Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Ja zatrzymać Matlaka dla siebie?

Ja zatrzymać Matlaka dla siebie?

Jeszcze rok temu nie było za bardzo jasne, czy targany kłopotami finansowymi pilski klub, stanie ostatecznie do kolejnych rozgrywek ligowych. Tak się stało, dzięki inwestycji Farmutilu. Dzięki temu w Pile został trener Jerzy Matlak, który w kwietniu 2007, jedną nogą był... w Bielsku-Białej.

Ponieważ w rywalizacji Farmutilu Piła i Muszynianki Muszyna w finale mistrzostw Polski siatkarek jest po dwóch meczach w Muszynie remis 1:1, mamy pewność, że oba zespoły zobaczymy w Pile dwukrotnie – dziś i jutro. Obydwa te mecze rozpoczną się o godz. 20.30 i tylko zwycięzca obydwu zostanie mistrzem. Jeśli znów padnie remis, rywalizację rozstrzygnie piąty mecz w Muszynie.

Dzięki sobotniej wygranej w Muszynie pilanki są w lepszej sytuacji – to rywalki muszą teraz wygrać przynajmniej jeden mecz na ich terenie. A nie będzie to łatwe, bowiem zespół trenera Jerzego Matlaka pozostaje w świetnej formie. Jego problemem jest jednak olbrzymie zmęczenie, które dotknęło wąską kadrę Farmutilu. Dopóki siatkarki sa w gazie, dopóki wygrywają i dopóki działają pod wpływem adrenaliny, zapewne tego zmęczenia nie czują. Ale ono wciąż w nich jest i w każdej chwili może dać o sobie znać.



Nie ulega wątpliwości, że trener Matlak dokonał w tym roku z Farmutilem cudu. Zdobył Puchar Polski, jest w finale mistrzostw kraju. Jeśli wywalczy złoto, przebije swe sukcesy z Naftą Piła w latach 1999-2002. No i udowodni, że siatkówka – uważana za sport, w którym niespodzianki zdarzają się rzadko – wcale taka być nie musi.

To właśnie Matlak jest autorem dwóch największych niespodzianek ostatnich lat – zdobycia przez Naftę Piła mistrzostwa Polski w 1999 r. oraz awansu Farmutilu Piła do finału rozgrywek w tym roku. Pilanki były bowiem zespołem notowanym znacznie niżej od ekip Muszynianki, Winiar Bakalland Kalisz czy Aluprofu Bielsko-Biała. A już na pewno znacznie od nich biedniejszym.

Jeszcze rok temu nie było jasne, czy targany kłopotami finansowymi pilski klub w ogóle przystąpi do kolejnych rozgrywek. Stało się tak dzięki inwestycji Farmutilu Henryka Stokłosy. Dzięki temu też w Pile został trener Jerzy Matlak, który w kwietniu 2007 r. jedną nogą był już właściwie w Bielsku-Białej.

Teraz klub z Bielska znów rozpoczął starania o to, by pozyskać Matlaka jako nowego szkoleniowca swego klubu, w miejsce Wiktora Kreboka, który podał się do dymisji. Aluprof Bielsko-Biała był liderem rozgrywek po rundzie zasadniczej, po czym w półfinale Pucharu Polski został ograny przez kaliskie Winiary, a w półfinale mistrzostw Polski – właśnie przez Farmutil trenera Matlaka. Teraz Aluprof Bielsko-Biała walczy jeszcze o brązowy medal z Winiarami Kalisz (trzeci mecz tej rywalizacji dziś o godz. 18 w Kaliszu), ale jakoś bez przekonania. Po dwóch meczach w Bielsku kaliszanki prowadzą 2:0 i do zakończenia walki potrzebują jeszcze jednego zwycięstwa u siebie.

Aluprof myślami jest już bowiem przy nowym sezonie, na który chce zbudować zupełnie nową drużynę. Jego elementami ma być kilka wyróżniających się siatkarek z Wielkopolski, zwłaszcza z Kalisza. W grę wchodzą Eleonora Dziękiewicz, Helena Horka czy Anna Barańska. Niewykluczone, że klub z Bielska zechce też sięgnąć po zawodniczki z Piły. Obydwa kluby wielkopolskie nie są tak zamożne jak Aluprof i tego typu ruchy transferowe po sezonie są wielce prawdopodobne. Na dodatek obydwaj wielkopolscy trenerzy – i Jerzy Matlak, i Igor Prielożny z kaliskich Winiar – są głównymi celami Aluprofu.

Dla klubów z Piły i Kalisza czas, jaki nadejdzie po zakończeniu sezonu, może być bardzo istotny. Wtedy bowiem Bielsko-Biała i Muszyna zaczną się najpewniej poważnie wzmacniać. Czy Kalisz i Piła dotrzymają im kroku?

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved