Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zawodnicy Delecty Bydgoszcz w sezonie 2007/2008

Zawodnicy Delecty Bydgoszcz w sezonie 2007/2008

Przy okazji podsumowania gry całego sezonu drużyny Delecty Bydgoszcz, Strefa Siatkówki poddała ocenie również poszczególnych zawodników tego klubu.

Waldemar Kaczmarek:

Był to pierwszy jego sezon w Polskiej Lidze Siatkówki. I trzeba zaznaczyć, że nie był on udany dla tego utalentowanego rozgrywającego. Jego zespół, Delecta Bydgoszcz spadła z ligi, a Kaczmarek o miejsce w składzie musiał rywalizować z bardziej doświadczonymi – Arturem Hoffmannem i Jakubem Oczko. W pierwszej szóstce na boisku pojawił się tylko raz, w przegranym meczu ze Skrą Bełchatów.



Jakub Oczko:

Jeden z najbardziej niedocenianych siatkarzy w Polskiej Lidze Siatkówki. W trakcie minionego sezonu z Częstochowy, gdzie nie miał szans na grę przeniósł się do Kędzierzyna-Koźla. Tutaj również nie zagrzał długo miejsca i jeszcze przed zamknięciem okienka transferowego przeszedł do Delecty Bydgoszcz. Swoją grą wprowadził sporo ożywienia do zespołu, niejednokrotnie udowadniając, że nie bez kozery otrzymywał powołania do kadry B reprezentacji Polski. Doświadczenie oraz niezły warsztat siatkarski tego rozgrywającego nie pomogły bydgoszczanom w utrzymaniu się w siatkarskiej elicie.

Marcin Kozioł:

Kolejny obok Kaczmarka siatkarz bydgoskiej Delecty, mający za sobą przygodę w AZS-ie Nysa. W zespole z nad Brdy pełnił rolę zmiennika skrzydłowych. Jego niewątpliwym atutem jest umiejętność gry w ataku, jak i na przyjęciu. Bardzo chwalony w klubie za pracowitość. W tym sezonie Marcin pokazał się z dobrej strony na salonach ekstraklasy.

Andrew Grant:

Był to kolejny sezon Autralijczyka w barwach Delecty. Po powrocie z Pucharu Świata, który rozgrywano z Japonii. Początek sezonu w wykonaniu tego środkowego nie był najlepszy, jednak wynikało to ze zmęczenia po długim okresie reprezentacyjnym. Lepiej było pod koniec sezonu, Australijczyk wywalczył nawet miejsce w wyjściowym składzie. Mocną stroną Andrew jest zagrywka.

Artur Hoffmann:

Obok Janczaka jest najbardziej doświadczonym siatkarzem zespołu. Początkowo był pierwszym rozgrywającym zespołu pewnie prowadząc grę zespołu. Szybką grą często gubił blok przeciwnika przez co jego atakujący mieli ułatwione zadanie na siatce. Pod koniec roku stracił miejsce na rzecz Jakuba Oczki.

Michal Cerven:

Sprowadzony z czeskiej Opavy Słowak wpadł w oko bydgoskim włodarzom jeszcze podczas Memoriału Huberta Wagnera, a polecić go miał sam Rastislav Chudik. Po trudnych początkach Michal szybko stał się mocnym punktem bydgoskiego zespołu, z powodzeniem radząc sobie w grze blokiem. Atutem tego środkowego jest skuteczna zagrywka.

Wojciech Kozłowski:

Grał w tym sezonie niewiele, głownie jako zmiennik. Więcej szans trener Chudik dawał mu pod nieobecność Kamila Kasprzaka, który w tym czasie leczył kontuzje.

Łukasz Owczarz:

Ten niespełna osiemnastoletni zawodnik pojawił się na parkiecie zaledwie kilka razy, głównie pod siatkę na podwyższenie bloku.

Kamil Kacprzak:

Spoczywała na nim ogromna odpowiedzialność. Po odejściu z zespołu Krzysztofa Kocika, Stanisława Pieczonki i Rafała Matusiaka, to on wraz z Martinem Sopko miał trzymać w Bydgoszczy przyjęcie. Grając bez kompleksów Kamil wywalczył sobie pewne miejsce w wyjściowym składzie. Po niezwykle udanym początku sezonu nad Kacprzakiem zawisły czarne chmury. Jego dobrą passę przerwała najpierw kontuzja kostki, a następnie uraz kolana.

Michał Dębiec:

Spora odpowiedzialność ciążyła na tym utalentowanym siatkarzu. W przerwie między sezonami na pozycji libero zastąpił Rafała Kwasowskiego. Już podczas pierwszych meczów ligowych Michał znalazł uznanie wśród znawców siatkarskiego rzemiosła, którzy uznali go jeden z największych talentów na tej pozycji. Jak na młodego siatkarza, który dopiero co zadebiutował w Polskiej Lidze Siatkówki, popularny „Orzech” dobrze radził sobie zarówno w przyjęciu jak i obronie.

Martin Sopko:

Słowacki wojownik w barwach Delecty. W trudnych momentach to on wraz z Krzysztofem Janczakiem brali ciężar gry na siebie. Wcześniej zarzucano Martinowi, że jest zawodnikiem bardzo chimerycznym, w tym sezonie tak nie było. Od samego początku trener Chudik mógł polegać na tym przyjmującym. Mocniejszą stroną Słowaka jest atak, nieoceniona jest również siła i skuteczność jego zagrywki, które niejednokrotnie wprowadzały sporo zamieszania w szeregach rywala.

Michał Stępień:

Jeden z czterech środkowych Delecty Bydgoszcz wypożyczony z Jastrzębskiego Węgla. Ten utalentowany, młody środkowy sporadycznie pojawiał się w pierwszej szóstce zespołu. Słowa pochwały należą się temu siatkarzowi za mecz z Jadarem, kiedy to mimo kontuzji nie zszedł Janczar boiska.

Krzysztof Janczak:

Absolutny lider zespołu i wzór do naśladowania dla młodszych kolegów. Krzysiek przez cały sezon grał na bardzo wysokiej skuteczności ataku, co bezpośrednio znalazło odzwierciedlenie w statystykach ligowych. Pewna ręka na skrzydle, jak i ogromnego doświadczenie tego zawodnika, powodowały, że w trudnych momentach Hoffmann i Oczko właśnie do niego kierowali piłki w trudnych momentach..

Rafał Matusiak:

W trybie awaryjnym sprowadzony do Bydgoszczy z Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie przeszedł przed rozpoczęciem sezonu 2007/2008. Rafał to solidny przyjmujący, o wartości i przydatności w zespole bydgoscy kibice mogli przekonać się niejednokrotnie. W wyjściowym składzie zajął miejsce Kamila Kacprzaka, który w trakcie sezonu nabawił się kontuzji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved