Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Czesław Świstak: Rewolucji nie będzie

Czesław Świstak: Rewolucji nie będzie

- Ten konkurs był bardzo nieudany. To była nasza porażka. Z różnych względów. I z uwagi na formę, jak i kandydatów i przyjęty styl - stwierdził zapytany o konkurs na trenera Aluprofu prezes zarządu. Konkurs wygrał Wiktor Krebok, który pożegnał się już z klubem.

Trener Wiktor Krebok musiał odejść przed tymi meczami? Zarząd przecież nie musiał przyjąć jego rezygnacji…

Czesław Świstak (prezes Zarządu BKS Stal Bielsko-Biała): – Rzeczywiście, nie musiał. A pan uważa, że to by pomogło? Ja myślę, że coś trzeba było zmienić, by ratować chociaż ten brązowy medal. Może z jednej strony było to desperackie posunięcie, ale taka decyzja oznacza silny szok dla drużyny. Bez tego posunięcia nie byłoby tego szoku. Dlatego uznaliśmy, że taka terapia szokowa to dobre rozwiązanie.



Dlaczego, pana zdaniem, drużynie nie udało się awansować do finału mistrzostw Polski?

Pierwszy powód jest taki, że nie udało się stworzyć umotywowanego teamu. Takiej drużyny, która byłaby wojownicza. U nas ten team po prostu nie powstał. Jedna grupa to były rezerwowe zawodniczki, a drugą grupę tworzyły grające siatkarki. A to niestety nie jest to samo, co wojowniczy zespół, jak choćby widzieliśmy to po Pile, która z punktu widzenia pojedynczych nazwisk była słabszą drużyną. A mimo to właśnie tam można było zobaczyć zespołowość.

Jak pan ocenia pracę trenera Kreboka?

Nie był to wcale najgorszy trener. Zdobył z zespołem brązowy medal wychodząc z dość trudnej sytuacji w roku ubiegłym. Mielibyśmy również sukces na arenie europejskiej, gdyby nie losowanie. Akurat trafiliśmy na mocne Scavolini Pesaro, które mogło zdobyć wszystko, co możliwe w Europie i we Włoszech. W tym roku drużyna pod jego kierownictwem zdobyła pierwsze miejsce w rundzie zasadniczej Ligi Siatkówki Kobiet. To są plusy. A czego nie udało się mu dokonać? Na przykład tak współpracować z zespołem, by stworzyć wojowniczą drużynę. By wspomóc zespół w trudnych chwilach i doprowadzić do tego, by zawodniczki koncentrowały się w trudnych momentach. Bo jak przyjdzie grać w nietrudnych meczach, %07to spisują się bardzo dobrze. To profesjonalistki i w większości przypadków bardzo dobre zawodniczki. A wracając do trenera, to często opóźniał się z podjęciem decyzji w newralgicznych momentach. Dlatego myślę, że wyczerpał swoje możliwości.

Co teraz czeka BKS Aluprof? Czy w zespole dojdzie do rewolucji?

Podstawową sprawą w sporcie zespołowym, a takim jest siatkówka, jest maksymalnie długa gra jednym składem. Dlatego rewolucji nie powinno być. Natomiast trzeba skorzystać z okazji i zakontraktować kilka nowych zawodniczek.

A jak zostanie wybrany nowy szkoleniowiec? Poprzednio był ogłoszony konkurs na trenera, ale chyba efekty nie spełniły oczekiwań?

Ten konkurs był bardzo nieudany. To była nasza porażka. Z różnych względów. I z uwagi na formę, jak i kandydatów i przyjęty styl. W związku z tym nie zakładamy tym razem żadnego konkursu. Po prostu wybierzemy trenera według najlepszej wiedzy, przy pomocy różnych doradców, którzy podpowiedzą, kogo ewentualnie zatrudnić.

Matlak, Prielożny, Popik – takie nazwiska padają w kontekście BKS Aluprof?

Nie chcę w tej chwili absolutnie mówić, z kim konkretnie będziemy rozmawiać, bo na to jest za wcześnie.

Kiedy więc będzie znane nazwisko trenera?

– Chcielibyśmy sfinalizować tę sprawę jak najszybciej, by nowy szkoleniowiec rozpoczynając pracę mógł decydować o zmianach w składzie.

źródło: Dziennik Zachodni

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved