Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ireneusz Mazur: Niebotyczne różnice

Ireneusz Mazur: Niebotyczne różnice

PlusLiga - tak będą się nazywać rozgrywki ekstraklasy siatkarzy od przyszłego sezonu. W tym roku obchodzimy jubileusz dziesięciolecia współpracy polskiej siatkówki z Polkomtelem S.A., która wniosła wiele udogodnień.

Rozpoczęła się ona gdy trenerem męskiej reprezentacji był Ireneusz Mazur. Był rok 1998, Polska debiutowała w Lidze Światowej, a rok wcześniej w Bahrajnie nasi juniorzy zdobyli złoty medal mistrzostw świata. Rozpoczynała się nowa era w polskiej siatkówce.

Wcześniej nie było zbyt wesoło – sportowo i ekonomicznie – mówi Ireneusz Mazur. – Awansowaliśmy do igrzysk olimpijskich w Atlancie, ale w przyszłym roku nie udało się zakwalifikować do mistrzostw Europy. W eliminacjach mistrzostw świata wygrywaliśmy z Węgrami i Danią, ale stanowiliśmy tło dla Rosji, Kuby czy Włoch. Kadra w czasie przygotowań miała zapewnione środki z budżetu, ale nie było nic więcej. Władze sportu dawały na szkolenie i tylko na to starczało pieniędzy.



Ireneusz Mazur podkreślił, że o wiele lepsze warunki zawodnikom oferowały kluby, na których barkach spoczywał ciężar finansowy i socjalny.

Kluby nie zawsze chętnie puszczały zawodników do kadry – wspomina Ireneusz Mazur. – Obawiano się kontuzji. Narzekano. Ireneusz Mazur nie przypomina sobie przypadku, żeby ktoś odmówił przyjechania na kadrę. Zdarzały się jednak takie przypadki. Jeden z graczy w czasie rozmowy z Hubertem Wagnerem, którego Ireneusz Mazur był asystentem przed podjęciem samodzielnego prowadzenia reprezentacyjnego zespołu, powiedział do najwybitniejszego polskiego szkoleniowca siatkówki: panie trenerze kadrowego wystarcza mi na telefony do narzeczonej ze zgrupowania w Zakopanem.

Przy przyjściu Polkomtela do polskiej siatkówki sytuacja zmieniła się radykalnie – powiedział Ireneusz Mazur. – Z czasem zaczęło to dotyczyć wszystkich reprezentacji. Był to zupełnie inny poziom, określiłbym go niebotycznym w porównaniu z tym co było wcześniej.

Ireneusz Mazur zastąpił Huberta Wagnera na stanowisku trenera pierwszej reprezentacji mężczyzn na początku 1998 roku. – Moim podstawowym celem było odmłodzenie reprezentacji – mówi. – Mieliśmy wielu zdolnych oraz już dużo potrafiących zawodników. Zostały nakreślone długofalowe działania. Ich celem miał być medal w igrzyskach olimpijskich w Atenach.

W Atenach co prawda medalu nie było, ale po ośmiu latach przerwy polscy siatkarze znowu wzięli udział w turnieju olimpijskim. W ćwierćfinale przegrali z bezkonkurencyjną Brazylią. Ze złotymi medalistami walczyli m.in. ci na których postawił Ireneusz Mazur. W czasie współpracy z Polkomtelem trenerami męskiej reprezentacji byli Ryszard Bosek, Waldemar Wspaniały, Stanisław Gościniak, a obecnie od 2005 roku prowadzi ją Raul Lozano.

W 2000 roku powstała Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej S.A. – Zmiany w ostatnich dziesięciu latach zaszły ogromne – powiedział Ireneusz Mazur. – Czy komuś wówczas przyszło do głowy, że na naszych parkietach zagrają tej klasy zawodnicy co Stephane Antiga, Płamen Konstantinow, Miguel Angel Falasca, a treningi prowadzić będą fachowcy z Włoch.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved