Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Murek: Skra to klub znakomicie zorganizowany

Dawid Murek: Skra to klub znakomicie zorganizowany

- Z klimatem i atmosferą w zespole, nie powinno być problemów, bo z większością zawodników już grałem. Obawiam się jednego, czy będę w stanie grać na najwyższym poziomie - powiedział nowy zawodnik bełchatowskiej Skry, Dawid Murek.

Tydzień po zakończeniu rozgrywek ligowych PGE Skra sfinalizował kontrakt z kolejną gwiazdą. Po Piotrze Gacku, który podpis na umowie złożył w sobotę, w środę zawodnikiem bełchatowskiego klubu został Dawid Murek, najlepszy przyjmujący zakończonego sezonu. – Będzie u nas grał przez dwa lata – powiedział Konrad Piechocki, prezes PGE Skry. – Jestem przekonany, że będzie wielkim wzmocnieniem naszej drużyny.

Murek miał znakomity sezon. Dzięki niemu i Robertowi Pryglowi Jastrzębski Węgiel pozostał w tzw. wielkiej czwórce Polskiej Ligi Siatkówki i sprawił ogromną niespodziankę, jaką było wyeliminowanie Skry w półfinale Pucharu Polski. Wrócił też do reprezentacji Polski i podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich był jej najlepszym zawodnikiem. Później jednak zrezygnował z występów w kadrze, tłumacząc się kłopotami ze zdrowiem.



31-letni zawodnik zaczynał karierę w Międzyrzeczu, skąd trafił do AZS Częstochowa. Później grał w Panathinaikosie Ateny i włoskiej Modenie. Od dwóch lat był graczem Jastrzębskiego Węgla.

To drugi reprezentant Polski, który przeszedł do PGE Skry. W sobotę kontrakt podpisał Piotr Gacek, były już libero AZS Częstochowa. Zawodnikiem mistrza Polski jest też Miguel Angel Falasca.

Jarosław Bińczyk: Dlaczego wybrał pan ofertę Skry?

Dawid Murek: – Bo to klub znakomicie zorganizowany, z bardzo dobrym trenerem i silną drużyną. Wystarczy zobaczyć jego ostatnie sukcesy.

Miał pan inne propozycje?

Tak. Pojawiły się oferty z Częstochowy, Resovii i Turcji. Ale propozycja z Bełchatowa była taka, że nie mogłem obok niej obojętnie przejść.

Dlaczego? Czy chodziło o pieniądze?

Nie. Ze Skrą mogę zrealizować swoje cele sportowe. Zrobię wszystko, żebyśmy cały czas wygrywali, nie tylko w Polsce, ale i w Lidze Mistrzów.

Nie powinien pan mieć problemów z aklimatyzacją w nowej drużynie, bo z większością zawodników pan już grał. Z Plińskim, Wlazłym, Gackiem czy Bąkiewiczem występował pan w reprezentacji Polski.

Jeśli chodzi o klimat i atmosferę w zespole, to nie powinno być problemów, bo z większością zawodników już grałem. Obawiam się tylko jednego, czy będę w stanie grać na najwyższym poziomie. Inna sprawa, że w słabszym od Skry zespole, a takim jest Jastrzębski Węgiel, ciężar gry opierał się na mnie i na Robercie Pryglu. Tutaj wszystko rozkłada się na wielu zawodników, więc powinno być lżej.

Skra ma silną i przede wszystkim wyrównaną kadrę, dlatego nie będzie pan tak eksploatowany.

Zawsze mogę liczyć na Michała Bąkiewicza, który jest moim dobrym kolegą i świetnym zawodnikiem.

Jak pańskie zdrowie? Słyszałem, że miał pan ostatnio problemy…

Zdrowie trochę mi się rozsypało. Już trzy, cztery tygodnie przed zakończeniem rozgrywek dokuczał mi bark. Musiałem grać na środkach przeciwbólowych, co odbiło się na mojej postawie. Okazało się, że mam stan zapalny barku.

Muszę zapytać o reprezentację Polski: Nie żałuje pan rezygnacji z występów w niej?

Zapewniam, że tej decyzji nie podjąłem szybko. Myślałem nad tym bardzo długo i doszedłem do wniosku, że byłoby nie fair, gdybym podczas przygotowań musiał się oszczędzać. A ja już taki jestem, że zawsze muszę dać z siebie wszystko. Zdałem sobie sprawę, że skoro nie będzie mnie w Lidze Światowej, to później trudno mi będzie wejść do zespołu. Podejmując decyzję o rezygnacji z kadry, wiedziałem, co mogę stracić. Choć jeszcze nie mamy kwalifikacji olimpijskiej, to jestem przekonany, że pojedziemy do Pekinu. Choćby z tego powodu moja decyzja była bardzo trudna. Przeważyło to, że muszę przede wszystkim myśleć o swoim zdrowiu. Kiedyś, gdy byłem młodszy, nie zwracałem na to uwagi. Teraz jest inaczej…

Przed panem bardzo długie wakacje, bo Skra rozpoczyna przygotowania dopiero w połowie sierpnia.

Cieszę się z tego, bo będę mógł porządnie zregenerować organizm i rozpocząć treningi z pełnym zaangażowaniem.

Rozmawiał Jarosław Bińczyk – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved