Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Trzecie miejsce to sukces

I liga: Trzecie miejsce to sukces

Janusz Bułkowski prowadził zespół AZS PWSZ Nysa tylko w decydujących meczach fazy play-off rozgrywek na zapleczu ekstraklasy. Pod jego kierunkiem drużyna walczyła najpierw z faworytem I ligi – Treflem Gdańsk, a potem z EnergiąPro Gwardią Wrocław.

Zdaniem Janusza Bułkowskiego pozycja ta jest sporym sukcesem nyskich akademików. Nie można zapominać, że w poprzednim sezonie większość starszych zawodników siedziała w swoich klubach na ławkach rezerwowych, a pozostali – to bardzo młodzi siatkarze. W tej sytuacji dla przeważającej części drużyny był to pierwszy rok prawdziwego grania.

Nowy szkoleniowiec nie miał czasu na radykalne zmiany, mógł dokonać tylko drobnych korekt. Janusz Bułkowski ma nadzieję, iż w tym okresie udało mu się choć trochę zmienić mentalność graczy, którzy wreszcie uwierzyli w swoje umiejętności.



Kibice AZS PWSZ zastanawiają się, czy drużyna mogła skuteczniej powalczyć o awans. W opinii szkoleniowca – tak, choć końcówka sezonu nie należała do udanych. Zawodnicy byli przekonani, że w play-off zagrają z Gwardią, która była łatwiejszym rywalem, niż Trefl, ale sami zaprzepaścili na to szansę. Awans do ścisłego finału play-off stwarzał dalszą możliwość walki o PLS z dziewiątą drużyną tych rozgrywek.

Wszystko wskazuje na to, że to Janusz Bułkowski poprowadzi AZS w przyszłym sezonie ligowym. Na razie nie wiadomo jednak, jakie cele postawią działacze przed drużyną – dużo będzie zależało od finansów i budżetu klubu oraz ewentualnych wzmocnień. Oczywiste jest jednak to, że organizacyjnie AZS PWSZ Nysa gotowy jest na I ligę, nie PLS. Na pewno miasto w dalszym ciągu będzie sponsorowało klub z Nysy. Kwestią otwartą pozostaje sprawa uczelni, która ma nowe władze i nie wiadomo jak podejdą one do siatkówki zawodowej.

W bieżących rozgrywkach widoczna była znacząca dysproporcja pomiędzy zawodnikami pierwszej „szóstki” a rezerwowymi, gdyż ci ostatni rzadko pojawiali się na parkiecie, a siedząc na ławce trudno jest nauczyć się siatkówki. W przyszłym sezonie trener Bułkowski będzie chciał mieć bardziej wyrównany skład.

Na razie wiadomo, iż umowy kończą się pięciu zawodnikom: Kozłowskiemu, Makarykowi, Kurianowi, Krysiowi i Szabelskiemu. Z tej piątki Janusz Bułkowski będzie chciał zostawić w zespole większość graczy, ale na razie nie chce mówić o szczegółach. Pozostali zawodnicy z kadry mają ważne przez dwa lata kontrakty, więc zostają w Nysie. Trener ma nadzieję, że będzie grał tym zespołem, który już jest, wzmocnionym o góra trzech zawodników, jeśli budżet na to pozwoli.

źródło: Nowa Trybuna Opolska, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved