Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Marcin Typel: Na boisku zostawiam cząstkę siebie

Marcin Typel: Na boisku zostawiam cząstkę siebie

fot. archiwum

Marcin Typel - podstawowy przyjmujący drużyny juniorów oraz "szóstkowy" zawodnik II-ligowego Delic-Polu Norwid Częstochowa, w rozmowie dla portalu Strefa Siatkówki dokonuje podsumowania swojego trzyletniego pobytu w Częstochowie.

Dla Marcina Typla każdy kolejny mecz to nowe wyzwanie, w którym daje z siebie maksimum. Na boisku zostawia cząstkę siebie, walczy aż do ostatniej piłki i nie poddaje się.

 

Karolina Wawrzak : Dobiega już końca Twoja nauka w Liceum im. Norwida, niedługo matura. Jak będziesz wspominał spędzony tam czas?



 

Marcin Typel : Te trzy lata spędzone w Norwidzie, będę wspominał bardzo dobrze. Niewątpliwie był to okres bardzo ciężkiej pracy zarówno pod względem sportowym, jak i edukacyjnym. Poznałem w tym czasie wielu wspaniałych ludzi, z którymi bardzo się zżyłem i trudno będzie mi się z nimi teraz rozstać. Uczęszczanie do klasy sportowej to duże wyzwanie, gdyż niełatwo jest połączyć codzienne treningi ze szkołą. Podczas pobytu w Częstochowie niejednokrotnie przeżywałem gorsze chwile, ale nie wolno się poddawać, trzeba walczyć do końca.

 

W 2006 roku na Twojej szyi zawisł złoty medal Mistrzostw Polski Kadetów, z kolei w 2008 roku srebro Mistrzostw Polski Juniorów. Czujesz satysfakcję?

 

Jestem szczęśliwy, że udało nam się wywalczyć te dwa medale. Kiedy się wygrywa, pojawia się ogromna satysfakcja i świadomość, że ciężka praca i pot wylany na treningach nie poszły na marne. Szkoda tylko zeszłorocznego finału w Olsztynie, w którym zajęliśmy dalsze miejsce. Niewiele zabrakło nam, aby zdobyć kolejny medal, a uważam, że było nas na niego wówczas stać. Nie ma jednak co rozpamiętywać niepowodzeń, przecież porażki są wkalkulowane w los sportowca. Trzeba się cieszyć z tego, co się ma.

 

Choć nie występowałeś w ostatnich spotkaniach finału 2008, wcześniej byłeś filarem drużyny w przyjęciu.

 

Cieszę się, że znalazło się dla mnie miejsce w wyjściowym składzie. Na boisku zawsze staram się grać najlepiej jak tylko potrafię. Jest mi naprawdę przykro, że nie mogłem wystąpić w najważniejszych meczach sezonu i pomóc kolegom, ale stało się tak z powodu kontuzji, która dopadła mnie w spotkaniu z Kętami. Chłopcy poradzili sobie jednak doskonale, szkoda samego finału, bo złoty medal był dosłownie na wyciągniecie ręki. Zabrakło odrobiny zimnej krwi i siły, która pozostała w poprzednich pojedynkach. Srebro to również ogromny sukces dla nas wszystkich, więc z tego medalu także jesteśmy dumni.

 

Finałowi Mistrzostw Polski Juniorów towarzyszyła świetna oprawa ze strony kibiców. Jak się grało przed taką publicznością?

 

Tak, kibice byli wspaniali. Niejednokrotnie swoim rewelacyjnym, głośnym dopingiem pomogli nam wyjść obronna ręką z trudnych meczowych sytuacji. Przed taką publicznością gra się świetnie, w szczególności, gdy się jeszcze wygrywa (śmiech). Chciałbym skorzystać z okazji i jeszcze raz im w imieniu swoim i drużyny podziękować za niesamowity doping. W końcu „kibice Norwida to najlepsza ekipa” (śmiech).

 

Patrząc na niedawno rozstrzygnięty sezon, można powiedzieć, że w drugiej jego połowie rozwinąłeś skrzydła, szczególnie w drugiej lidze, gdzie stałeś się podstawowym przyjmującym.

 

W drugiej lidze długo czekałem na to, aby trener dał mi szansę na dłuższe pojawienie się na boisku. Kiedy tak się stało, robiłem wszystko, co w mojej mocy, żeby pokazać się z jak najlepszej strony i rozegrać dobre spotkania. Mam nadzieję, że spełniłem pokładane we mnie oczekiwania trenera Sikorskiego i go nie zawiodłem, choć czy tak było – trzeba już zapytać jego samego.

 

Jak oceniasz wynik, osiągnięty przez całą drużynę w rozgrywkach drugiej ligi mężczyzn?

 

Myślę, że przed sezonem nikt nie stawiał nas w gronie faworytów w grupie. Patrząc jednak na nasze wyniki z perspektywy całego sezonu, wydaje mi się, że było nas stać na awans do czwórki i grę w play-offach. Zabrakło bardzo niewiele, ale zabrakło. O tym, że się w niej nie znaleźliśmy, zadecydował ostatecznie dopiero wyjazdowy mecz z Raciborzem, który niestety w kiepskim stylu przegraliśmy 1:3. Z Raciborzem od zawsze gra nam się bardzo ciężko. Dwumecz z tą właśnie drużyną przegraliśmy 0:2, lecz mecze te zostały potraktowane już jako część przygotowań do finału rozgrywek juniorskich. Trener chciał sprawdzić wszystkich chłopaków – na co ich stać i w jakiej są formie. Jak widać dokładnie wiedział, co robi i wszystko przyniosło oczekiwany efekt, czyli medal.

 

Sięgając do korzeni. Siatkarzem planowałeś zostać już jako mały chłopiec czy ta myśl pojawiła się później?

 

Siatkówka to był pierwszy sport, z którym się zetknąłem już w szkole podstawowej i tak już pozostało do chwili obecnej. Miałem to szczęście, że przy szkole, do której uczęszczałem jako mały chłopiec, działał siatkarski klub MTS As Kacper Myszków. W gimnazjum powstała specjalna klasa sportowa o profilu siatkarskim – chodziła do niej cała nasza ówczesna drużyna. Występowałem tam razem z Mateuszem Auguścikiem i Przemkiem Kasparkiem, z którymi później graliśmy w Delic-Polu Norwid.

 

Myślisz, że gra w młodzieżowym klubie takim jak Delic-Pol Norwid Częstochowa to przepustka do świata siatkówki?

 

Niewątpliwie tak. Jeśli ktoś jest utalentowany i nastawiony na ciężką pracę, szkoła ta jest dla niego idealna. Sztab szkoleniowy to trzech fachowców, którzy świetnie poprowadzą młodego zawodnika. Sam fakt, że bardzo wielu absolwentów klas sportowych LO im. Norwida takich jak np. Piotr Gruszka, Łukasz Żygadło czy Paweł Woicki grają obecnie w kadrze i PLSie, potwierdza moje słowa.

 

Twój największy sportowy autorytet to…

 

Dawid Murek. Jest to zawodnik o wielkim sercu do gry, zawsze walczący do ostatniej piłki i nigdy się nie poddający. To prawdziwy lider swojej drużyny. Już jako mały chłopiec byłem zachwycony jego postawą na boisku.

 

Rozmawiała: Karolina Wawrzak (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved