Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Roberto Santilli chce zastąpić Murka siatkarzem z zagranicy

Roberto Santilli chce zastąpić Murka siatkarzem z zagranicy

Najtrudniej będzie zastąpić lidera zespołu Dawida Murka, który przenosi się do Skry. - Kto za niego? Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem byłby wartościowy gracz z zagranicy - sądzi Santilli, który optuje za odmłodzeniem kadry i dłuższą ławką rezerwowych.

Trener Jastrzębskiego Węgla Roberto Santilli wybrał inaczej niż jego poprzednik Tomaso Totolo. Tamten po roku pracy w Jastrzębiu, zakończonej wywalczeniem srebrnego medalu, wrócił do domu skuszony ofertą mistrza Włoch Sisleya Treviso. Dlaczego jego przyjaciel postąpił inaczej? – Pierwszy powód, dla którego zostałem w Polsce to… dobry wynik sportowy. Ktoś może powiedzieć >>przecież nie udało ci się niczego zdobyć<<. Ja tak nie uważam. Graliśmy nieźle w Lidze Mistrzów, w polskiej lidze do szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. Wykonaliśmy dobrą robotę. Nie miałem powodu, żeby opuszczać Jastrzębie. Moja misja nie została jeszcze skończona – tłumaczy swą decyzję Włoch.

43-letni szkoleniowiec miał propozycję ze swego byłego klubu Maggiora Latina. – Rozgrywki we Włoszech jeszcze się nie zakończyły. Nie chciałem czekać w zawieszeniu. W Jastrzębiu o mojej przyszłości zaczęliśmy rozmawiać już jakieś trzy miesiące temu, więc mniej więcej wiedziałem na czym stoję. Doceniono moją pracę, zaufano mi – przyznaje szkoleniowiec.



Włoch zapewnia, że otrzymał od szefów klubu gwarancje wzmocnień w składzie. – Nie był to warunek przesądzający, ale jeden z najistotniejszych. Wiadomo, że aby walczyć o najważniejsze cele, kadrowo musimy być co najmniej tak samo silni, jak w zakończonym sezonie. Jest przygotowana lista zawodników, którzy nas interesują. Musimy o nich powalczyć – mówi trener, ale nie chce zdradzać konkretnych nazwisk. – Powiem tylko, że są bardzo duże szanse na pozyskanie świetnych graczy – przekonuje.

Najtrudniej będzie zastąpić lidera zespołu Dawida Murka, który przenosi się do Skry Bełchatów. – Kto za niego? Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem byłby wartościowy gracz z zagranicy – sądzi Santilli, który generalnie optuje za odmłodzeniem kadry i dłuższą ławką rezerwowych.

Cel na przyszły rok trener ma jeden. – Utrzymać się w wielkiej czwórce. Przeciwnicy stale muszą czuć nasz oddech na plecach. Kiedy jesteś na szczycie, o sukcesie decydują już tylko niuanse. Dlatego tak ważne jest zachowanie kontaktu z czołówką – mówi. Z Totolo jest w stałym kontakcie. – Wczoraj pogadaliśmy dłużej, korzystając ze skype’a. Gratulował mi decyzji o pozostaniu w Polsce. On darzy Polskę wielkim sentymentem. Ciągle nosi ją w swoim sercu. A ja, cóż… mogę mu tylko podziękować, że nakłonił mnie do tego przyjazdu. W Polsce czuję się znakomicie – wyznaje Santilli.

Do Jastrzębia trener wraca z Włoch w maju, by spotkać się z zarządem oraz sponsorami.

* Marcin Fejkie (Gazeta Wyborcza)

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved