu z Sosnowcem i Pszczyną Dolnoślązaczki zakończyły rundę zasadnicza bardzo pewnie na pierwszym miejscu osiągając jedno z zadań sezonu, którym było rozpoczęcie play-off z pozycji najwyższej.

Play-off

Pierwszym rywalem Impel Gwardia był Sokół Chorzów, z którym wrocławianki w rundzie zasadniczej rozprawiły się dwa razy po 3:0. Nie inaczej było w trzech meczach półfinałowych, w których Dolnoślązaczki zdominowały całkowicie rywalizację wygrywając każde ze spotkań 3:0 i całą rywalizację w takim samym rezultatem. W drużynie Rafała Błaszczyka było widać zwyżkę formy na najważniejsze mecze sezonu, co rokowało optymistycznie przed trudną konfrontacją z Wisłą Kraków, która uporała się w drugim półfinale z Piastem Szczecin dopiero w pięciu meczach. Prawdziwą „wisienką na torcie” rywalizacji I ligowej w sezonie 2007/2008 była konfrontacja w finale ligi dwóch bezsprzecznie najlepszych zespołów rozgrywek: Impel Gwardii i Wisły Kraków. Atutem wrocławianek w pierwszych dwóch meczach było własne boisko. I atut ten potrafiły wykorzystać gospodynie, które w pierwszym, niezwykle zaciętym spotkaniu potrafiły rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść w tie-breaku. Licznie zgromadzona publiczność żywiołowo dopingowała swoją drużynę, która od stanu 12:12 w 5. secie zdobyła kolejno trzy „oczka” przełamując w tym meczu wcześniejszą niemoc wobec krakowianek. W drugim spotkaniu Impel Gwardia zwyciężył 3-1, ale znów siatkarki Krzysztofa Mazurka stawiły bardzo silny opór liderowi po rundzie zasadniczej. Trzeci mecz w Krakowie był najbardziej dramatyczny w całej rywalizacji Impel z Wisłą w play-off, wiślaczki prowadziły w setach już 2-1, ale od stanu 18:18 w czwartej partii to Impel Gwardia przejął inicjatywę i nie oddał jej już do końca meczu, w tie-breaku „zmiatając” groźnego rywala z parkietu (15:7 dla wrocławianek-red). Po ostatnim gwizdku sędziego szał radości w drużynie Impel Gwardii był jak najbardziej na miejscu, bowiem słowa przed sezonem o szybkim awansie stały się faktem. Znów do Wrocławia wraciła siatkówka kobiet w najlepszym wydaniu.

Podsumowanie

To był bardzo udany sezon dla siatkarek z Wrocławia mimo, że rok wcześniej traumatyczny spadek z ekstraklasy mógł „podciąć im skrzydła”. Po rozbracie z LSK nikt jednak we Wrocławiu nie załamał rąk, a zbudowanie silnego zespołu (jak na warunki I ligi) potwierdzało aspiracje, aby poprzedni sezon określić jako „wypadek przy pracy”. Przejście jak burza (oprócz Wisły Kraków) rundy zasadniczej potwierdzało słuszność obranego kierunku doboru zawodniczek i przygotowań, a kolejne mecze pokazywały, że silny zespół to nie tylko tzw. pierwsza szóstka, ale wyrównana dwunastka graczy, którzy wzajemnie się wspierają w trudnym momentach na boisku – taką dwunastką dysponował Impel Gwardia Wrocław dlatego też w dużej mierze mógł zdystansować rywali czy to w sezonie regularnym czy też w play-off. W najważniejszych meczach Impel Gwardia jednoznacznie potwierdziła, że jest najlepszym zespołem w I lidze, tak od strony sportowej jak i organizacyjnej, zasłużenie awansując do PlusLigi Kobiet. Jeśli wrocławianki utrzymają tendencję wzrostową będą bardzo groźnym beniaminkiem w ekstraklasie, który nie tylko będzie grał o utrzymanie, ale i o cele w drugiej połówce ligi. Choć do medali mistrzostw Polski jest jeszcze daleko, ale i one są na celowniku Impel Gwardii w najbliższych latach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-05-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved