Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Michał Winiarski: Narazie nie myślę o kadrze

Michał Winiarski: Narazie nie myślę o kadrze

Kadra Polski siatkarzy trenuje już od tygodnia w Spale, lecząc ligowe rany. W tym samym czasie Michał Winiarski, przyjmujący drużyny narodowej i włoskiego Itas Diatec Trento Volley, pierwszego maja zacznie bitwę o "scudetto" w Serie A.

Wywalczenie mistrzowskiego tytułu we Włoszech jest czymś najważniejszym. To niemal religia. Jest to sukces bardziej ceniony nawet od zdobycia Pucharu Europy, czyli wygrania Ligi Mistrzów – powiedział Michał Winiarski.

Złoto jest na wyciągnięcie ręki, a jednocześnie jeszcze bardzo daleko. Do strefy finałowej wdarliśmy się przebojem, aż trudno w to uwierzyć, że nasz półfinałowy rywal, Roma Volley, z takimi asami światowej siatkówki jak Serb Ivan Miljković, Włoch Luigi Mastrangelo, Holender Wytze Kooistra czy Kubańczyk Leonel Marshall, nie ugrali nawet jednego meczu. Tego nikt u nas się nie spodziewał. Nie straciliśmy w dwóch pojedynkach nawet seta. Muszę się uszczypnąć, bo trudno mi w to szczęście uwierzyć – powiedział Polak.



Jesteście w finale. Czy to zaskoczenie?

I tak, i nie. Przed sezonem, kiedy drużyna się wzmocniła, doszli do nas rozgrywający, Serb Nikola Grbić i Bułgarzy – Matej Kazijski i Vladimir Nikołow. To wspaniali gracze, czuliśmy, że ekipa jest budowana na sukcesy, nikt tego nie ukrywał, ale na początek stawiano nam cel – awans do czołowej czwórki Serie A. Wiadomo jednak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kiedy zakończyliśmy sezon zasadniczy na pozycji lidera, pomyśleliśmy – czemu nie wygrywać dalej (śmiech). W ćwierćfinale naszym łupem padła słynna Modena, a teraz jak w półfinale pokonaliśmy rzymian, wielka radość tuż, tuż… Aż nie chcę myśleć, co może być za kilka dni. Emocje trzeba trzymać na wodzy, fantazjowanie i wybieganie wprzód nie jest wskazane. Przyjmuję zasadę skupiania się na dniu bieżącym, tak jest lepiej.

I tak jesteście zwycięzcami.

Jak najbardziej, ale każdy, kto przegrywa finał, ciężko przeżywa takie chwile. Zawsze lepiej wrócić do kraju z mistrzostwem Włoch. Taki zdrowy doping dodałby mi jeszcze większej wiary i nadziei na reprezentacyjne wyzwania.

Czyli myśli pan już o reprezentacji?

Na razie jeszcze nie. Pewnie, że jakieś myśli przelatują mi przez głowę, ale teraz jestem w Trento, we Włoszech i skupiam się na walce o złoty medal.

Rozgrzewacie się przed meczami w koszulkach z napisem: „Pozwólcie nam grać”.

Zagraniczni gracze boją się o swoją przyszłość, dziś nikt nie jest pewny co będzie za kilka dni, jakie zapadną decyzje, ilu obcokrajowców będzie mogło bronić barw w jednym klubie. To jest nasza praca, z tego żyjemy, musimy utrzymać nasze rodziny. Jeśli zapadnie decyzja o redukcji siatkarzy, osłabi to też najmocniejsze ligi. Decyzja powinna zapaść na dniach.

Więcej w Sporcie.

źródło: Sport, wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved