Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Quo vadis Płomieniu?

Quo vadis Płomieniu?

Czy siatkarze Płomienia Sosnowiec wystartują w przyszłorocznych rozgrywkach sezonu 2008/2009? Póki co nic nie wiadomo, ostateczne decyzje mają zapaść 6 maja, kiedy to zakończą się rozmowy z potencjalnymi sponsorami.

W historycznej hali w Sosnowcu – Milowicach (gdzie swoje pierwsze mecze rozgrywała drużyna Płomienia w latach siedemdziesiątych – przyp. red.) odbyło się spotkanie podsumowujące sezon 2007/2008 zarządu Płomienia Sosnowiec wraz zawodnikami, przedstawicielami mediów i kibicami.

Na początku głos zabrał Prezes SSA Płomień Sosnowiec Paweł Kaczmarczyk: – Witam wszystkich przybyłych na dzisiejsze spotkanie. W trakcie tego sezonu trapiły nas liczne kontuzje oraz problemy organizacyjne, lecz po raz kolejny z pomocą przyszła firma BH Steel – Energia. Sezon ten pomimo różnych przeciwności dograliśmy do końca i zajęliśmy doskonałe siódme miejsce w PLS.



Prezes honorowy Płomienia Sosnowiec pan Piotr Hałasik (właściciel firmy BH Steel Energia przyp. red): – Cieszę się, że dane nam było się dziś spotkać. Jestem związany z Sosnowcem od blisko pięćdziesięciu lat oraz z tym regionem. Uwagi internautów, którzy leją na mnie pomyje, ze ja chcę sprzedać klub, lub wyprowadzić tenże klub z sosnowca są dla mnie obraźliwe i wręcz zniechęcają mnie do działalności sponsorowania drużyny. Ponadto przez cały okres czasu w Płomieniu SSA – nigdy nie funkcjonowałem w Zarządzie, nie miałem z tego tytułu żadnych korzyści finansowych. W związku z powyższym podjąłem decyzję, że grupa kapitałowa, którą zarządzam, a grupa ta w tym roku będzie rozpoczynała budowę elektrowni i będą potrzebne na ten cel środki finansowe, z dniem 30.VI.2008 zakończyła sponsorowanie klubu Płomień Sosnowiec.

W sezonie 2007/2008 sponsorowałem drużynę wyłącznie za namową mojego syna, który jest fanem siatkówki. Teraz niestety nie może naciskać, ponieważ przeprowadził się do Warszawy, gdzie rozpocznie studia. Aby dać dowód, że nie zależy mi na formie pozyskania ze sprzedaży klubu Płomień Sosnowiec korzyści finansowych złożyliśmy ofertę sponsorowania Płomienia dla wszystkich od osoby fizycznej po Prezydenta miasta Sosnowca. Klub postanowił zbyć miejsce w PLS za symboliczną złotówkę. Jednocześnie przygotowałem tutaj wypowiedź pana Jaskierni z listopada 2007 roku, który powiedział, że Plomień nie opuści Sosnowca, tego pana nie ma wśród przedstawicieli władz miasta Sosnowca. W Sosnowcu jest ponad 22 tysiące podmiotów gospodarczych, a na naszą ofertę sprzedaży klubu za symboliczną złotówkę z miasta Sosnowca nie odpowiedziała ani jedna osoba fizyczna, ani jeden podmiot gospodarczy. Warunki, które postawiliśmy potencjalnym sponsorom są dobre, otrzymuje taki sponsor klub z wieloletnimi tradycjami i może chodzić z podniesionym czołem, lecz musi też w sezonie 2008/2009 wyłożyć sumę trzech milionów złotych – powiedział honorowy prezes Płomienia.

Kwota ta pozwoli klubowi „pałętać” się między dziewiątym, a ósmym miejscem w PLS. Niestety nikt taki z naszego miasta się nie zgłosił, są za to oferty z poza naszego regionu. Sport to dla siatkarzy praca, którzy muszą mieć zapewnione środki na wypłaty. Dziś odbywa się posiedzenie PLS my jako klub byliśmy przeciwni powiększeniu PLS, gdyż byłoby to nie fair w stosunku do nas, gdyż nie zmienia się reguł w trakcie sezonu. Poza tym ma być dyskutowana „metoda”, ze w PLS nie będzie spadków tak jak w NBA, każda drużyna będzie mogła grać, co w rzeczywistości nie jest prawdą, ponieważ będzie musiała być hala, odpowiednia ilość widzów. Hala w Sosnowcu nie spełnia parametrów technicznych. Mecze w europejskich pucharach, które rozgrywaliśmy w 2005 roku były rozgrywane w Dąbrowie Górniczej nie, dlatego że nie chcieliśmy grać w Sosnowcu, lecz dlatego, że nasza hala nie spełnia norm CEV. Za półtora roku hala w Sosnowcu nie zostanie dopuszczona w ogóle do rozgrywek na szczeblu PLS, ponieważ jest za niska i nie chodzi tu o jej wygląd zewnętrzny – kontynuował Hałasik.

Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że nie w moim interesie jest sprzedawanie tejże drużyny, lecz Płomień nie ma racji bytu, gdyż nie może pozyskać środków ze sponsoringu, ponadto miasto nie może sponsorować Płomienia, gdyż drużyna jest Sportową Spółką Akcyjną. My z miasta nigdy nie zabiegaliśmy o pozyskanie środków na funkcjonowanie naszego klubu. W naszym mieście pozostała oprócz drużyny hokejowej, pozostał Płomień na najwyższym szczeblu rozgrywek. Chcę odejść z tego klubu z podniesionym czołem, gdyż czuję się zagłębiakiem, lecz nie może być tak, ze ja za plecami wysłuchuję, ze to ja jestem „grobowcem”, który uśmierca ten klub. Na grę w 1 lidze lub 2 lidze nasz klub stać. Z tej strony chciałbym powiedzieć i zapewnić Delectę Bydgoszcz czy Politechnikę Warszawa, że w przypadku naszego niepowodzenia miejsce zostanie odsprzedane. Chciałbym zapewnić Państwa, że robimy wszystko, aby pozyskać sponsorów, są czynione przez nas starania.

Największą przeszkodą w znalezieniu jest… sama nazwa Płomień i gra w Sosnowcu. Otrzymaliśmy wiele ofert w tym od firm zagranicznych, lecz gdy doszło do konkretów nic z tego nie wynikało. W sezonie 2007/2008 firma BH Steel na działalność Płomienia wyłożyła kwotę 3 mln złotych. Chciałbym nadmienić, że kontrakty zawodników zostały zrealizowane i wypełnione, co do złotówki. Gdyby nie udało się znaleźć strategicznego sponsora to firma Płomień SSA będzie nadal funkcjonowała, lecz na innych zasadach, a pierwsza drużyna zostanie wycofana – zakończył swoje wystąpienie prezes Hałasik.


Co się stanie, jeżeli nie uda się znaleźć potencjalnego sponsora do 30 czerwca?

Piotr Hałasik: – Klub skupi się wyłącznie na prowadzeniu grup młodzieżowych i szkoleniu tychże grup. Jeżeli prowadzi się inwestycje nie sposób się rozdwoić. Wszyscy w Polsce z podziwem patrzyli na sosnowiec, gdzie zawsze była pełna hala.

Paweł Kaczmarczyk: – Za wszelką cenę zrobię wszystko, aby ta siatkówka w Sosnowcu była, jeśli nie będzie innego wyjścia to stworzymy możliwość grania młodzieży w 2 lidze. Gdyby się jednak nie udało to będziemy próbowali wprowadzić siatkówkę męską na jak najwyższy poziom. Mam parę pomysłów na funkcjonowanie klubu, aby piął się w górę w przypadku niepowodzenia z potencjalnym sponsorem.

Przez kilka ostatnich lat był pan głównym sponsorem Płomienia, czy sparzył się pan na siatkówce?

Piotr Hałasik: – Nie sparzyłem się, było wiele przyjaznych sponsorów, klub kiedyś nazywał się Polska energia. Skłamałbym gdybym powiedział, ze klub bazował tylko na środkach grupy kapitałowej, którą kieruję. Jedni wcześniej odeszli, dzisiaj przyszedł czas na mnie.

Mówiąc o przyszłości mówicie, ze „coś” jest?

Piotr Hałasik: – Przy pomocy e-maili była korespondencja z zagranicznymi kontrahentami, lecz gdy doszło do konkretów nic z tego nie wyszło. Są to firmy zza Oceanu z branży turystycznej.

Czy sposonsoring w siatkówce jest opłacalny?

Piotr Hałasik: – Jak najbardziej tak, siatkówka odnosi sukcesy, życzę polskiej reprezentacji męskiej awansu do IO w Pekinie. Poza tym w siatkówce, nie ma korupcji tak jak w piłce nożnej, to „czysty” sport.

* notował Robert Sarna (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved